Skocz do zawartości
Nerwica.com

[Artykuł] Uzależnienie od komputera i sieci (siecioholizm)


Rincewind4

Rekomendowane odpowiedzi

Źródło http://psychiatria.mp.pl/uzaleznienia/show.html?id=74360 <- sugeruję czytać na stronie mp, tekst jest sformatowany

 

Komputer służy do tego, aby ułatwić Ci pracę,

której bez niego w ogóle byś nie miał

Prawo Murphy’ego1

 

Co to jest i jakie są przyczyny?

 

Jeszcze w XIX wieku angielski matematyk, astronom i mechanik Charles Babbage (uznawany za „ojca” komputera) zbudował, napędzaną przez silnik parowy, maszynę różnicową, zdolną do obliczania logarytmów i zapisywania wyniku na metalowej blaszce. Jej konstrukcja posłużyła późniejszym twórcom do stworzenia pierwszego komputera. Pierwszy komputer nazywał się ENIAC (Elektroniczny Numeryczny Integrator i Komputer) i opierał się na przełącznikach zbudowanych z lamp elektronowych. Skonstruowano go w 1946 r. w Filadelfii, zajmował powierzchnię 140 m2, ważył 27 ton, mierzył 5,5 x 24,4 metra. Pobierał prąd elektryczny o mocy 150 kW, a jego włączenie powodowało przygasanie świateł w całej Filadelfii. Pierwsze prototypowe fragmenty sieci (internetowej) powstały w Stanach Zjednoczonych w latach 1966–1967, a w 1973 r. dołączyły do nich komputery europejskie. W latach 70. XX wieku powstał pierwszy komputer osobisty. Początki Internetu w Polsce sięgają 1991 r., kiedy to fizyk z Uniwersytetu Warszawskiego nawiązał łączność z Uniwersytetem w Kopenhadze. Nikt wówczas nie przypuszczał, że dalszy rozwój, odbywający się głównie dzięki wykorzystywaniu komputera na potrzeby wojska i biznesu, będzie powodował zagrożenie dla zdrowia, jakim jest uzależnienie. Najprościej można powiedzieć, że uzależnienie od komputera lub sieci internetowej polega na niekontrolowanym korzystaniu z komputera bądź z Internetu w sposób, który powoduje szkody w sferze fizycznej, psychicznej, społecznej czy ekonomicznej u osoby korzystającej z tych urządzeń i/lub u otoczenia.

 

Kimberly Young z University of Pittsburgh (USA), pionierka badań nad uzależnieniem od komputera i sieci internetowej, stwierdziła, że osoby uzależnione spędzają przy komputerze średnio 35 godzin tygodniowo (poza obowiązkami wynikającymi z zatrudnienia). Wyróżniła też pięć podtypów uzależnienia związanego z komputerem, tj.:

 

erotomanię internetową (cybersexual addiction) – np. oglądanie filmów i zdjęć o charakterze pornograficznym, uczestniczenie w czatach o tematyce seksualnej itp. (zob. Cyberseks),

socjomanię internetową, czyli uzależnienie od internetowych kontaktów społecznych (cyber-relationship addiction) – np. korzystanie z chat-roomów i poczty elektronicznej, uczestniczenie w grupach dyskusyjnych, które zastępują kontakty z rodziną i przyjaciółmi, a nawet „wirtualne zdrady”,

uzależnienie od sieci internetowej (net compulsions) – np. uzależnienie od gier hazardowych (internetowy patologiczny hazard w kasynach sieciowych), od gier sieciowych (przeciwnik jest żywym człowiekiem, który również siedzi w tym momencie przy monitorze), od operacji giełdowych poprzez internet, od aukcji czy zakupów online,

przeciążenie informacyjne – czyli przymus pobierania informacji (information overload) – np. poszukiwanie nowych informacji, przeszukiwanie baz danych,

uzależnienie od komputera (computer addicion) – np. uzależnienie od gier komputerowych.

