Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
czarnobiała mery

zostałam zgwałcona we śnie

Rekomendowane odpowiedzi

Wczoraj w nocy zostałam zgwałcona we śnie. Przez mojego faceta, którego niezbyt długo znałam, spałam wtedy, to było może około 3 w nocy, on mnie o nic nie pytał, spałam. To było przerażające. Jakoś nie mogłam potem zasnąć do rana. Następnego dnia go rzuciłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nim byłam 1,5 tygodnia, a że daleko mieszkał, to u mnie spał. Ale nie ufałam mu na tyle, żeby mógł we śnie mnie gwałcić, kiedy ja nic nie wiem, kiedy po prostu śpię i nawet nie pytając mnie, czy chcę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czarnobiała mery, jeżeli przedtem dochodziło do seksu miedzy Wami, pewnie myślał, ze bedziesz zachwycona, jaki z niego ruchacz. To moja interpretacja tego typu zachowania, aczkolwiek go nie usprawiedliwiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem do końca zajścia...

Nie obudziłaś się (skoro piszesz, że to było we śnie...)

A jeśli się obudziłaś to nie reagowałaś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bittersweet, może tak myślał, ale skutek był taki, że już kompletnie mu nie ufam. Nie chcę mieć z nim już żadnego kontaktu.

Evia, obudziłam się, byłam w szoku, nie wiedziałam, co się dzieje. Ale nie zrobiłam w nocy awantury, dopiero nad ranem dotarło do mnie, co zrobił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rano wkurzona powiedziałam, że bardzo mi się to nie podobało. Przez jakiś czas się nie odzywałam, a potem powiedziałam, że już go wystarczająco poznałam i nie chcę z nim być to było rano w niedzielę, a on to zrobił z soboty na niedzielę w nocy, myślę, że wie, dlaczego. Ale on nie chciał ze mną o tym rozmawiać. Powiedział, że w takim razie to on już pójdzie.

Potem zasypywał mnie smsami i telefonami. Ale już mi się nie chciało z nim gadać. Mógł pogadać w 4 oczy. Powiedziałam, żeby usunął mój numer i już nic nie pisałam o tym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zabawne, że czytałem Twój post 3 razy i nie spostrzegłem błędu w swoim rozumowaniu a właściwie poprawnym przeczytaniu zdania, myślałem, że przyśnił Ci się gwałt od strony swojego chłopaka który leżał obok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zabawne, że czytałem Twój post 3 razy i nie spostrzegłem błędu w swoim rozumowaniu a właściwie poprawnym przeczytaniu zdania, myślałem, że przyśnił Ci się gwałt od strony swojego chłopaka który leżał obok

 

Dokładnie identycznie to zrozumiałam na początku, a jak odkryłam prawdziwe znaczenie Twoich słów to się przeraziłam...co za bydlak :evil::evil::evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Evia, obudziłam się, byłam w szoku, nie wiedziałam, co się dzieje. Ale nie zrobiłam w nocy awantury

 

Ja bym nie patrzyla na to ktora jest godzina...dostalby po pysku i wylecialby z mieszkania w tym co mial na sobie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi kiedyś dziewczyna u której spalem pierwszy raz powiedziala, ze jak wstanę pierwszy to zebym sobie poużywam czy ja w taki sposób obodzil już ne pamiętam. Pewnie niektóre tak lubia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Wczoraj w nocy zostałam zgwałcona we śnie.
Jesteś w stanie zgłosić to na policję?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zaczęłam mówić, że mi się to nie podobało. To on się uśmiechnął. Miałam wrażenie, że on nawet nie miał poczucia, że to było coś złego. A teraz wszystkim znajomym opowiada, jaka ja jestem straszna, że go zostawiłam. I że on przeżywa ból i cierpienie, że go porzuciłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak zaczęłam mówić, że mi się to nie podobało. To on się uśmiechnął. Miałam wrażenie, że on nawet nie miał poczucia, że to było coś złego. A teraz wszystkim znajomym opowiada, jaka ja jestem straszna, że go zostawiłam. I że on przeżywa ból i cierpienie, że go porzuciłam.

 

Mam nadzieję, że nie wierzysz w to, co opowiada? To manipulacja czystej wody z jego strony, i to wyjątkowo parszywa... Czy to wasi wspólni znajomi, jacyś bliscy Tobie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×