Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Domka_37

Witam na początku drogi do normalności

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie! Mam 37 lat, mój problem z nerwicą zaczął się na początku roku. W nocy obudziło mnie silne kołatanie serca, drętwienia, ból w klatce piersiowej. To było straszne-myślałam,że to zawał. Mąż zawiózł mnie do szpitala, gdzie zrobiono mi badania krwi i ekg- wyszły w normie...Za kilka dni powtórka z rozrywki. Od tego czasu praktycznie było dnia abym nie czuła się źle. Lekarz rodzinny wysłał mnie na obserwację na oddział kardiologiczny. Spędziłąm tam kilka dni, robiono mi szereg badań i nic bardzo niepokojącego nie wykryto. Znikome niedomknięcie zastawki. Dostał lek typowo kardiologiczny, ale niestety złe samopoczucie i ojawy nie ustępowały... Wydawało mi się,że wszystko mnie juz boli-to brzuch, to kręgosłup, mięśnie, serce...Dostałam skierowanie do psychiatry- i ku mojemu wielkiem zdziwieniu diagnoza- nerwica i stany depresyjne i lękowe. Że ja? Dlaczego ja? Przecież mam dom, rodzinę, dziecko...To nic,że dzieciństwo było trudne,że rodzice pili, że nie obca mi była przemoc psychiczna, strach...Ale teraz juz przecież jest dobrze, od 11 lat mam męża, od 9 dziecko...- myślałam... Niestety chcąc nie chcąc musiałam podjąc walkę o norlmalne życie. Dostałam leki które biorę od ok.3 m-cy, zapisałam się na terapię indywidualnaią wyczekuję efektów. Niestety nadal jest we mnie dużo obaw, wciąż myślę o swojej chorobie, wsłuchuję się we wlasne ciało, wyszukuję na siłę objawów... :( nie powiem, lekarstwa działają, taki atak jak na poczatku na szczęście nie zdarzył się ponownie, ale lęki i obawy nad tym co będzie i kiedy- nie pozwala mi cieszyć się codzinnym życiem.

Czytając wasze posty widzę,że nie jestem sama i że problem ten dotyczy wiele osób w różnym wieku. Jestem bardzo ciekawa jak długo wychodziliście z nerwicy i depresjii. Czy po tak krótkim czasie (3 m-ce leczenia) nawroty lub ataki choroby mogą się zdarzać? Jak zapomnieć o przeszłości, wybaczyć rodzicom, podchodzić do tego co było z obojętnością? Czy to wogóle jest możliwe?

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że mogłąm się troszkę "wygadać". U psychologa idzie mi to na razie opornie :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj. Na tym forum poczujesz że nie jesteś sama ze swoimi problemami poznasz ludzi którzy chętnie Cię wespra i odpowiedzi na Twoje pytania.

Jestem dobrej myśli ze będzie dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domka_37, trzy miesiące farmakoterapii to tak naprawdę krótki czas, po którym można stwierdzić wielką poprawę. W przeciągu leczenia (szczególnie na początku) mogą zdarzać się jeszcze napady lękowe. Wraz z trwaniem leczenia i zażywania leków ryzyko takich ataków maleje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domka_37, ale że bez przyczyn ta nerwica tak wyszła, czy przechodzisz jakiś nerwowy okres.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Domka_37, trzy miesiące farmakoterapii to tak naprawdę krótki czas, po którym można stwierdzić wielką poprawę. W przeciągu leczenia (szczególnie na początku) mogą zdarzać się jeszcze napady lękowe. Wraz z trwaniem leczenia i zażywania leków ryzyko takich ataków maleje.

Dziękuję za pocieszające słowa.Mam nadzieję,że leki+psychoterapia pomogą. Czy jest szansa wyjść z takiego stanu całkowicie?

 

Domka_37, ale że bez przyczyn ta nerwica tak wyszła, czy przechodzisz jakiś nerwowy okres.

Psycholog twierdzi,że to wychodzą wszystkie emocje z dzieciństwa. Alkoholizm rodziców, zastraszanie ze strony ojca, nocne "wyrywanie" nas-dzieci ze snu, krzyki, wyzwiska, przemoc psychiczna. Tak naprawde dopiero teraz zaczynam o tym mówić. Wcześniej nie miałam komu, albo nie wiedziałam komu i bałam się... I teraz, gdy niby wszystko jest "cacy" i wiodę normalne życie zaczęły się takie właśnie problemy ze zdrowiem.. Czy myslisz,że mogł być jakiś inny "zapalnik"? Ja generalnie jestem osobą która wszystko bardzo przeżywa, analizuje, widzi większość w czarnych kolorach, przejmuje sie wszystkim i za bardzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tak po latach wszystko się odzywa

To co było w dzieciństwie

Miałam podobnie ,teraz w końcu

Mam spokój

,Jak to się wszystko zmienia,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję za pocieszające słowa.Mam nadzieję,że leki+psychoterapia pomogą. Czy jest szansa wyjść z takiego stanu całkowicie?

Jest szansa wyjść z tego całkowicie :!:;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×