Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Jatutylkosprzatam

O co tu chodzi?

Rekomendowane odpowiedzi

:105: Witajcie! :tel:

W końcu tu napisze bo jestem coraz bardziej zły na siebie...

Otóż czuję się jakbym wpadł w gówno emocjonalne, dosłownie z którego sam nie wyjdę, chyba że w idealnych warunkach (lecz szansa na nie to niestety mała po wielu próbachh, działa tylko odcięcie się od całkowite, ale to niemożliwe teraz a poza tym chce sie z tym zderzyc i wyjaśnic raz na wieki wieków amen)

 

Chciałbym się przestawić. Ogólnie jestem otwarty, mam swoje zdanie i samoświadomość mojego stanu.

Czuje ,że nie wykorzystuje Siebie nawet w 50%, udaje w wiekszosci moje zachowania mimo to ludzie mnie lubią ale nie wchodzę w głębsze relacje bo chce żeby znali mnie prawdziwego co przy tym syfie jest niemożliwe, gdybym nie musial siedzialbym i patrzył bez sensu z gonitwą myśli w telefon.

Otóż będąc mały miałem wpojone zasady pewne, ogólnie jeszcze pare innych czynników wpływało. I czasem zamiast stanąć we własnej obronie, ignorowałem i jakoś to było, byłem sobą i wszystko ok.

Ale np teraz nie czuje swobody w obliczu ludzi z tamtych czasów, czuje sie jakis ograniczony. Nie mogę robić rzeczy które bym chciał robić bo mam spadek nastroju i jakieś dziwny "styl bierności"

tzn; nic nie robienie, gapienie sie w jedno miejsce, sztywnosc umyslu, brak skupienia. Może moja samoocena czuje się urażona. Dodatkowo chciałbym się wznieść się ponad wyżyny, być sobą ale to mnie ściąga, sprawia sztywność umysłu, brak koncentracji, pewności siebie, priorytetów.

Ale czy to to? Napewno ma jakiś wpływ, ale bardziej chodzi o to ,że mam z kim np. sprzeczke, albo złe wspomnienia gdzie to ja byłem "nie górą" albo źle zareagowałem, cokolwiek.

I nadal jestem w sporze z tą osobą pojawia się uczucie bierności, co innego jak się z nią pogodzę - wszystko wraca do normy, wszystko nabiera kolorów i relaks, zero sztywności. Może coś z samooceną? Chciałbym zacząc w koncu serio zyc a nie czuc sie uwieziony. No oddałbym nie wiem co za wskazówkę jak z tym wygrać- moge wyjsc nawet na mount everest bez bielizny.

 

ps: W innej lokacji bez tych myśli, otoczenia i w "wyleczeniu" się z tego (poczułem ze sprawa zamknieta) budziłem się rano z uśmiechem i chęcią działania.

Potem wróciłem do miasta i poczułem podświadomość która zaczęła się skupiać na rozdwojeniu jaźni, konflikcie wewnętrznym jaki jestem naprawdę - a jaki byłem i za jakiego ludzie mnie mają..

 

Dzięki ,że jesteście na tym forum i się udzielacie, szanuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jatutylkosprzatam, a może wszystko sprowadza się do Twojego otoczenia i potrzeby zmiany? To, że kiedyś Ci ono odpowiadało wcale nie musi oznaczać, że w chwili obecnej równiez tak jest. Może to jest główny problem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie czuje nieprzyjemne napięcie emocjonalne i fizyczne np w stosunku dokonkretnej osoby np. takiej co mi wyrządziła kiedyś krzywdę/pokłóciła się ze mną, wjeżdżając na moją osobę i ja się postawiłem, po czym zostało między nami to napięcie, czuje takie niedowartościowanie, brak poczucia szczęścia, elestyczności i jasności umysłu (koncentracji).

