Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość mariusz75

Szukam nowych znajomych

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Nie wiem jak się zabrać do tego postu ale spróbujmy. Najpierw chcę napisać kilka zdań o sobie i przy okazji się zareklamować, to również może być antyreklama, bo będę starał się być szczery i pisać również o swoich wadach. Wszystko po to, żeby trafić do określonych osób.

 

Za zwyczaj pisałbym normalnie na forum, wypowiadając się na wszelakie tematy i tym sposobem, wchodząc w interakcję z innymi mógłbym nawiązywać ewentualne znajomości. Jednak wypowiadanie się publiczne sprawia mi trochę problemów. Mam nerwicę lękową na tle relacji z innymi ludźmi, więc pisanie na tak dużym forum jest dla mnie stresujące i wymaga sporego wysiłku, nie znoszę dobrze ostrzejszych konfrontacji, choć wtedy kiedy czuję, że muszę się obronić robię to, bywam ostry dla nie przyjaznych mi osób. Z reguły jestem spokojną osobą i nie chcę wdawać się w konflikty. Zawsze byłem spokojny, wyrozumiały i zazwyczaj ugodowy.

 

Na nerwicę choruję wiele, wiele lat, to chyba z racji na moje spokojne usposobienie wyrobiły się we mnie pewne nawyki nie właściwych reakcji na zachowanie innych. Już w szkole byłem nie śmiały a moją nie śmiałość potęgowały zachowania innych bardziej agresywnych kolegów. Po za szkołą byłem w stanie być sobą, w pełni wyluzowany, mówiąc, zachowując się jak chcę. Po podstawówce nabrałem pewności siebie i lepiej sobie radziłem, jednak przydarzyło się kilka rzeczy, które sprawiły, że lękowo-nerwicowe stany powróciły i poprzez moją nie umiejętność radzenia sobie z nimi rozwijały się dalej.

 

Popadłem w alkoholizm i lekomanię. To był mój sposób radzenia sobie z problemami. Nie po to aby pływać w rozkoszy ale po to żeby normalnie funkcjonować. Częściowo udało mi się, jednak było to tylko stłumienie problemów zamiast ich rozwiązania. No i niestety problemy nawarstwiały się a moje próby walki o normalne życie spełzły na niczym.

 

Obecnie nie jest najlepiej, doszło do tego, że zacząłem izolować się od ludzi. Część ludzi olała mnie kiedy to pogorszyło się moje samopoczucie i nie byłem już atrakcyjny społecznie a część zostawiłem ja. Tzn., odpuszczałem sobie znajomości, które bazowały na powierzchownych relacjach, kiedy to ja angażowałem się w nie bardziej. Jeżeli widziałem, że znajomość nie ma sensu bo kolega chce tylko i wyłącznie brać, tudzież zadawać się ze mną tylko i wyłącznie kiedy jest kolorowo, to odpuszczałem sobie.

 

Kiedy byłem zdrowy łatwiej przychodziło mi nawiązywanie znajomości. Po prostu najzwyczajniej w świecie rozmawiałem z innymi i wywiązywały się z tego relacje, z osobami mi bliższymi. Teraz nie jest to takie łatwe, dystans do innych, który wyrobiłem w sobie oddala mnie od nawiązania wartościowych znajomości. Zatraciłem umiejętność nawiązywania kontaktów. Tzn., wiem jak to robić (doraźnie), wystarczy, że połknę tabletkę benzo czy wypiję trochę i bariery znikają. No ale wiadomo, to nie jest rozwiązanie problemu. Po mimo lat starań nie potrafię z tego wyjść.

 

Nie mam przyjaciół może kilku znajomych i to wszystko. Samotność jest częścią mojego problemu, dobija mnie i ściąga w dół. Myślę, że łatwiej było by mi sobie radzić gdybym nawiązał kilka znajomości i ewentualnych przyjaźni. Dlaczego akurat na tym forum szukam znajomości? Nie wiem, może łatwiej będzie mi nawiązać nić porozumienia z osobami, które lepiej będą mnie rozumiały jak i ja ich.

