Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Niepewny

Czy wierzycie w to że macie schizofrenię

Rekomendowane odpowiedzi

12 godzin temu, take napisał:

Myślę, że pewnie nie masz niepełnosprawności intelektualnej, nawet w stopniu lekkim.

Może istnieją jeszcze jakieś inne zaburzenia intelektu niż "niepełnosprawność intelektualna"

Ale uważam, że to, że funkcjonuję na poziomie mniej więcej 8-9 latka jest jasnym dowodem, że z intelektem coś nie gra.

 

Edytowane przez mark123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może być tak, że funkcjonuję na poziomie przedszkolaka w pewnych dziedzinach mimo IQ powyżej przeciętnej i braku niepełnosprawności fizycznej. Dawno nie dostałem rozpoznania schizofrenii. Jesienią i zimą 2019/2020 byłem na oddziale dziennym i diagnozy F20 nie było w wypisie. Mimo tego może jest tak, że naprawdę jestem schizofrenikiem? Powiedziałbym, że mam coś nazywanego heboidofrenią (dzisiaj się tego nie diagnozuje, nie ma w ICD-10), tak jakby słabszą wersję schizofrenii zdezorganizowanej (hebefrenicznej, czyli hebefrenii), i to od dzieciństwa. Nie mam tak wielkich problemów z myśleniem, a moje zachowanie było dziwaczne już w dzieciństwie. Przypominało to trochę psychopatię. Heboidofrenia może być uważana za coś pośredniego między schizofrenią a psychopatią, przy czym heboidofrenia to też choroba psychiczna. Ale raczej nie o tak "ostrych" objawach jak schizofrenia klasyczna. Heboidofrenia występuje w dzieciństwie - dla mnie to jakieś zaburzenie schizorozwojowe. Może to być rodzaj autyzmu, całościowego zaburzenia rozwoju. Zachowania w heboidofrenii mogą być nieakceptowalne społecznie, a problemy społeczne większe. Pasuje to do autyzmu, CZR. Może heboidofrenia to odmiana zaburzenia schizotypowego? Zaczyna się w dzieciństwie, więc to dla mnie także całościowe zaburzenie rozwoju. Hebefrenia może raczej powodować niezdolność do samodzielnej egzystencji, znaczny stopień niepełnosprawności może być przy niej przyznany według mnie ze względu na zbyt poważne zaburzenia organizacji zachowania, działania itp. Osoba powinna być wtedy naprawdę nieporadna. Powiedziałbym, że heboidofrenię miałem zanim pojawiła się u mnie "podejrzliwość" (ok. 16 r. ż.) i zaczęły się "koincydencje" (ok. 23 r. ż.), przez nie pewnie otrzymałem diagnozę F21. Typowego aspergera nie mam. NVLD lepiej do mnie pasuje, ale też nie jest typowe w moim przypadku (choć nie tak nietypowe jak ASD, według mnie).  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ewidentnie masz psychozy. Te twoje ciągi to jedna wielka psychoza. Współczuje, ale skoro leki Ci nie pomagają, to je zmień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli uparcie  nie wierzysz w to, że masz schizofrenię potwierdzoną przez specjalistów, prawdopodobnie ją masz. To takie wypieranie choroby. 

Ja się pogodziłam z chorobą. Nie miałam sił by walczyć ze sobą i z innymi wokół. Odpuść i spójrz prawdzie w oczy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę nie mówcie u psychiatry,że chcecie być zdrowi.Bo to źle wpływa na ZUS.

Macie schizofrenię i się z trym godzicie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boję się dużych dawek leków psychotropowych. Ich skutków ubocznych. Po Abilify miałem straszną akatyzję, na szczęście tylko przez kilka dni. Zamkniętego szpitala się boję, bo tam nudno. Moje "urojenia" są zwykle przyjemne - wielkościowe, posłannicze, odniesienia związane z dużą liczbą "koincydencji" - podobnych zjawisk można znaleźć znacznie więcej na bazie oryginalnego tekstu Koranu, czy muzułmanie, którzy piszą o zależnościach liczbowych w księdze uznawanej przez nich za świętą też mają psychozę, bo dostrzegają mnóstwo "synchroniczności", zwłaszcza związanych z liczbami?

