Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
achino2017

Brak możliwości pobrania krwi w związku z nerwicą lękową

Rekomendowane odpowiedzi

Dzisiaj mnie to spotkało - wszedłem normalnie do gabinetu na pobranie krwi. Powiedziałem, że mam nerwicę lękową i wolę mieć pobieraną krew na leżąco. Piguła powiedziała "proszę bardzo". Żyłę mam doskonałą, jest olbrzymia i "na wierzchu", bo skóra jest cieńka. Piguła wbiła się i po chwili powiedziała: "proszę oddychać". Oddycham, myślę, kiedy to się skończy. Piguła oświadcza, że nic z tego nie będzie, bo jestem tak spięty, że nic nie leci. Zaczęła wiercić igłą, chciała wbijać się drugi raz. Wtedy autentycznie zrobiło mi się słabo, kazałem jej przestać i wyszedłem. Miałem do zrobienia całą listę badań i nic mi z tego nie wyszło. Zaznaczam, że przed wyjściem na to badanie połknąłem solidną porcję alprazolamu i nie czułem się zestresowany. Najwidoczniej choroba dokonała takiego spustoszenia, że już nawet nie można mnie przebadać. Piguła powiedziała ponownie, żebym przyszedł "kiedy będę gotowy". To przykre zdarzenie wywołało u mnie uraz i nie wiem, czy w ogóle się jeszcze zdecyduję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to nic nie leci? Niedoświadczona guła nie umiała się wkłuć. Pierwszy raz słyszę o zatrzymaniu krążenia w kończynach z powodu nerwicy lękowej :D Następnym razem zapytaj, czy ma doświadczenie w pobieraniu krwi na leżąco.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem tak już drugi raz w życiu. Wtedy słyszałem to samo "bo pan tak się spiął w sobie, że nic nie leci". I to nie prawda, że ona się nie wkłuła, bo utoczyła odrobinę do probówki, ale powiedziała, że to nawet na morfologię nie starczy. Nie była niedoświadczona, stare babsko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też panicznie boje się pobierania krwi... po prostu nie dam rady tam iść, wiem że od razu zemdleje.

Słabo mi na samą myśl o krwi, nie raz jak tylko pomyśle o tym to zaczyna mi sie krecic w głowie, nogi jak z waty, mroczki przed oczami.

 

 

achino2017 - mam do Ciebie pytanie. Pomaga Ci ten alprazolam ? Powoduje jakieś skutki uboczne ? Możesz normalnie chodzic do pracy ?

Pytam bo mam zamiar wybrać się do psychiatry, też mam kupe lęków i uniemożliwia mi to normalne funkcjonowanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sam mam lęk przed robieniem badań krwi co najśmieszniejsze w tym wszystkim to najbardziej mnie przeraża nie samo pobieranie krwi a wchodzenie do gabinetu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam traumę z dzieciństwa związaną z pobieraniem krwi - kiedy byłem w szpitalu jako dziecko pobrali mi krew na siłę, trzymały mnie trzy piguły. Takie kiedyś były barbarzyńskie praktyki niestety.

 

Nadal mnie ciekawi to, czy uruchomienie układu współczulnego (zwiększenie uwalniania adrenaliny) może spowodować trudności w pobieraniu krwi. Jeżeli tak, to może propranolol zażyty przed zabiegiem mógłby pomóc?

 

Anonimm1992, alprazolam mi nie pomaga, nie czuję jego działania, bo jestem od niego uzależniony. Muszę go zażywać i konieć. Nie pracuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Kiedy to ja miałem ostatnio,pobieraną krew ? :bezradny:

 

Jak Wałęsa obalił komunę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja także boje sie pobierania krwi.

Ale jak już jestem zmuszona oddac krew to proszę pielegniarkę by wkuła sie w dłoń...

Jeszcze sie nie spotkałam z odmową.

achino2017, Może spróbuj z dłoni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie temat jest obrzydliwy, odpychający. O tym nie powinno się ani pisać, ani czytać, ani mówić, ani myśleć. Najlepiej naćpać się czymś, odurzyć i po prostu jak najmniej o tym myśleć i to przeżywać. I tak zawsze się zachowywałem. Tym większą przykrością i niemiłym zaskoczeniem dla mnie była sytuacja, w której usłyszałem nagle, że "nie da się pobrać".

 

Nie, nigdy nikt mi z grzbietu dłoni nie pobierał. Miałem jedynie zakładany wenflon przy nadgarstku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×