Do tych podtypów można dodać jeszcze uzależnienie od blogów polegające na śledzeniu cudzych historii życia opisywanych na stronach internetowych lub opisywaniu własnych historii. Jako formę uzależnienia od Internetu można także traktować hakerstwo. Specyficzną formą uzależnienia od Internetu jest coraz bardziej popularny wirtualny świat – Second Life.

 

Z kolei John Suler wyróżnia 2 typy uzależnienia od Internetu: niespołeczny, charakteryzujący się głównie poszukiwaniem informacji, oraz społeczny – związany z korzystaniem z komunikatorów, poczty e-mail, czatu czy IRC. Jednocześnie, poszukując różnicy między realnym a wirtualnym światem, stwierdził, że przebywanie w wirtualnej rzeczywistości jest swojego rodzaju specyficznym doświadczeniem, które charakteryzuje się m.in. ograniczeniem doświadczeń sensorycznych (limited sensory experience); elastycznością (płynnością) tożsamości oraz anonimowością (identity flexibility and anonymity); zrównaniem statusów (equalization of status); przekraczaniem ograniczeń przestrzennych (transcending spatial boundaries); rozciąganiem i skracaniem czasu (time stretching and condensation); możliwością nawiązywania wielu kontaktów (access to numerous relationships) oraz możliwością dokumentowania tych kontaktów.

 

Nie można wykluczyć, że podobnie jak w przypadku wielu innych uzależnień, na rozwój uzależnienia od komputera czy sieci internetowej mają wpływ czynniki biologiczne, psychologiczne, duchowe i społeczne. Wśród czynników biologicznych podnoszona jest rola małego stężenia serotoniny, a także dopaminy w mózgu, która ma wpływ na układ motywacyjny. Na rozwój tego uzależnienia mogą mieć również wpływ zarówno stany hiperaktywności, jak i hipoaktywności obszarów mózgu związanych z układem opioidowym (tzw. układ pozytywnego wzmocnienia, układ nagrody).

 

Badania wykazały, że rozwój uzależnienia następuje dosyć szybko, bowiem:

 

25% internautów uzależnia się już w ciągu pierwszych 6 miesięcy od rozpoczęcia wędrówek po sieci,

58% w ciągu 6–12 miesięcy,

17% po ponad roku.

Są badacze, którzy kwestionują istnienie uzależnienia od Internetu, ale zanim przyjmie się ich punkt widzenia, należałoby sprawdzić czy przypadkiem ten problem nie dotyczy ich samych.

 

Jak często występuje?

 

Wyniki badań Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego wskazują, że ok. 6% osób korzystających z Internetu jest od niego uzależnionych, natomiast ok. 30% traktuje go jako sposób na ucieczkę od rzeczywistości. Autorzy badania przeprowadzonego przez Center for On-line Addiction obejmującego grupę ponad 17 000 osób korzystających z komputera wykazali, że ok. 6% uczestników wymagało leczenia. Wyniki innych badań pozwalają szacować, że ok. 20% użytkowników komputera uzależnia się od niego, a jeszcze inne, że problem uzależnienia od komputera lub Internetu dotyczy ok. 5% populacji.

 

