Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
xxz

Toksyczna miłość, sadomasochizm, amnezja i stany depresyjne

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć !

 

Jestem 21 - letnią dziewczyną. Od dziecka byłam dość wrażliwa i łatwo popadałam w melancholijne stany. Od dziecka miałam też masochistyczne fantazje i chociaż w tedy jeszcze nie do końca je rozumiałam, to czułam się z tym źle i miewałam coś na kształt wyrzutów sumienia, kiedy o tym myślałam. Jednak nie było to coś, co znacząco wpływało na jakość mojego życia. Szczerze mówiąc z dzieciństwa niewiele pamiętam. I nie chodzi tylko o wczesne dzieciństwo. Mam plamy w pamięci mniej więcej do 13-14 roku życia. Pamiętam tylko skrawki, wyrywkowe sytuacje. Moi rodzice rozwiedli się kiedy miałam pięć lat.Wiem , że tato póżniej wyjechał za granicę i przez kilka lat nie miałam z nim kontaktu. W wieku 12 poleciałam go odwiedzić, ale nie pamiętam ani tego, jak wznowił się nasz kontakt, ani nawet samego lotu. Moja mama poznała innego mężczyznę kiedy skończyłam drugą klasę podstawówki i obie się do niego przeprowadziłyśmy. Pamiętam, że mnie dotykał, ale nawet nie wiem czy to prawdziwe wspomnienie. To wydaje się być bardziej... jak wspomnienie jakiegoś snu. W końcu mama go zostawiła, bo okazał się być niezrównoważony i miewał napady agresji, ale jednak jako takiej fizycznej szkody nigdy mi nie wyrządził. Z późniejszej podstawowki pamiętam, że zaczęłam mieć problemy z drżeniem i lękiem w jakichś potencjalnie stresujących sytuacjach. Np. podczas rozwiązywania zadania przy tablicy. Nie byłam w stanie tego zrobić, bo brakowało mi powietrza, czerwieniłam się i trzęsłam jak osika. Takie problemy mam do tej pory. Co prawda o mniejszym natężeniu, bo nie miewam już raczej napadów nagłego lęku, ale za to drżę prawie przez cały czas. Podczas stresu drżenie się nasila, jednak nawet kiedy niczym się nie denerwuję, zdarza się, że ktoś zwraca mi uwagę i pyta czy mi zimno albo dlaczego się tak trzęsę.

 

W wieku osiemnastu lat poznałam na imprezie o 6 lat starszą dziewczynę w której się zakochałam. Nie potrafię do końca określić swojej orientacji. Pociągają mnie kobiety, a mężczyźni trochę mnie... obrzydzają. Chociaż czasem wyobrażam sobie, że chciałabym zakochać się w mężczyźnie, zamieszkać gdzieś w ładnym domku, urodzić dziecko. Nie wiem. W każdym razie, tę dziewczynę kocham do dziś, spotykamy się, ale nie jesteśmy w związku. Od początku naszej znajomości ona nie była pewna czego chce. Odrzucała mnie, a później znowu do mnie lgnęła. Niejednokrotnie zrywałyśmy ze sobą kontakt, ale zawsze w końcu go odnawiałyśmy. Ta znajomość była dla mnie niszcząca. Zawaliłam przez nią studia, bo kiedy się kłóciłyśmy, albo ona mnie odrzucała, nie byłam w stanie skupić się na niczym innym. Miałam też okres w którym się okaleczałam, albo uprawiałam przypadkowy seks. Nie potrafie określić dlaczego. To była forma odreagowania, chociaż później czułam się jeszcze gorzej. Teraz nie reaguję aż tak skrajnie, ale nadal bardzo się to na mnie odbija. Ona czasem twierdzi że mnie kocha, a za chwilę staje się całkiem obojętna. Kiedy czymś ją zdenerwuję, potrafi mnie zwyzywać i nie używa przy tym cenzuralnych określeń. Nie potrafię tego skończyć, bo bardzo ją kocham. Zrobiłabym dla niej wszystko. Przeraża mnie to, ze kiedyś może zniknąć z mojego życia, ale jednocześnie czasem wysiadam psychicznie.

 

Oprócz tego mam problem z seksem. Ona uprawia tylko "waniliowy" seks, a mnie to zupełnie nie podnieca. Cierpię na suchość pochwy, odczuwam ból podczas penetracji. Wiem, czego pragnę, jednak ona nie potrafi mi tego dać i nie potrafi zrozumieć dlaczego nie reaguję na pieszczoty. Naprawdę staram się zmienić swoje podejście do seksu, ale spełniam się tylko w roli uległej strony. Podnieca mnie ból, poniżenie, seksualne zniewolenie.

Ostatnio wszystkie te odczucia się piętrzą, miewam napady płaczu zupełnie bez powodu. Ciągle czuję pustkę i samotność, nawet wśród ludzi. I jakby tęsknotę, chociaż nie wiem za czym. Wiem , ze jeśli pójdę do psychiatry lub psychologa, to nie powiem mu tego wszystkiego. Nie potrafiłabym mówić o tym twarzą w twarz. Dlatego piszę tutaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uuu dziewczyno powiem szczerze brzmi mi to jako wykorzystywanie w dziecinstwie

rozwod rodzicow tez fatalnie wplyna ci na psychike

pewnie myslisz ze facet cie zrani i porzuci tak jak bylo w przypadku mamy

dlatego nie chcesz faceta a z drugiej strony marzysz o szczesliwym zyciu u boku faceta

samokaleczenie to pewnie wina kary : sama jestes sobie winna wiem bo mam czesto ochote zrobic sobie krzywde ale wierz mi to durne nie wracj do tego dobrze

orientacji nie obstawiam biseksualizm byl by od najmlodszych lat

a skoro "lubisz" facetow w sensie seksualnym wiec nie mozesz byc bi

czytam tu ciebie i przed oczyma mam smutna i zgorzkniala dziewczyne ktorej nie rozpieszczalo zycie

na pewno potrzebujesz psychoterapi ja mam niska samocene no i jestem DDA ale sa rzeczy do ktorych bym sie nie posunal

po prostu mam hamulce masz strasznie niska samocene i/lub jestes wewnetrznie rozbita

specjalista oraz zmiana otoczenia tudziesz posiadanie jakiegos zwierzatka np :psa powinno pomoc

powodzenia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

xxz, jesteś pogubiona i samej trudno Ci się określić. Mimo iż bronisz się przed wizytą u specjalisty, uważam, że powinnaś skorzystać z profesjonalnego wsparcia. Masz wiele różnych problemów, które trudno zebrać w jedną diagnozę. Niektóre zachowania przypominają osobowość typu borderline, ale to tylko przypuszczenia. Przez Internet diagnozy nikt nie postawi. No i na dokładkę ten toksyczny związek z dziewczyną, który Cię wyniszcza, jak sama to określiłaś. Tak bardzo się nie lubisz, że pozwalasz się ranić? Zachęcam Cię do rozmowy z psychologiem. Pozwól sobie pomóc. Nawet jeśli obawiasz się, że podczas bezpośredniego kontaktu nic nie powiesz, to możesz chociażby wydrukować to, co tutaj napisałaś na forum i odczytać podczas wizyty. Może tak będzie Ci łatwiej?

 

Pozdrawiam i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×