Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Kilka lat temu jako mała dziewczynka dużo krzywdy mnie spotkało że strony rodziny będę pisała przerwami bo pamiętam tylko urywki.

Był to okres przedszkolny, ojczym wyprawił do agencji towarzyskiej mamę, a sióstr nie było że względu na to że również miały dość alkoholowej atmosfery w domu. Więc zostałam z nim sama, pokazał czym jest upokorzenie dla dziecka,. Zaczęło się od tego że siedział na fotelu rozmawiał przez telefon i wyzywał matkę, jednocześnie maturutbując się na moich oczach, wstał i mnie dusił nie rozumiałam o co chodzi.

Leżałam z nim w łóżku i łaskotal mnie po ręce i pytał'podoba Co się? " lubisz tak'? Tylko kiwałam głową ze strachu że 'tak' dziecko niezrozumie o co chodzi, uwodził mnie

Krzyczałam 'zostaw mnie tato' naprawdę tego nie chciałam, kopalam go w między nogi ale był silniejszy śmierdzial pieczywem i wodą kolońską, i się stało zgwałcił mnie, mdlałam wtrdydochodziło do seksu analnego oralnego, mówił abym brała do buźki, dlawilam się, pisząc to zbiera mi się na wymioty. Kazał mi się umyć i zmywalam przed nim to wszystko stałam naga on się patrzył jakby chciał mnie zjeść, było pełno krwi moczu, i brudu, jego smrodu na moim ciele, mam ogromne obrzydzenie, usłyszał kroki mamy powiedział jej ze dostałam okresu, ale jak to możliwe że kilkuletniq dziewczynka dostała miesiączke?

Nie chciałam chodzić do szkoły ojczym kazał dla sióstr ciągną ć mnie siłą do szkoły, siostry ciągnely mnie za ręce i nogi.

Ogółem mama i ojczym dużo pili, bili się, latały talerze noże po domu, rzucali się nimi i to narazie na tyle, dziękuję jeśli ktoś przeczyta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

klaudia19, przerażające jest to, o czym napisałaś. Mimo, że znam ogrom cierpienia, jakiego doświadczyłaś, to brakuje mi słów. Chciałabym Ci napisać coś, co pozwoliłoby poczuć Ci się lepiej, wesprzeć Cię, ale wiem, że tak naprawdę żadne słowa nie sprawią, że Twój ból minie. Jest to rana już na całe życie. Życzę Ci z całego serca, żeby udało Ci się poskładać na terapii te kawałki, które zostały i oswoić się z bólem na tyle, by móc żyć...Jest to możliwe, choć bardzo trudne.

Niewiarygodne, jak dorośli zawodzą dzieci...

Dzieci są bezbronne, skazane na swoich opiekunów. Rodzice powinni bronić dzieci, opiekować się nimi, uczyć. Zamiast tego tak często zawodzą i krzywdzą. W taki, czy inny sposób...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co by było jakbyś dowiedziała się że ktoś go np zabił w pijackiej bójce? Albo że zmarł/zamarzł zapiwszy się gdzieś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli to COŚ jeszcze chodzi po świecie, to w jakim mieście żyje? :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

klaudia19, całuję Twe stopy. Jeśli chcesz, wejdź mi na głowę i zatańcz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niewiarygodne, jak dorośli zawodzą dzieci...

Dzieci są bezbronne, skazane na swoich opiekunów. Rodzice powinni bronić dzieci, opiekować się nimi, uczyć. Zamiast tego tak często zawodzą i krzywdzą. W taki, czy inny sposób...

„Zawód” w takim przypadku wydaje mi się być bardzo eufemistycznym określeniem.

Autorko, nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co przeszłaś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Babilon 69, owszem. Niemniej jednak nie będę się dosadnie wyrażać, ponieważ to w niczym nie pomoże - wiem to niestety z autopsji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith, rozumiem i bardzo mi przykro, że również padłaś ofiarą przestępcy (sic).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśli to COŚ jeszcze chodzi po świecie, to w jakim mieście żyje? :evil:

 

pojadę tam z kanistrem benzyny, Ale wezmę piłę mechaniczną, kij do baseballa i bede potrzebować jeszcze garaż a w nim samochód.

Co temu zrobie? ... to zostawiam już wyobrażni ale nic dobrego.

 

Łzy mi poleciały czytając to. Jestem zdruzgotana tym, co przeczytałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z takim zyciorysem, na pewno dajesz sobie rade w zyciu!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×