 

Powiem tak, ten post jest trochę nie w moim stylu, tzn., jestem szczery jak najbardziej ale akt desperacji pod postacią pisania takiego postu nie jest w moim stylu. Do tej pory nigdy tego nie zrobiłem, jednak próbowałem już na różne sposoby nawiązać kontakty i nic z tego nie wychodziło. A lepiej to ujmując moje próby nawiązania znajomości kończyły się na niby to próbie kontaktu z jednoczesnym zachowaniem dystansu, który te próby szybko sprowadzał do bycia postrzeganym jako ten, który nie chce właśnie kontaktu. Czyli, że zawsze mam ten dystans (pod postacią zaburzeń), który utrudnia mi czytelne oznajmienie mojej chęci zapoznania kogoś. No i to nie jest tak, że chcę poznać kogokolwiek, nie, aż takim desperatem nie jestem. Mam swoje upodobania i sympatie.

 

O czym mogę rozmawiać? O wszystkim po trochu. W żadnej dziedzinie nie jestem ekspertem. Lubię rozmawiać o psychologicznych aspektach naszej natury, o filozofii, o nauce, o przyrodzie, o problemach (niestety też lubię), o fajnych stronach naszego życia również i o wszystkim innym. Jednak moja wiedza jest znikoma, w porównaniu np. do psychologa z krwi i kości, moja wiedza jest żenująca. Jednak w porównaniu do największych matołów potrafię czasem zabłysnąć:) Nie skończyłem szkoły i nie wykształciłem się, jednak sporo czerpię z obserwacji, własnych przemyśleń w związku z moimi jak i innych doświadczeniami życiowymi. Czasem potrafię zawstydzić domorosłych psychologów:)

 

Do kogo kieruję tę wiadomość? Do tych, którzy chcą nawiązywać nowe znajomości, kobiet jak i mężczyzn, być może są samotni i nie mają śmiałości tak jak ja, być może do nie koniecznie samotnych ale chcących poznać kogoś wartościowego, lojalnego, kogoś kto jest materiałem na głębszą znajomość, w której liczy się coś więcej niż zabawa. Jak i również do tych, którzy chcą ot tak popisać o pierdołach (bo nigdy nic nie wiadomo).

 

Także, jeżeli czujesz, że mogę być dobrym materiałem na kumpla to pisz na PW. Prawdopodobnie będę tu przez jakiś czas a później znikam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To chyba nie ten dział jest coś takiego jak Poznajmy się :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

klex, no faktycznie, pomyłka.

 

A co do tematu dodam jeszcze, że mogą również pisać osoby, które ot tak po prostu chcą z kimś pogadać niezobowiązująco:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bym pogadał.

nie wiem czy takie pisanie w Necie to gadanie , na pewno to nie rozmowa .

Prędzej telefon ,,, ale nie lubie telefonów , wole popisać , kiedy chcę i jak chcę ,,, w dodatku w masce anonimowego psycholka ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Skąd jesteś?. Z kimś z Gdańska bym pogadał. :blabla:

 

Rozumiem, że sugerujesz ewentualne spotkanie z kimś z Twojego miasta. No ja nie jestem z niego, jestem z okolic Szczecina.

 

A jak już jestem przy temacie to wspomnę od razu, że spotkania w cztery bez jakiejkolwiek znajomości odpadają. E-mail albo tu na forum, tyle na początek wystarczy:). A w przyszłości (jeżeli jakakolwiek będzie) kto wie, jak znajomość się rozwinie w odpowiednim kierunku to tak, wtedy tak. (To tak przy okazji do ogólnej wiadomości)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeżeli tak jest od dłuższego czasu pogódz sie z tym że do konca życia będziesz sam.jeżeli cud się zdarza i ludziom na tobie zależy i dają ci szanse to zwykle po stosunkowo krótkim czasie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Koniec naboru nowych znajomych, więcej już nie zniesę. A jeszcze dzieci muszę przewijać, bo żona zażądała odmiany...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×