Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
butterfly_may

nie potrafię sobie radzić z .. imprezami

Rekomendowane odpowiedzi

cześć, proszę poradźcie mi coś .. zaczęłam rok temu terapię DDA, ale trafiła się praca, powrót po 5 latach siedzenia w domu, zaryzykowałam, dzięki pracy zmierzyłam się i walczę do dziś z moimi lękami i fobiami, jest trudno, ale się nie poddaję, problem z tym, że ta praca wiąże się w sezon z pracą jako kelnerki na weselach, byłam do tej pory dwa razy, ciężko było patrzeć na pijanych ludzi, cały koszmar z dzieciństwa mi się przypominał, wszystko wróciło .. wczoraj musiałam być na imprezie z okazji imienin szefa, wypiłam tylko dwie małe lampki winka, nie chciałam pić wódki, cała załoga piła, dziewczyny popadały, w samochodzie wymiotowały, musiałam je odprowadzać do domu, bo byłam najtrzeźwiejsza, dostałam po tym wszystkim ataku paniki (mam nerwicę lękową, agorafobię i emetofobię), mój lęk przed emetofobią się włączył, gdy one tak wymiotowały, gdy ledwo na nogach stały, nie mam szacunku do pijanych ludzi, w takim momencie ich nienawidzę, bo przypomina mi się mój dom, wszystko to co w nim przeszłam, co widziałam, wiem, że to może się wydawać dziwne, śmieszne dla osób które przez to nie przechodziły, nie mogę w pracy powiedzieć z czym sobie nie radzę, że picie to dla mnie taki problem, bo wiem, że nie zrozumieją, no i za miesiąc jakaś kolejna impreza dla załogi, bo koledze urodziła się córka, wiem jak to się skończy, nie chcę tam iść, wyłamując się będą gadać o mnie, czepiać się, myślę nad rezygnacją z pracy, bo nie wiem czy udźwignę takie coś na dłuższą metę, ale tez nie chcę być znów zależna od męża finansowo .. nie wiem co robić, nawet mąż tego nie rozumie, choć sam jest DDA, powinnam chyba po prostu odmawiać, nie pić nawet na odczepnego ten kieliszek wina czy wódki lub nie chodzić na te imprezy, ale strasznie boję się tego, co będą później gadać i po złości utrudniać pracę z nimi, do tej pory uciekałam przed imprezami, a teraz się nie da, proszę pomóżcie, bo to wszystko coraz bardziej mnie dobija .. :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czemu boisz się ,że będą coś o tobie mówić?Nawet jeśli to co z tego ? To świadczy o tym ,że może to nie są ludzie z którymi powinnaś się zadawać,normalni znajomi nawet jeśli by nie mieli sami takich problemów,przynajmniej by zaakcpetowali ,że nie chcesz pić i tyle.To Twóh wybór- nie chcesz nie pijesz i nikt Cie nie może do tego zmusić.Może powinnaś popracować nad samoakceptacją i wartością siebie ? Potraktuj tą impreze za miesiąc jak wyzwanie.Boisz się to naturalne w tej sytuacji ale pomyśl co może się stać najgorszego jak odmówisz wypicia? przecież nie zabiją Cię :) a jeśli będą strzelać fochy itp to ich problem nie Twój.Ty wykonuj dobrze swoją pracę i na tym się skup a jeśli znajdą się ludzie godni Twojego towarzystwa to super jeśli nie to trudno nie musisz z nikim na siłę się kolegować .bo po co ?:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chciałabym po prostu odmówić, nie iść na tą imprezę ani na kolejne które będą .. nie patrzeć na to wszystko, żeby czuć się spokojną i nie wracały złe wspomnienia z dzieciństwa, ale chyba mam mało wiary w siebie, ciągle to słyszę, brakuje mi odwagi, wolę płakać po kątach niż prosto z mostu powiedzieć coś, nawet jak powiem to bardzo nieśmiało, chciałabym obronić to swoje wewnętrzne dziecko, ale nie umiem, nie potrafię lub po prostu się bardzo boję, boję się stawić czoła temu czego się najbardziej boję, wciąż przed tym uciekam, aż do teraz, czuję się jak małe zagubione dziecko, czuję, że wszystkim muszę tłumaczyć dlaczego to i tamto, to takie męczące, nie wiem co musi się wydarzyć w moim życiu, żeby w końcu to zmienić .. :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

butterfly_may, odprowadzanie najebanych koleżanek do domu należy do Twoich obowiązków służbowych? :/

A odnośnie spotkań ze współpracownikami, pokaż się na imprezie i ulotnij się stamtąd zanim towarzystwo zacznie zachowywać się, jak stado niekontrolujących się wieprzy :D.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piszesz ,że chciałabyś po prostu odmówić - zrób to tak po prostu jeżeli nie masz ochoty iść to nie idź,nic na siłe , powiedz że nie i tyle nie tłumacz im jeśli nie chcesz im mówić o dda, ale nie wymyślaj żadnych wymówek,po prostu nie i tyle i obserwuj wtedy swoje emocje jak się z tym czujesz,ja do tej pory miałam tak,że nawet jak ktoś mnie poprosił żebym coś zrobiła za kogoś/dla kogoś czy żebym gdzieś piszła to bez zastanowienia na wszystko sie zgadzałam i nie ważne czy miałam ochotę czy byłam zmęczona czy uważałam ,że ten ktoś może zrobić to sam ,ulegałam ,teraz jeszcze czasami łapię sie na tym,że jak jest taka sytuacja to ciało automatycznie przygotowuję się do spełnienia czyjejś prośby itp ale po chwili włącza się myśl,że nie ,że wcale nie muszę nic robić jeśli nie mam ochoty czy jestem zmęczona czy tego nie czuje albo z innych powodów.Chyba że chodzi o jakieś ważne zobowiązania czy sprawy gdzie w gre wchodzi zdrowie czy bezpieczeństwo moje albo innych.ale jeśli nie to robie co chce i czuje a jeśli ktoś ma z tym problem i nie potrafi jeszcze powiedzieć mi tego wprost to świadcY to tylko o tym,że nie jest to osoba zķtóra dobrze by mi się spedzało czas i z którym mogłabym mieć dobrą relacje a o to przecież chodzi bo po co spedzac czas w towarzystwie osób które się tak zachowują ,no nie czas jest za bardzo cenny:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiem czy na mój strach może wpływać to, że mam emetofobię i alkohol kojarzy mi się z wymiotowaniem, tak jak było w ich przypadku :why: strasznie to przeżyłam, nie chcę powtórki z rozrywki, ale wiem też, że takie sytuacje mogą mnie spotkać wszędzie, nawet przez przypadek mogę być ich świadkiem, problem w tym, że nie potrafię sobie z tym radzić, na dodatek niedługo zaczyna się sezon na wesela i większe imprezy, więc mi jako kelnerce będzie ciężko na to patrzeć, powinnam się zahartować, ale nie wiem czy mi się uda, strach jest chyba silniejszy :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×