 

Jeżeli mam schizofrenię czy przynajmniej zaburzenia schizotypowe, to chciałbym wiedzieć, kiedy się to zaczęło. Czy było przed ukończeniem 18 r. ż.? W liceum miałem "epizod depresyjny", m.in. z lęku przed popełnieniem niewybaczalnego grzechu przeciwko Duchowi Świętemu, prawie cały czas walczyłem z myślami i czułem coś w rodzaju "rozpaczy", "przerażenia", miałem wtedy 17 lat i diagnozę ZA i OCD, byłem jakiś czas po braniu leków.

 

Gdybym miał od początku diagnozowaną schizofrenię (np. paranoidalną), a nie zaburzenia schizotypowe, to wielu koincydencji by nie było... Może ktoś wywołał u mnie zaburzenia schizotypowe, a nie schizofrenię, po to, aby wyszły ciekawe liczby? 

 

Diagnozę schizofrenii miałem przez kilka tygodni w 2016 roku, kiedy zaczynałem chodzić do przychodni dla dorosłych (nie byłem już studentem). Trzech psychiatrów wypisywało diagnozę F20 w dokumentacji. Nie było wtedy diagnozy zespołu Aspergera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.05.2020 o 22:11, take napisał:

Boję się dużych dawek leków psychotropowych. Ich skutków ubocznych. Po Abilify miałem straszną akatyzję, na szczęście tylko przez kilka dni. Zamkniętego szpitala się boję, bo tam nudno. Moje "urojenia" są zwykle przyjemne - wielkościowe, posłannicze, odniesienia związane z dużą liczbą "koincydencji" - podobnych zjawisk można znaleźć znacznie więcej na bazie oryginalnego tekstu Koranu, czy muzułmanie, którzy piszą o zależnościach liczbowych w księdze uznawanej przez nich za świętą też mają psychozę, bo dostrzegają mnóstwo "synchroniczności", zwłaszcza związanych z liczbami?


Religia w pewnych przypadkach to taka psychoza. Religia ma pomagać w życiu, a nie być obciążeniem. Koranu unikaj, bo to nie jest nasza cywilizacja. Do reszty się nie odniosę, bo nie jestem lekarzem tylko dziennikarzem z wykształcenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie to, że Koran nie jest "z naszej cywilizacji", nie jest argumentem za tym, aby go z miejsca odrzucić. Cywilizacja islamu jest bliższa naszej niż buddyjska czy hinduistyczna. "Straszną zagwozdką" są dla mnie liczbowe, literowe i naukowe cuda Koranu, które zostały odkryte ponad 1000 lat po śmierci Mahometa. Mogę myśleć, że tylko BÓG WSZECHMOGĄCY mógłby umieścić tyle zależności w księdze. Ilość "koincydencji" w Koranie jest uderzająca! Na mojej psychice zrobiła straszne wrażenie i mogę mieć coś w rodzaju urojeń posłanniczych i wielkościowych, że mam być nauczycielem Koranu dla całej ludzkości, jednym z najważniejszych w historii. Do mojej psychiki najbardziej przemawia islam, który nie uznaje pozakoranicznych źródeł takich jak sahih hadiths czy sunna za nieomylne. Koran grozi straszną karą - wiecznym potępieniem, męczarnią bez końca (tak jak wiele religii osób uznających siebie za chrześcijan). Tak wielka kara budzi "niewyobrażalny" lęk, że od razu dostaje się "psychozy potężnej". Moja mentalność "tworzy" własne teologie. Mam lęk przed wieprzowiną od kilku lat, od dawna. Bo zakazana w Koranie i Torze (Starym Testamencie). Moja psychika uważa, że wiara w dotkliwą karę boską jest bardzo szkodliwa, np. dla zdrowia. To sprzeczne z doktryną katolicyzmu. Fascynuje ją "nowa interpretacja Koranu" głosząca, że świat ma kilkanaście miliardów lat, Ziemia - kilka miliardów lat, człowiek istnieje od setek tysięcy lat, nie było globalnego potopu za czasów Noego; Biblia chrześcijan i Tora żydów są nieautentyczne i omylne w obecnej postaci; liczbowe, literowe i naukowe cuda Koranu są znakami od Allaha oznaczającymi, że to On (Bóg jedyny i wszechmogący) jest autorem Koranu, nie np. szatan, Mahomet czy kosmici; często spotykać można w tym nurcie pogląd, że hadisy sahih nie są nieomylne lub wręcz skrypturalizm, koranizm (czyli islam oparty jedynie na Koranie). Takie założenia są sprzeczne z religią chrześcijańską. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odrzuć to po prostu. Odrzuć islam, odrzuć katolicyzm i wszystkie inne religie. Poczujesz się lepiej. I nie szukaj koincydencji, bo to źle na Ciebie wpływa. Zastanów się co możesz zrobić by polepszyć swoją sytuacje życiową i na tym się skup. A nie na szukaniu liczb w Koranie czy Torze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Katolicyzm czy islam grożą wiecznymi torturami w piekle tym, którzy odrzucą te religie. "Koincydencji" nie trzeba szukać, dobra "koincydencja" jest niespodziewana. Ważniejsze jest to, co w wieczności, niż to, co w doczesności.

