Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Energetyczka

Dobry wieczór

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

 Przeszukiwałam forum (może nie dość dokładnie) żeby znaleźć coś podobnego co mnie trapi, ale znajdowałam części i w sumie dalej nie wiem. 

Jeszcze 10minut temu czułam się jakbym totalnie zwariowała i teraz pisząc to czuje się jakby to był zły sen. Zupełnie nie mogę znaleźć słów, a czekając na aktywowanie miałam wrażenie, że po prostu ten potok mnie rozsadzi i tylko klikałam "odśwież, odśwież",a teraz znowu jest normalnie. To się zdarza codziennie, raz w tygodniu, miesiącu i nie mam pojęcia co wywołuje ten stan. To jest uczucie totalnej beznadziei, panika, pustka i takie poczucie, że jestem sama, nikogo nie obchodzę, w sumie nieważne i czuję się tak źle, że boli mnie każdy mięsień. A potem to mija, i zostaje straszne poczucie winy "bo przecież naprawdę mam fajne życie i o co Ci chodzi". I to jest naprawdę ciężkie do opisania bo jak mija to czuje, ze to wszystko wyolbrzymiam, zmyślam i tak naprawdę nie mam powodu żeby czuć się źle i to jest żałosne jak się zachowuje. 

Jeśli chodzi o codzienność to mam straszne problemy z jedzeniem. Albo nie jem praktycznie nic przez wiele dni i wtedy czuje się wspaniale, ale wiem, że to jest bardzo niezdrowe, albo jem ciągle jak odkurzacz i wtedy przez chwile jest dobrze , ale jakieś kilka dni później patrzę w lustro: "noo wyglądam spoko", kolejne zerknięcie i zaczynam na siebie krzyczeć "jesteś taka obrzydliwa, powinnaś uciąć te zwały tłuszczu, jakim cudem ludzie chcą się z Tobą zadawać jak jesteś takim śmieciem" i czuję taką złość na siebie. Jadę po sobie jakieś 10min i nagle mija jak ręką odjął, a ja jestem przerażona czemu się tak zachowałam. 

Wiele razy próbowałam się umówić do specjalisty. Nawet kilka razy mi się udało, ale w ostatniej chwili tchórzyłam i odwoływałam. Boję się, ze nie dam rady mu powiedzieć tego słowami i będzie to we mnie narastać. A ja jestem bardzo zmęczona tym, że nigdy nie jest stabilnie. Może dla was to nic niezwykłego, ale ja pisałam to ponad godzinę i to maleńka część, ale może to jakiś początek, próba przyznania się, że no coś nie halo. Dziękuję serdecznie za przeczytanie całości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hejka. Nie ma się czego obawiać, jeśli chodzi o wizytę u psychologa. Po prostu idź i powiedz mu to, co tu napisałaś. Samo wygadanie się powinno przynieść jakąś ulgę. Ile masz lat? I od jak dawna masz te problemy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×