Wyniki badań wskazują też, że liczba młodzieży uzależnionej od sieci w Norwegii wynosi około 1–2% (Johansson i wsp., 2004), 5,4% we Włoszech (Pallanti i wsp., 2006], 5,9% w Grecji (Siomos i wsp., 2008), 7,5% na Tajwanie (Ko i wsp., 2007), 8,1% w Stanach Zjednoczonych (Morahan-Martin i Schumacher, 2000) oraz 11% w Chinach (Lam i wsp., 2009). Kim i wsp. (2006) stwierdzili, że w Korei 1,6% adolescentów spełnia kryteria uzależnienia od Internetu, a ok. 38% z nich znajduje się w grupie osób zagrożonych tym uzależnieniem. Na podstawie wyników badań opublikowanych w 2009 r. stwierdzono, że z Internetu korzysta 48% Polaków w wieku powyżej 15. roku życia (w 2005 r. – ok. 28%, w 2006 – 38%), z czego 74% łączy się z siecią codziennie lub prawie codziennie. Augustynek (2001), w oparciu o rezultaty badań przeprowadzonych wśród 1411 polskich studentów, stwierdził, że rozpowszechnienie uzależnienia od sieci internetowej wśród studentów wynosi ok. 0,5%, przy czym częściej występuje ono u mężczyzn. Poprawa (2006), na podstawie wyników badań z 2006 r., którymi objął 4900 osób, wskazuje, że 23% osób w Polsce spełnia kryteria zagrożenia uzależnieniem od Internetu, a około 1% jest uzależnionych od sieci. Pawłowska i Potembska (2010) ujawniły, że 21% dziewcząt w wieku 16.–19. roku życia spełnia kryteria zagrożenia uzależnieniem od Internetu.

 

Jak się objawia?

 

Rozwój uzależnienia od Internetu, podobnie jak w przypadku innych uzależnień, charakteryzuje się swoistą dynamiką i można w nim wyróżnić kolejne etapy:

 

zetknięcie się i zafascynowanie Internetem jako nowością, poznawanie jego możliwości, „wejście” w nową rzeczywistość, poczucie „więzi z całym światem” czy „braku granic”,

zwrócenie uwagi na fakt, że korzystanie z Internetu ułatwia odprężenie się i pomaga w zredukowaniu dyskomfortu (napięcia psychicznego, poczucia samotności itp.),

coraz bardziej regularne korzystanie z Internetu w celu unormowania swoich stanów emocjonalnych,

postępujące ograniczanie kontaktów z bliskim otoczeniem (wycofywanie się ze świata realnego, zobojętnienie społeczne) na rzecz kontaktów wirtualnych i poświęcanie im coraz większej ilości czasu,

poczucie dyskomfortu w sytuacjach ograniczonego dostępu do Internetu,

pojawienie się problemów społecznych, zdrowotnych, finansowych itp., których związek z korzystaniem z Internetu nie ulega wątpliwości.

Możliwość uzależnienia się od Internetu zasygnalizował jako pierwszy, w 1976 r., profesor matematyki i informatyki – Joseph Weizenbaum, a szerzej opisał amerykański psychiatra Ivan Goldberg, w 1995 r. Z kolei Kimberly Young, psycholog z University of Pittsbourgh (USA), w 1996 r. jako pierwsza zaproponowała, aby uzależnienie od Internetu potraktować jako chorobę, czym naraziła się zwolennikom poglądu, że uzależnić się można tylko od substancji chemicznych. Badaczka ta przedstawiła propozycję pytań ułatwiających postawienie diagnozy uzależnienia od Internetu (Internet addiction disorder). Zdaniem autorki, udzielenie twierdzącej odpowiedzi na pięć spośród ośmiu pytań przemawia za istnieniem patologicznego uzależnienia od Internetu. Oto pytania:

 

Czy czuje się Pan/i zaabsorbowana/y Internetem do tego stopnia, że ciągle rozmyśla o odbytych sesjach internetowych i/lub nie może doczekać się kolejnych sesji?

Czy odczuwa Pan/i potrzebę zwiększenia ilości czasu spędzanego w Internecie, aby uzyskać większe zadowolenie (mieć więcej satysfakcji)?

Czy podejmował/a Pan/i wielokrotnie nieudane próby kontrolowania, ograniczania lub zaprzestania korzystania z Internetu?

Czy odczuwał/a Pan/i wewnętrzny niepokój, miał/a nastrój depresyjny albo był/a rozdrażniona/y wówczas, kiedy próbował/a Pan/i ograniczać lub przerwać korzystanie z Internetu?