 

Wydaje się, że "znalazłem" coś, co może być dowodem na istnienie patriarchy Jakuba (Izraela) i jego dwunastu synów: [url=https://yfull.com/tree/J-Z18271/]haplogrupę J-Z18271 (Y-DNA)[/url]  - taka prosta męska linia rodowa całkiem popularna wśród Żydów na całym świecie. Datowana jest ona na około 2800 lat, ale strona, która podaje takie szacunki, może zaniżać wiek prostych linii męskich o 15-25%, a może nawet więcej. Nie jest wykluczone, że ostatni wspólny przodek posiadaczy tej haplogrupy żył ok. 3500 - 4000 lat temu. Czyli wtedy, kiedy żył Jakub według Biblii! Linia ta nagle dzieli się na co najmniej ok. 10 podlinii. Czy to dowód na istnienie synów Jakuba? Możliwe!

 

Moja psychika skojarzyła to z teorią antykatolicką i antybiblijną, według której Exodus odbył się nie w XV w. p.n.e., ale pod koniec XIII w. n. e., za panowania Ramzesa II, ewentualnie Merneptaha. Zdaje się, że wśród muzułmanów najpopularniejsza jest teoria, że faraonem, który utonął w Morzu Czerwonym, był Ramzes II. Spojrzenie na chronologię biblijną zdecydowanie wyklucza tę hipotezę (Exodus umieszcza ona ok. XV w. p.n.e.).

 

Mam straszną "fiksację" na Koranie. "Strasznie" przekonują moją mentalność matematyczne zależności związane z jego tekstem. "Obsesja". Ktoś powinien to wyjaśnić! Nie jestem ateistą. Istnienie jedynego, niepodzielnego Boga jest dla mnie logiczne. Mogę mieć skrupuły antykatolickie mówiące, że Bóg jest unitarny, a nie trynitarny (główną przyczyną tych skrupułów może być oczywiście... Koran). Nie chcę być heretykiem.

 

Moja psychika stwierdziła, że zarówno religia katolicka, jak i religia koraniczna, są bardzo trudne, wymagające. Biblia i Koran są kluczowe dla gorliwych wyznawców tych religii. Te religie mogą "ograniczać" człowieka według tych, co nie wyznają tych religii. 

 

Moja psychika "stworzyła" sobie własną religię, w której nie ma surowych kar bożych i każdy ma zbawienie z automatu... Nie jest to zgodne z wiarą katolicką i Koranem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×