Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
lily994

Uśmiech w nieodpowiednich sytuacjach

Rekomendowane odpowiedzi

Na jednym z moich spotkań terapeutycznych (chyba 3, niedawno zaczęłam chodzić) miałam taki... głupkowaty nastrój. Na początku było całkiem dobrze. Bylam rozluźniona, pozytywnie naładowana przez wcześniejszy spacer i skora do rozmowy. Gdy jednak wspomiałam o samookaleczeniu, zaczęłam się uśmiechać co zostało skomentowane przez terapeutę. Wytłumaczyłam się tym, ze nie jest dla mnie coś hmmm... niezwykłego ? Robie to od 5 lat, była długa przerwa ale wrocilam. Lecz ten uśmiech... sama się sobie dziwie i jestem tez zaciekawiona, dlaczego taka reakcja ? Mieliście podobne sytuacje? Później sie szybko ,,wypaliłam" i już ciężko było złapać ze mną kontakt co jest dla mnie typowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Reghum

Typowe dla mojego typu schizofrenii jak i hebefreicznej. Często moje reakcje są nieadekwatne do tego co przeżywam, nawet to co piszę nie oddaje w pełni tego co chcę przekazać w emocjach. Czasem potrafiłem powiedzieć koledze że ciężko będzie znaleźć miejsce u mnie w domu na spotkaniu czy jak był u mnie kolega to go poganiałem pytając się o której jest autobus i jeszcze podobno się lekko śmiałem, co "nie wypada". Trochę jak asperger, ale coraz lepiej radzę sobie z uczuciami.

http://definicja.net/co-to-jest-Paratymia

 

W sumie pewnie u ciebie nic nie jest, zwykła reakcja na stres.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedź :) Bardzo możliwe, ze to tylko stres. Lecz gdy wracam do przeszłości i odkopuje jakieś traumatyczne przeżycia to nic już nie czuje, mogę o tym normalnie rozmawiać a kilka lat temu to było nie do zrobienia. Teraz tylko ten uśmiech został, bo w środku pustka. Może z czasem lepiej sobie z tym radzę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem to normalna reakcja. Uśmiechasz się bo bagatelizujesz, tym uśmiechem chcesz powiedzieć ludziom "to nic takiego, robię to 5 lat, przywykłam, to jak poranne picie herbatki" tak?

Ludzie mimo to reagują inaczej niż byśmy chciały.

Też tak mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem to normalna reakcja. Uśmiechasz się bo bagatelizujesz, tym uśmiechem chcesz powiedzieć ludziom "to nic takiego, robię to 5 lat, przywykłam, to jak poranne picie herbatki" tak?

Ludzie mimo to reagują inaczej niż byśmy chciały.

Też tak mam.

Masz racje. To dla mnie codzienność i być może nie widzę w tym dużego problemu, bo skoro to działa to czemu nie ? Tylko skutki uboczne ciężko znieść :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jest to reakcja caiała na stres, mowilas o czyms osobistym, podświadomie/świadomie zakładając, że dla wielu ludzi szokujacym pomimo, ze dla Ciebie to codziennosc. Miałem coś takiego wielokrotnie.

A terapeuta jak to skomentował?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

miałem kilkakrotnie sytuacje, ze sie smialem w nieodpowiednich sytuacjach, np. jak koleżanka się okaleczała, choć wcale do smiechu mi nie było i nie chciałem zeby tego robiła.

im bardziej próbowałem się powstrzymać tym bardziej chciało mi się śmiać :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jest to reakcja caiała na stres, mowilas o czyms osobistym, podświadomie/świadomie zakładając, że dla wielu ludzi szokujacym pomimo, ze dla Ciebie to codziennosc. Miałem coś takiego wielokrotnie.

A terapeuta jak to skomentował?

Spytał skąd ten uśmiech. Gdy kazał mi wyobrazić sobie jego w mojej sytuacji gdy się okaleczam, znów się uśmiechnęłam i znów to samo pytanie :D odpowiedziałam, ze po prostu nie mogę sobie go wyobrazić w takiej sytuacji. Tez chciałam to powstrzymać ale miało to odwrotny skutek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie wiem dlaczego, ale u mnie również jest podobny problem. Mimo, że jestem przygnębiony to nie umiem się rozpłakać, ale by wyładować negatywne emocje zaczynam się śmiać. Również czytając przygnębiające teksty na tym forum zaczynam czasami chichotać, mimo że myślę w tym momencie o bezsensie tego świata. W tym momencie nie czuję żadnej

przyjemnej emocji związanej ze śmiechem, a jedynie reakcję emocjonalną jaką jest śmiech. U mnie zawsze reakcje związane ze śmiechem były dziwne, bo mam Aspergera, ale to co mam obecnie wydaje mi się chore.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×