Czy zdarza się Pani/Panu spędzać e Internecie więcej czasu niż było pierwotnie zaplanowane?

Czy kiedykolwiek ryzykował/a Pan/i utratą bliskiej osoby, ważnych relacji z innymi ludźmi, pracy, nauki albo kariery zawodowej w związku ze spędzaniem zbyt dużej ilości czasu w Internecie?

Czy kiedykolwiek skłamał/a Pan/i swoim bliskim, terapeutom albo komuś innemu w celu ukrycia swojego nadmiernego zainteresowania Internetem?

Czy używa Pan/i Internetu w celu ucieczki od problemów, albo w celu uniknięcia nieprzyjemnych uczuć (np. poczucia bezradności, poczucia winy, niepokoju lub depresji)?

Osoby, u których spędzanie czasu przed komputerem lub w sieci stało się problemem, bardzo często mają za sobą nieudane próby kontrolowania swoich zachowań związanych z tą czynnością, odczuwają podniecenie podczas korzystania z tych urządzeń lub usług, zaniedbują rodzinę, przyjaciół, naukę, pracę itp., ograniczają sen, przeżywają czucie wstydu, lęku, niepokoju, wycofują się z innych aktywności życiowych i przyjemności oraz odczuwają różne dolegliwości fizyczne spowodowane np. przyrostem lub utratą masy ciała, bólami głowy, bólami pleców wynikającymi ze zmian w kręgosłupie, tzw. zespołem cieśni nadgarstka itp.

 

Istnieje coraz więcej dowodów na to, że zbyt częste korzystanie z Facebooka prowadzi do uzależnienia. Presja zalogowania się i sprawdzenia najświeższych informacji dotyczących znajomych, obejrzenie ich najnowszych zdjęć oraz porównanie wyników gier czy testów, jest bowiem tak silna, że wiele osób zapomina o swoich codziennych obowiązkach, a z czasem demonstruje coraz więcej objawów uzależnienia.

 

Co robić w razie wystąpienia objawów?

 

Jeżeli stwierdza się obecność chociaż części z przedstawionych wyżej objawów, przeważają odpowiedzi twierdzące na postawione wyżej pytania lub osoby bliskie i życzliwe sygnalizują, że czas spędzany przy komputerze wymyka się spod kontroli, należy zdecydować się na wizytę u certyfikowanego specjalisty terapii uzależnień. Jednocześnie trzeba pamiętać, że nie każdy psychiatra i nie każdy psycholog ma odpowiednią wiedzę na temat diagnozowania i leczenia uzależnień.

 

Jak specjalista stawia diagnozę?

 

Do prawidłowego rozpoznania uzależnienia od komputera i/lub Internetu konieczne jest przeprowadzenie szczegółowego wywiadu z osobą podejrzewaną o uzależnienie oraz ewentualnie, za zgodą tej osoby, z jej bliskimi. Osobami najbardziej kompetentnymi w stawianiu diagnozy są odpowiednio przeszkoleni certyfikowani specjaliści terapii lub psychoterapii uzależnień. Ważnym wskaźnikiem w ocenie ewentualnego uzależnienia powinno być stwierdzenie, czy korzystanie z komputera lub z sieci wiąże się z nauką bądź z pracą, czy też jest „bezproduktywne”. Opierając się na kryteriach diagnostycznych sugerowanych w DSM-IV, można zaproponować, aby uzależnienie rozpatrywać jako szkodliwy model korzystania z Internetu, prowadzący do istotnego klinicznie upośledzenia lub uszkodzenia manifestującego się, w ciągu minionych 12 miesięcy, co najmniej trzema spośród niżej wyszczególnionych objawów:

 

1. Tolerancja, rozumiana jako:

 

potrzeba korzystania z Internetu przez coraz dłuższy czas, aby uzyskać zadowolenie lub

wyraźny, stopniowy spadek satysfakcji osiąganej podczas korzystania z Internetu przez tę samą ilość czasu.

