Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam


nosilence

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. To mój pierwszy post.Mam ponad 40 lat. Cieszę się trafiłem na to forum bo wiem że nie jestem sam. Mój przypadek zaczął 2 miesiące temu. strasznie bolał mnie brzuch. Złożyło się sporo stresów itp. Po pracy jadąc do lekarza naczytałem się w internecie że objawy mogą być podobne do raka przełyku i że ten rak ma wysoką śmiertelność. W izbie przyjęć zbadano mi krew i wszystko katalogowo ale jeden parametr wyszedł źle - DDIMMER. Lekarz powiedział że to może być zator płucny więc poszedłem na oddział - zona z nerwów mało nie zemdlała.Oczywiście telefon w rękę i sprawdzenie co to DDimer ( dla niewtajemniczonych jest to parametr krzepliwości krwi i może mieć bardzo dużo przyczyn ale oczywiście wyczytałem że między innymi informować o raku w organizmie - jak się okazało później niestety wszyscy z nerwicą mają podwyższony ten parametr i to sporo ale lekarz o tym nie wiedział i szukał zatoru. I teraz tak tomograf komputerowy z kontrastem , prześwietlenie RTG oraz USG , kilkanaście badań krwi na 3 strony taki profesjonalny z markerami na raka wymaz z żołądka wskazały że jestem zdrowy jak byk tylko mam delikatne zapalenie błony śluzowej żołądka. Mimo wszystko tak się tym wkręciłem że mam raka ( mój ojciec rok wcześniej zmarł na raka ) że siadła mi psychika i wmówiłem sobie że niedługo umrę. Nie wytrzymałem i poszedłem do psychiatry. Przypisał mi Trittco xr 150 + Dulsevia 30 mg. Brałem 2 tyg i było ok . Po 2 tygodniach zaczęłi mi się pojawiać piski w uszach stopniowo głośniejsze. Doszło do takiego momentu że piski były nie do wytrzymania serce mi waliło myślałem że mam zawał. Przyjęli mnie na kardiologi sprawdzili i stwierdzili że serce i ekg w porządku jedynie bicie serca mam przyspieszone. Poszedłem do drugiego psychiatry ten zalecił odstawić mi jeden z antydepresantów i przeszły mi piski z jednej strony ucha. Niestety zostały na drugim. Niestety zajrzałem do internetu i przeczytałem o szumach usznych bo tak nazywają piski które mam w lewym uchu. Naczytałem się że zostają do końca życia. Spanikowałem poszedłem do laryngologa i słuch perfekcyjny. Tak się nakręciłem tymi piskami że mam chęć natychmiast jechać na komorę hiperbaryczną dotleniającą aby ratować słuch bo może lek antydepresyjny uszkodził mi jakiś nerw słuchowy . Dziś o dziwo zaczęło mi piszczeć w głowie. Bardzo się z tego powodu ucieszyłem bo uświadomiłem sobie że to może nie mam uszkodzonego nerwu w uchu. Ciągle mam chęć gdzieś jechać i szukać przyczyny pisków z jakimiś badaniami i wynikami. Proszę jak sobie z tym radzić ????     Czy ktoś ma takie piski i czy to przechodziło a może naprawdę mam z tym problem ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj. Miałem podobna sytuację do Twojej około rok temu. Tygodniami miałem tępy ból głowy. I oczywiście też miałem myśli typu że to guz mózgu. Na szczęście było to po prostu zwykłe przeziębienie głowy. Nie nosiłem w ogóle czapki a okazało się że moja głowa jest strasznie wrażliwa na zimno i wiatr. W tym sezonie już się zabezpieczyłem i czapkę noszę i żadnego bólu nie mam. A ja ten ból dodatkowo podtrzymywałem jeszcze moim stresem więc minęło kilka tygodni zanim poczułem się w pełni zdrowy. Myślę że to po prostu zwykły strach przed rakiem. I nie jest to nic dziwnego bo to normalna fobia jak każda inna. Staraj się prowadzić zdrowy styl życia: aktywność fizyczna, zdrowa żywność itp. Zawsze to mniejsze ryzyko. Co do pisków w uszach to może Cię po prostu mocno zawiało. Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie w ostatnich dniach trochę powiało i może to po prostu z tego wiatru jak nie miałeś czapki albo jadac samochodem miałeś uchylona szybę i po prostu owiało. Czy podczas tych pisków albo szumów odczuwasz jakiś ból? Jeżeli nie to myślę że nie ma co się niepokoić tym bardziej że laryngolog potwierdził że wszystko jest OK. Jak czujesz ból to może to po prostu wina tego wiatru. To jest moje przypuszczenie bo jeżeli naprawdę przy silnym i zimnym wietrze nie miałeś żadnej czapki ani nic a masz krótkie włosy to bardzo łatwo o zawianie ucha. Życzę zdrowia i pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Dziękuję za odpowiedz. Niestety piski są już od ponad miesiąca. Mam przypuszczenia że to jakiś uszkodzony nerw bo 1 psychiatra zapisał mi leki i po 2 tygodniach pisk wzrastał to stanu niemożliwego do wytrzymania tzn pisku fizycznie nie dało się wytrzymać. Natychmiast zmieniłem lekarza i ten kazał odstawić mi jeden lek i jak ręką odjąć zeszło z jednej strony głowy(ucha).Niestety wyczytałem że są leki które mogą uszkodzić słuch. Z rana jest ok ale w czasie dnia i na wieczór piski się zwiększają. Mam kolegę który strzelał z broni na strzelnicy bez słuchawek i uszkodził słuch. Jedyne co go uratowało to komory hiperbaryczne gdzie pompuje się tlen który pobudza nerwy. Laryngolog zbadał słuch ale to może być wina nerwów ucha środkowego. Wiem że są też zmiany nieodwracalne - śmiertelnie się boje tego .  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×