Jak wracałem z innego otoczenia w którym czułem się świetnie, bez tych uczuć i tego "lęku" to nagle zacząłem schodzić na ziemie i pierwsza mysl i uczucie jakie sie pojawiło to:

poczucie "nie załatwionej sprawy", takie drugie dno bycia,poczucie ,że ktoś (ta osoba) jest i w jakiś sposób może mi zaszkodzić- mniej więcej coś takiego, nie bierzcie tego ostatniego stwierdzenia dosłownie, próbowałem odzwierciedlić uczucia.

Dzięki Lilith za odpowiedź :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jatutylkosprzatam, a może szczera rozmowa z tym kimś i oczyszczenie atmosfery? A jesli nie, to może jednak warto "odpuścić"? Zadręcza Cię to, zamęcza. Szkoda energii. Co się stało, to się nie odstanie. Szkoda tracić życia i zdrowia na myślenie o czymś, z czym niewiele da się zrobić. Inaczej będzie się to nawarstwiać i Cię zatruwać. Już w zasadzie tak się dzieje. Myślę, że to Twoje podejście Cię wyniszcza, bo za bardzo się tym przejmujesz. Nie znam co prawda szczegółów, ale myślę, że zbyt mocno się przejmujesz sytuacją i tym, co może lub nie może się dziać ze strony drugiej osoby...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość flossy
Ogólnie czuje nieprzyjemne napięcie emocjonalne i fizyczne np w stosunku dokonkretnej osoby np. takiej co mi wyrządziła kiedyś krzywdę/pokłóciła się ze mną, wjeżdżając na moją osobę i ja się postawiłem, po czym zostało między nami to napięcie, czuje takie niedowartościowanie, brak poczucia szczęścia, elestyczności i jasności umysłu (koncentracji).

 

To wygląda trochę na wyrzuty sumienia. Ta osoba bez powodu wjechała na Ciebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie z powodu mojej ignorancji czy po prostu olewania, kurde czuje cały czas napiecie.

Lillith nie da sie, to siedzi w mojej podswiadomosci.

Ogólnie zaczyna sie to napiecie jak zachowam sie w sposob w stosunku do tej osoby, który nie jest zgodny ze mną, juz sam niewiem skąd to sie bierze.

Czuje złe nastawienie do tej osoby nawet trochę lękliwe (?) czy coś takiego, koncentracja na tym uczucie- taka druga rzeczywistosc, baardzo obniżony nastrój, słabe poczucie wartości. To nie wiem od czego zacząć, już miałem tak z 3/4 osobami. Jak wam to opisać? Może znajdziemy jakiś czynnik konkretny który to wywołuje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jatutylkosprzatam, co to znaczy "w sposób, który nie jest zgodny ze mną"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jatutylkosprzatam, co to znaczy "w sposób, który nie jest zgodny ze mną"?

To znaczy w tym przypadku, ze będąc pod czynnikiem tego napięcia lub innym który sprawiał że wycofany, lękliwy, zbyt agresywny itd gdzie nie byłem "wolny", źle oceniłem przez to np sytuacje i nie mogłem zareagować zgodnie z sobą tylko sterowały mną te podswiadome emocje ktore same sie narzucaly.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze dodam ze to wszystko dzieje sie w glowie CHYBA, jestem wycfany, lękliwy, udaje bardziej niż zyje naprawde.

 

x.

 

Czuje ze negatywne emocje do osoby, nawet jak wypowiadam na glos tę osobę czuje taką sztywność, napięcie i zdenerwowanie, rozkojrzenie nawet. Niewiem, jak się kiedys z taka pogodzilem odrazu zaczął umysł zdrowieć z tych ograniczajacych negatywnych emocji choć niewiem czy to nie inna sprawa.\

 

Już sam nic niewiem.

 

x

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odczuwam takie blokowane emocje, psujące mi humor, delikatnie lękliwe co do pewnego okresu mojego życia, jak byłem mały.

 

Wówczas mi dokuczano ze str innych i czuje to w stosunku do osob z ktorymi sie potem nie pogodziłem. Niewiem czy to ma cos wspolnego....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×