2. Objawy odstawienia pod postacią:

a) zespołu abstynencyjnego, przejawiającego się występowaniem w ciągu kilku dni (do 1 miesiąca) po zaprzestaniu lub ograniczeniu korzystania z Internetu co najmniej dwóch spośród następujących objawów:

 

pobudzenie psychoruchowe,

niepokój lub lęk,

obsesyjne myślenie o tym, co się dzieje w Internecie,

fantazje i marzenia senne na temat Internetu,

celowe lub mimowolne poruszanie palcami w sposób charakterystyczny dla pisania na klawiaturze,

b) korzystania z Internetu i innych podobnych instytucji, w celu uniknięcia przykrych objawów pojawiających się po „odstawieniu” Internetu (objawów zespołu abstynencyjnego).

3. Częste przekraczanie planowanego wcześniej czasu przeznaczonego na korzystanie z Internetu.

 

4. Utrwalona potrzeba lub nieudane próby ograniczania bądź zaprzestania korzystania z Internetu.

 

5. Poświęcanie dużej ilości czasu na wykonywanie czynności związanych z Internetem (np. kupowanie książek na temat Internetu, wypróbowywanie nowych przeglądarek stron www, porządkowanie ściągniętych z Internetu materiałów itp.).

 

6. Ograniczanie bądź rezygnacja z innych aktywności – społecznej, zawodowej lub rekreacyjnej – na rzecz korzystania z Internetu.

 

7. Korzystanie z Internetu pomimo świadomości doświadczania trwałych lub narastających problemów somatycznych (fizycznych), psychologicznych bądź społecznych spowodowanych lub nasilających się w związku z tą formą aktywności (np. ograniczenie czasu snu, występowanie problemów rodzinnych, spóźnianie się do pracy i na spotkania, zaniedbywanie obowiązków lub rezygnacja z innych istotnych działań).

 

Opierając się z kolei na kryteriach diagnostycznych uzależnień wg ICD-10 zaproponowałem, przed laty, aby uzależnienie od Internetu/komputera rozpoznawać wówczas, kiedy w okresie ostatniego roku stwierdzono obecność co najmniej trzech objawów z poniższej listy:

 

silną potrzebę lub poczucie przymusu korzystania z Internetu lub komputera,

subiektywne przekonanie o mniejszej możliwości kontrolowania zachowań związanych z Internetem/komputerem, tj. upośledzenie kontroli nad powstrzymywaniem się od tej czynności oraz nad czasem, który się jej poświęca,

występowanie, przy próbach przerwania lub ograniczenia korzystania z Internetu/komputera, niepokoju, rozdrażnienia czy gorszego samopoczucia oraz ustępowanie tych stanów z chwilą powrotu do komputera,

spędzanie coraz większej ilości czasu w Internecie/przy komputerze w celu uzyskania zadowolenia czy dobrego samopoczucia, które poprzednio osiągane było w znacznie krótszym czasie,

postępujące zaniedbywanie alternatywnych źródeł przyjemności lub dotychczasowych zainteresowań na rzecz Internetu/komputera,

korzystanie z Internetu/komputera pomimo szkodliwych następstw (fizycznych, psychicznych i społecznych), o których wiadomo, że mają związek ze tą czynnością.

W 2007 r. Amerykańskie Towarzystwo Medyczne rekomendowało Amerykańskiemu Towarzystwu Psychiatrycznemu włączenie uzależnienia od Internetu (Internet addiction disorder) do kolejnej, tj. V wersji DSM, która ma być opracowana do 2013 r. Uzależnienie od Internetu zostanie również włączone do ICD-11 (prawdopodobnie w 2015 r.), ale zanim się w niej znajdzie, powinno być traktowane podobnie jak choroby z kategorii „zaburzenia nawyków i popędów" lub „zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne”.

 

Jakie są sposoby leczenia?

