Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak poznaliście swoich partnerów


Christina

Rekomendowane odpowiedzi

pieprzu poprawka - nadal jestem = )

ale juz to mnie tak nie boli jak kiedys

f20.0 f42.2 g40

kweta 100

akineton 2

klorazepan 20

propranolol 30

abilify 30

solian 400

potas 540

klonik 2 okazjonalnie

depakine chrono 600

 

always remember you're someone's reason to smile

because you're a joke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ha, teraz jak o tym pomyśle.... Moją ostatnią i w sumie jedyna miłość poznałem na sylwestrze, którego organizowałem wiele, wiele lat temu. Pamiętam to doskonale, bo impreza była gruba, swoją droga to był mój ostatni sylwester... taki prawdziwy... Ludzi była kupa, tak z 40,50 osób, co w tym stanie, co jestem teraz... jest trudne do wyobrażenia. Byli wszyscy moi znajomi i znajomi znajomych, cały mój zespół i zespoły co grały z nami na próbowani. Mój kumpel Anatoli będący mega towarzyski, notabene Rosjanin :D, przyjechał w dwóch furgonetkach swoich i moich znajomych. Mój najlepszy przyjaciel przyjaciół ze swoimi znajomymi ze studiów z wydziału UAM, Archeologicznego, tam wśród nich była mega piękność o wschodnich kozackich korzeniach, ha, jedna z tych nimf o której dziadek mi opowiadał co powstańców na ukraińskich stepach uwodziły... No i ja tam latałem tak z pokoiu do pokoju pilnując porządku, raczej za bardzo się nie bawiłem, tylko myślałem o tym by mi chaty nei roznieśli, a na koniec czekała mie nagroda w postaci Kasi owej Nimfy, wydoliliśmy winiacza i troszku innych specjałów cała noc przegadaliśmy a na koniec zasnęła wtulona we mnie w jedynym wolnym łóżku, moich starszych :D (nawet wanna była zajęta i podłoga w kuchni(ogrzewanie podłogowe, to był wtedy rarytas dla tych moich gości, leżeli na niej jak iguany na kamieniach w słoneczny dzień).. Ta to było piekne... Niestety potem przyszła realnosć. Poza tym dziewczyny generalnie poznawałem przez znajomych, nigdy nie miałem tak odwagi zagadać do obcej kobiety, zawsze jakoś przez znajomych, przedstawiali mnie no i gada szła :>

Wenlaflaksyna, Mirtazapina i symbolicznie Metylofenidat

''Jak możesz twierdzić, że kochasz jednego człowieka, skoro na świecie jest dziesięć tysięcy ludzi, których kochałabyś bardziej, gdybyś ich kiedyś poznała? Ale nigdy ich nie poznasz.''

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×