Skocz do zawartości
Nerwica.com

Psychoterapeuta a zwolnienie z wfu


tyu

Rekomendowane odpowiedzi

Pytanie może dość głupie :roll:

Od 4lat mam nerwicę. 4lata temu były pierwsze jej objawy (nie była jeszcze zdiagnozowana), potem znikąd ustały i wróciły dziś. Nie jest to nerwica lękowa, czy jakatam kolwiek inna (nie wiem jakie są, po prostu mam bardzo stresujące życie, które mnie wyniszczyło). Aktualnie jestem w pierwszej klasie LO, tu też mam lat 16. Problem polega na tym, że jest ona dość uciążliwa. Nieraz nie mogę w nocy spać bo mam różne 'napady', nieraz kilka nocy pod rząd - w efekcie czego przez te kilka dni z powodu braku snu jestem chodzącym wrakiem. Nie czuję się najlepiej fizycznie, bo jest mi często słabo i często tak znikąd kręci mi się w głowie. Tzn to dla przykładu. No i ostatnie na co wtedy mam ochotę, to bieganie. Ja nie lubię wfu, nie ukrywam że jestem leniwa - ale w takim stanie, jakim jestem czasami, to jest naprawdę niewykonywalne. Ledwo stoję na nogach i jakoś się ciągnę tak resztę dnia, a większy wysiłek fizyczny jest ponad moje możliwości. Z wfistami z doświadczenia już wiem, że nie ma o czym gadać (moja koleżanka raz im zgłosiła, że strasznie boli ją dłoń przez ćwiczenia - wyśmiali ją i kazali jakoś ćwiczyć dalej. Koślawo jej to szło bardzo ale się starała. Na drugi dzień przyszła z ręką w gipsie czy czymś- kość pęknięta. Wfiści jej wprost powiedzieli, że no chyba sobie jakieś jaja z tym robi... ).

 

Ja papierka nie mam na to, że tą nerwicę mam. Robiłam pierdyliard badań to u kardiologa, to na płuca, itp itd - jestem fizycznie zdrowa. Moja lekarka pokierowała mnie na badanie szyi (mają sprawdzić przepływ czegośtam) i do psychoterapeuty. Dostałam też leki i razem z mamą sprawę olałyśmy. Jednych leków nie biorę, bo mam po nic takich odlot że niewiele brakuje, a widziałabym jednorożce i latające świnki. Aktualnie zażywam Sedatif PC i na sen na noc Melatonine Lek-Am. Średnio pomaga. Jest lepiej, ale nadal nie dobrze. Nie wiem jak działa leczenie całej tej nerwicy, ale na badanie szyi nie chce mi się iść (to ma tylko potwierdzić że fizycznie jest ok i jest to na pewno ta nerwica) - a w psychoterapeutów nie wierzę. Mam przed oczami tylko fotelik i panią obok, notującą to co mówię i mówiącą mi że nieważne co się stanie, mam się uśmiechać bo jest dobrze. Nieważne że most się pali, ważne że ogień daje ciepło...

 

Wracając do mojego pytania - nie wiem co z sobą zrobić. Nie mogę uciekać wiecznie z wfu bo obleję (od początku roku ćwiczyłam raz), ale nie mogę też co lekcje przynosić zwolnień od mamy. A nikt inny nie wypisze mi jakby lewego zwolnienia, mimo że próbowali, bo nie mają powodu, a wszystkie moje badania wychodzą książkowo dobrze. Psychoterapeuta pewnie też takiego zwolnienia mi nie da... nie wiem co z sobą zrobić. Doradzicie coś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem powinnaś się wybrać do psychiatry, skoro twierdzisz, że fizycznie nic Ci nie dolega. Wydaje mi się, że psychoterapeuta nie może wystawić zwolnienia z wf-u, jeśli już to właśnie lekarz psychiatra, jeżeli stwierdzi, że nie jesteś w stanie uczestniczyć w tych zajeciach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja pierdziele .... W ŻYCIU NIE POWINNAŚ DOSTAĆ ZWOLNIENIA !!!

 

nie leczysz się, lenistwo, kłamanie, l.16 - co zjadła wszystkie rozumy.

jak tak będziesz się """leczyć""" to w wieku 40 będziesz własną matkę przeklinać (jak zmądrzejesz) że pozwoliła na to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×