Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
one man show

bez sensu - czyli nikogo i tak nie obchodzisz. głęboki wdech i rób co do ciebie należy.

Rekomendowane odpowiedzi

czasami wydaje mi się że gorzej już nie może być i nie jest to myślenie nieprawdziwe. zbyszek lisiecki - właściciel portalu schizofrenia.evot.org powiedział kiedyś że pokonał bariere wstydu przez pewne wydarzenia w swoim życiu. według mnie jest to dziwne stwierdzenie. nie można się nie wstydzić, czy nie odczuwać zażenowania swoim zachowaniem, które jest nie adekwatne bądź po prostu ośmieszające. i tu dochodzimy do sprzeczności. więc czy czasami może nam się wydawać że "nie może być" gorzej? wydawać nam się może. to po pierwsze. po drugie ludzie, bo ze przez nich odczuwamy różne emocje i tak czasami mogą mieć o nas zdanie czy opinie niezależną od naszego postępowania albo tego co robimy. np. ja zawsze jak widzę absurd albo dramat jakiejś postawy popadam w skrajność żeby tego nie robić. w szkole kiedy widziałem że koledzy się nie uczą, ja widząc błąd takiej postawy uczyłem się. później z nauką było odwrotnie, bo dostrzegłem bezsens uczenia się. z pieniędzmi i ze wszystkim jest porobnie. po trzecie. ludzie i tak żyją swoim życiem i po pewnym czasie zapominają albo żyją większą sensacją. pokonać wstydu się nie da, ale błędne myślenie o sobie że zrobiliśmy źle, popełniliśmy błąd, za który musimy się wstydzić do końca życia. pewnie tak jest. tylko czy warto? zabrzmiało niebzyt optymistycznie to może bardziej rozwinę co mi siedzi w głowie. kiedyś byłem zdolny, utalentowany, z perspektywami. dziś jest inaczej. jednak nic nie stoi na przeszkodzie żeby sytuacja się odwróciła. tzn. że zły stan będzie przeszłością i powiem kiedyś o sobie coś całkiem odwrotnego: kiedyś byłem nikim, pośmiewiskiem, błaznem swoich poglądów. dziś odyzskałem dawną radość i honor.

niestety myślenie o wstydzie to uniemożliwia. dlatego "wzorem" dla mnie jest pewna pani która gada sama do siebie idąc miastem. po pewnym czasie ludzie zaczeli ją traktować jako elemntem miasta. jednego z "nich". nie jest już nawet kimś innym. jest po prostu. i pewnie jak leki zaczynają działać. pewnie czuje wstyd i smutek. ale dlaczego? przecież jutro wstaje nowy dzień...

Edytowane przez one man show

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

po trzecie. ludzie i tak żyją swoim życiem i po pewnym czasie zapominają albo żyją większą sensacją. pokonać wstydu się nie da, ale błędne myślenie o sobie że zrobiliśmy źle, popełniliśmy błąd, za który musimy się wstydzić do końca życia.

Ciekawe przemyślenia.

Kiedyś przeczytałam pewną czeczeńską, a może inguską anegdotę, że żołnierz przybył w gościnę do kobiety i niechcący dotknął jej koniuszkiem palca, więc by zmyć swoją hańbę i na dowód czystości swych intencji następnego dnia zniknął z obejścia, pozostawiając jej tylko swój obcięty palec.

I wtedy sobie pomyślałam, że owszem, może to tylko legenda, ale analogicznie - ile ludzie sobie nakładają ograniczeń, czują się upokorzeni i zawstydzeni gdy choćby przypadkiem naruszą jakąś normę społeczną... a po co się tym przejmować, kto będzie o tym pamiętał... Na przykład czy ktokolwiek pamięta o jakimś człowieku, któremu zdarzyło się za przeproszeniem pierdnąć przy stole w towarzystwie w latach 60.? Czy drobny momentalny dotyk wart jest bólu odcięcia sobie palca i do końca życia egzystencji bez niego? Czy głupie pierdnięcie w towarzystwie jest warte rozpamiętywania do końca życia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×