Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nerwica lekowa, natrectw i wszystko co możliwe


Lucy86

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć. Nie wiem, czy to właściwie miejsce na ten post, ale nie do końca wiedzialam, gdzie napisać. 

Moje problemy zaczęły się dawno temu, ale przez ostatnie pięć lat funkcjonowałam bardzo dobrze. Nerwica wróciła w ostatnim czasie z powodu różnych czynników. Teraz jak analizuje to widzę, ze nastawilam się na za duży stres i organizm zwyczajnie nie wyrobił. 

Moj największy problem to paraliżujace leki o zdrowie. Od początku lutego bylam u lekarzy nieskończoną ilość razy, ze wszystkim. Moja koleżanka powiedziała, ze chyba zostało niewiele, czego sobie nie przebadalam :( żeby iść do lekarza z nagłym objawem potrafię wyjść z pracy albo przyjść później. Na razie ciągle coś wymyslam, ale jest ciężko i boję się, ze ktoś sie w koncu wkurzy o te wyjścia.

Zaczelam psychoterapie ale to pierwsze spotkania, więc na razie nie widac efektów. Od psychiatry dostałam leki, ale boje się je wziąć, przerażona efektami ubocznymi z ulotki. Szczerze to mam wrażenie, ze łatwiej wymienić czego się boję niz czego się nie boję :( momenty spokoju są nieliczne i krótkie.

Zaczelam miec myśli samobójcze, bo przestało mnie cieszyć życie spędzane u lekarzy i w ciągłej pogoni za diagnoza. Mieszkam sama, więc za bardzo nie ma mi kto pomoc, jak jest gorzej. Wczoraj miałam straszny kryzys i nie mogłam nawet zasnąć. Jestem już tak zdesperowana :(

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno nie przebadałaś się bardziej niż ja. Bieganie do lekarzy mi akurat pomaga na krótko, bo jak wykluczę jedną chorobę to zaraz sobie wkręcę następną. To zresztą dość powszechny tutaj mechanizm. Wszyscy na to cierpią. Proponuję wziąć jednak leki od psychiatry, skoro przyczyny fizyczne objawów masz wykluczone. Te skutki uboczne to jednak bardzo na wyrost wypisane. Masz przepisane jakieś SSRI rozumiem? A jakąś benzodiazepinę dostałaś doraźnie? Weź ją jednorazowo i jeśli Ci pomoże i uspokoi to będziesz miała dowód, że masz problem z głową a nie z ciałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Parogen to lek z grupy SSRI. Bierze się go długo i jego działanie można odczuć dopiero po kilku tygodniach od rozpoczęcia zażywania. Nie uzależnia. Natomiast benzodiazepiny to środki doraźne typu rellanium, hydroksyzyna, lorafen, afobam itd. Działają prawie natychmiast i można się nimi ratować w chwilach szczególnie ostrych napadów lęku. Jednak ich długotrwałe zażywanie z różnych powodów jest niewskazane.

Parogen to dobry lek. Dobrze działa na lęki. Zażywałem go półtora roku. Ze skutków ubocznych jedynie spadek libido prawie do zera i brak ochoty na seks. Jednakże początki zażywania są trudne bo może wystąpić nasilenie objawów (napady paniki, silne lęki, uczucie duszności, kołatania serca i takie tam). Wtedy własnie przydaje się bardzo benzo jakieś. Przez dwa pierwsze tygodnie może być potrzebne. Jednak wierz mi, że mimo tych trudności, jak lek zacznie działać, to poczujesz się o niebo lepiej. Mnie parogen wyciągnął z bardzo wielkiego doła. I czułem się bardzo dobrze. Nie wahaj się sobie pomóc.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×