Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Karfar

Powitalny

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim,

Jestem tutaj nowy, mam 20 lat, jak dotąd przeglądałem tylko rózne tematy na tym forum. Założyłem konto tutaj, ponieważ kilka tematów na forum pasuje idealnie do mnie, które były napisane już szmat czasu. Chciałbym się skontaktować z takimi osobami i dowiedzieć się czy sobie poradzili, jak sobie poradzili i co było faktyczną przyczyną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem dokladnie co mi jest, ale jestem strasznie, otępiały, zobojętniały, zaczynam unikać ludzi, opuszczać szkołe a mam maturkę i egzamin zawodowy w tym roku. I z góry dodam, że nie jest to jakiś szok i obawy przed maturą czy egzamiem, bo objawy towarzyszą mi już bardzo długo, z 5 lat, ale tak się w tym zagubiłem i straciłem rachubę czasu, że moge się mylić a nie chce nikogo w błąd wprowadzić

Edytowane przez Karfar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Karfar a czy izolowanie się od ludzi nie spowodowane jest atmosferą która panuje w szkole? zacząłeś unikać wszystkich jak rozumiem? Piszesz też głośno o tym, że czeka cię egzamin dojrzałości w tym roku, jak i zawodowy, uczęszczasz do technikum?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uczęszczam do technikum, które mnie w ogóle nie interesuje, unikam ogólnie ludzi bo nie ogarniam co się dzieje dookoła, czuje się wyobcowany

Edytowane przez Karfar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Karfar no to jak jesteś tak zrezygnowany i zobojętniały na wszystko, to może warto się wybrać do specjalisty po pomoc, myślałeś kiedykolwiek o tym? Piszesz, że zmagasz się z tym od dość dłuższego czasu, ~5 lat przy wieku 20 lat, to mnóstwo czasu...! jak sobie do tej pory z tym radziłeś, technikum jest czteroletnie, więc zaczęło to się jeszcze w gimnazjum!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to jest Forum otwarte, publiczne, tematy które nas dotykają i o których chcielibyśmy porozmawiać, czegoś się o nich więcej dowiedzieć, piszemy na głównej, z prostego względu, wtedy każdy może wyrazić swoje zdanie, podzielić się doświadczeniem, coś zasugerować, czy doradzić! ...co do PW to nie jest dobry pomysł! (przynajmniej ze mną) Napisz coś więcej o sobie, coś co chcesz zmienić, coś co cię boli, takie ogólniki niczego nie wniosą, nie ma punktu zaczepienia, pomyśl o specjaliście! pozdrawiam! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzę do psychologa, teraz już normalnie, pierwszy raz byłem jakieś 2,5 roku temu ale nie chodziłem regularnie, ta pustka nie była tak nasilona więc wtedy sobie powiedziałem "jakoś to będzie, jakos się ułoży" Teraz zacząłem faktycznie dostrzegać, to otepienie i wszechogarniającą pustkę. W dzieciństwie bylem uzależniony od komputera, grałem sporo i to mi sprawiało satysfakcje, wolałem wybrać konputer niż kumpli. Spodobalo mi sie zycie wirtualne i nie przejmowałem się zbytnio niczym. W gimnazjum chciałem sporządnieć, zacząłem się uczyć, dostawałem dobre oceny, ale bardziej kujon niż żeby cokolwiek zrozumieć. Doszła nerwica natręctw, polegało to na tym że jak nie zrobię czegoś kilka razy to stanie się coś złego. Nie zostalem nauczony jak się uczyć. W gimnazjum pojawił się też pierwszy alkohol, co do papierosów to nie zapaliłem ani razu, nie widziałem w tym sensu. W szkole średniej natomiast, doszły papierosy, na samym początku zapalenie do towarzystwa, później przez nerwy aż w końcu do nawyku. Doszła też marihuana gdzie stopniowo było jej coraz więcej, rzucilem jakieś 3 miesiece temu i od nowego roku fajki. Do tego wszystkiego problem alkoholowy ojca, nie że pije codziennie, od czasu do czasu ma takie ciągi np zaczyna w pt a kończy w środę. Bywa, że nie pije on miesiąc ale po miesiącu zdarza się taki ciąg np co 2 tygodnie. Dlatego też chodzę do psychologa do ośrodka dda. Nie wiem co jest ze mną nie tak. Czy to już jest jakoś z genach, czy po prostu w pewnym etapie zycia sie totalnie zagubiłem ? Czy to depresja czy autyzm? Chce sobie zrobic eeg i w tym tygodniu jeszcze bede rozmawiał o tym z psychologiem. Obawiam się, ze tak już będzie zawsze a ja nie dam rady tak.. ale próbuje walczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam jeszcze, że byłem pierwszy raz 2 lata temu u psychiatry i drugi raz jakiś miesiąc temu, opowiedziałem mu znowu o moim stanie i był zdziwiony czemu nie podjąłem leczenia. Mówiłem mu o moich obawach co do farmakoterapii, chciał rozwiać moje wątpliwości tym, że są w tej chwili psychotropy nowej generacji. Nie jestem przekonany żeby iść tą drogą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Karfar napisał:

Czy to depresja czy autyzm?

to nie nie jest żaden autyzm, ale podejrzewałbym depresję, depresję leczy się farmakologicznie lekami SSRI, to są leki pierwszego rzutu, przy tego typu problemach! Radziłbym ci umówić się na wizytę do lekarza psychiatry, w twoim bieżącym stanie może być tylko gorzej, alkoholizm ojca na 100% ma ogromny wpływ: - burdy, awantury, wrzaski, to wszystko osiada na młodym i wrażliwym umyśle! Ucieczka nic nie da, bo nie ma ucieczki, trzeba działać, a nawet niech to będą leki, jeśli miałyby cię wyciągnąć z obecnego stanu i marazmu, to może warto zaryzykować? Nie zależy ci na niczym, straciłeś zainteresowania, świat przestał cię cieszyć, no może jednak warto, co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×