Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

pacjent13

Użytkownik
  • Zawartość

    66
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Tak, to prawda. Problem w tym, że pomimo znajomości przyczyn nerwicy nie da się się jej szybko i prosto wyleczyć. Terapia jest mało skuteczna a leki tylko "znieczulają". To są zmiany w strukturach mózgu, gdzie obszary odpowiedzialne za odczuwanie lęku są ponadprzeciętnie rozwinięte. Czasem pomaga cingulotomia.
  2. Jeśli ktoś ma między czaszką a mózgiem grubą warstwę betonu to nic nie zmieni jego podejścia do tego tematu.
  3. Co dla innych pójście do łazienki i kąpiel to relaks i wypoczynek Jedyny plus pandemii, to z tym myciem rąk czuję się mniej "głupi". Wcześniej bywało, że ktoś się śmiał ze mnie. Na przykład instrukcja jak umyć dokładnie ręce, to dla mnie prawie od zawsze oczywista sprawa. Inni muszą się nauczyć, bo byli przyzwyczajeni że wystarczy ochlapać trzy sekundy pod wodą. Zapewne chorobliwie oszczędni mają ból dupy, że muszą zużyć trochę więcej wody, a większy rachunek za wodę to mniej funduszy na alkohol... trochę odchodzę od tematu
  4. "SSRI ale jak patrzę na to wszystko, że one przestają działać po jakimś czasie i ,że niszczą receptory to strach mnie bierze" masz jakieś info na ten temat, link itp. ? -trochę wystraszyłem, bo biorę już sporo lat to g@#$o.
  5. "dane sprzed kilku lat"- to jak teraz jest? Twoje natręctwa się zmniejszyły czy może zmieniły się w jakieś inne dotyczące innych rzeczy? Ja kiedyś zużyłem na jedno mycie tysiąc litrów wody, myłem się trzy godziny. To było 15 lat temu. Teraz moje natręctwa nadal dotyczą higieny, ale w dużo mniejszym stopniu.
  6. pacjent13

    Przedwczesny wytrysk

    Ja się nie powstrzymuję, po wytrysku zajmuję się z żoną "innymi czynnościami seksualnymi", po 15 minutach jestem już zregenerowany i można próbować jeszcze raz, jest o wiele dłużej.
  7. "W przypadku kiedy w dzieciństwie byliśmy rozpieszczani, to wtedy takie dziecko staje się w dorosłości lękliwe a momentami nawet paranoiczne. Bo dzieci też muszą być karane, trzeba im wytaczać granice... " Ja nie byłem rozpieszczany, ojciec alkoholik, byłem nieustannie karany psychicznie i czasem fizycznie. Lęki mam do dzisiaj. Mam prawie 40lat.
  8. pacjent13

    HOCD

    Wydaję mi się, że musisz się teraz "odkodować". Mózg jest plastyczny i podatny na zmiany pod wpływem "treningu". Jeśli to sprawa nerwicy natręctw, to natręctwa zawsze atakują rzeczy na których nam najbardziej zależy. Błyskawicznie aktywowane są obszary mózgu odpowiedzialne za uczucie lęku. Stres zabija libido. Tworzy się błędne koło.
  9. pacjent13

    HOCD

    Może gdzieś w podświadomości masz duże obawy i ukryte lęki przed zajściem w ciążę. Seks z dziewczyną lub seks oralny z mężczyzną wyklucza zajście w ciążę, dlatego masz komfort psychiczny i możesz tylko wtedy w pełni oddać się przyjemności.
  10. Dopóki nie jesteś zagrożeniem dla otoczenia to nikogo nie interesuje Twoje wewnętrzne cierpienie. Oni (psychiatrzy) tylko udają zainteresowanie Twoimi uczuciami, żeby zrobić wywiad czy nie stanowisz zagrożenia.
  11. Ja z kolei miałem problem z ostrością wzroku przy czytaniu, akomodacją. Oczywiście też nerwicowe. Im bardziej się starałem tym gorzej. Musiałem przestać czytać na jakiś czas. Oczywiście przez ten czas nabawiłem się nowych natręctw. Najlepiej nic nie robić i patrzeć w sufit, bo każda czynność to frustracja.
  12. Po kwetiapinie srałem co 4 dzień i nie czułem się komfortowo z ciągle pełnymi jelitami.
  13. To nie działa tak jak to opisałeś. Teoria vs. praktyka. Uważasz że napięcie i lęk odchodzi po dłuższym powstrzymywaniu się od natręctw ? Nie. Lęk się zmienia i z czasem powstają z niego "ciekawe rzeczy". Kiedyś na początku terapii zgodnie z zaleceniami lekarzy powstrzymywalem się. To był w pewnym sensie "sukces" kiedy kilkanaście razy dziennie myłem po pół godziny ręce, a potem nagle potrafiłem zrobić to dwa lub trzy razy dziennie po minucie czasu. Taki był początek szybkiego pogarszania się nerwicy. Potem były kolejne natręctwa. Kolejne powstrzymywania się. Ale miejsce jednego pojawiały się dwa i tak dalej. Kiedy zrobiłem krok do przodu i czułem że daję sobie radę to mijał jakiś czas (najdłużej nawet kilka miesięcy) i pojawiało się takie załamanie, bo zaczynałem siębać rzeczy na które nie zwracałem dotychczas uwagi. Dzisiaj po tylu latach ulegam natrectwom, żeby po prostu czasem się wyspać. Wegetuję. Nie oglądam filmów, nie czytam książek bo nie mogę skupić uwagi dłużej niż kilka minut. Na spacer też nie wychodzę bo w ogóle nigdzie nie wychodzę. W pewnym sensie rozwój nerwicy się u mnie zatrzymał bo się pogodziłem że jestem jak niepełnosprawny umysłowo i nic na to nie poradzę. Ale to nie życie tylko wegetacja. Jeśli komuś radzisz jak ma radzić sobie z natręctwami to czy weźmiesz odpowiedzialność za swoje porady ?? Czasem szkodliwe porady ? p.s. ten post pisałem " na raty" w notatniku dłuższy czas, bo mam problem z koncentracją. Na początku mi się nie chciało, ale zdenerwowałem się kolejną poradą na natręctwa, w sumie zawsze tą samą, czyli " powstrzymuj się to lęk z czasem ustąpi".
  14. Jak sobie radzicie z tym myciem podczas epidemii ? Kurde, kiedyś byłem wyśmiewanym dziwakiem jak zakładałem rzeczy ochronne a teraz jestem "normalny". Po drugie ta terapia przez ignorowanie natręctw i zmuszanie się do nie mycia brudnych rąk... jakby się stała się już nieaktualna.
×