 

Osoby uzależnione od komputera lub Internetu niestety bardzo rzadko zgłaszają się po pomoc, a powodem, który skłania ich do wizyty u specjalisty, są narastające problemy rodzinne lub zdrowotne będące efektem spędzania zbyt długiego czasu przy komputerze. W odróżnieniu od innych uzależnień, w przypadku leczenia uzależnia od Internetu bądź komputera występuje dodatkowy problem. Osoby z tym uzależnieniem trudno jest bowiem skłonić do spotkania „twarzą w twarz” ze specjalistą, ponieważ są przyzwyczajone do obcowania z ekranem bądź do porozumiewania się za pomocą klawiatury. Decyzja o podjęciu leczenia następuje dopiero wówczas, kiedy osoba zainteresowana zacznie zauważać różnicę między zdrowym a patologicznym korzystaniem z komputera. Jest to o tyle trudne, że w dzisiejszych czasach komputer i Internet są powszechnie używane, są mediami społecznie akceptowanymi, a osoby korzystające z nich odbierane są jako nowoczesne.

 

Podobnie jak w przypadku innych uzależnień, podstawową formą leczenia jest psychoterapia, a najlepsze efekty zapewnia terapia poznawczo-behawioralna (cognitive-behavioural therapy – CBT). W leczeniu uzależnienia od komputera lub od sieci ważna jest zmiana sposobu korzystania z nich, gdyż nie można całkowicie uniknąć kontaktu z nimi głównie w związku z pracą czy nauką. Podczas leczenia, w ramach treningu nowych zachowań, nierzadko montowany jest w komputerze alarm, który po upływie określonego czasu przypomina, że należy wyłączyć to urządzenie i przejść do innej aktywności. Konieczne w leczeniu jest także przygotowywanie szczegółowego realnego planu dnia, uwzględniającego określenie ram czasowych korzystania z komputera czy Internetu, a także innych codziennych aktywności, z wypoczynkiem włącznie. Realizacja takiego planu powinna zmienić dotychczasowe nawyki i zwyczaje oraz pozwolić na zagospodarowanie na nowo tych obszarów życia, które zostały zaniedbane w wyniku uzależnienia. Davis (2001) zaproponował, aby podczas leczenia stosować 10 wspomagających je zasad:

 

usytuować komputer w miejscu uniemożliwiającym izolowanie się od otoczenia,

korzystać z komputera w obecności innych osób,

zmieniać pory korzystania z Internetu (komputera) oraz robić przerwy,

odnotowywać codziennie swoje wszystkie aktywności (w tym czas spędzany przy komputerze),

nie używać w sieci pseudonimów,

rozmawiać o swoim problemie z bliskimi i znajomymi,

wykonywać ćwiczenia fizyczne,

robić stopniowo coraz dłuższe przerwy w korzystaniu z Internetu (komputera),

starać się kontrolować swoje myśli dotyczące Internetu,

stosować techniki relaksacyjne.

Bardzo pomocna jest zmiana rytmu korzystania z sieci, tj. więcej krótszych, a mniej dłuższych sesji.

 

Wspomniany wcześniej Ivan K. Goldberg, psychiatra z Uniwersytetu Columbia, założył w 1995 r. internetową Grupę Wsparcia dla Osób Uzależnionych od Internetu. Dzięki inicjatywie Richarda A. Scotta, który na swojej stronie internetowej opisał własną historię zmagania się z uzależnieniem od Internetu, powstała grupa Anonimowych Internetoholików (Net-aholics Anonymous). Opracowano, opartą na doświadczeniach Anonimowych Alkoholików, wersję Programu 12 Kroków dla uzależnionych od Internetu. Istnieją także grupy Chataholics Anonymous, czyli osób uzależnionych od rozmów poprzez Internet (ang. chat – rozmowa, pogawędka). Warto też wiedzieć, że funkcjonuje, oparta na Programie 12 Kroków, grupa Appleholics Anonymous (anonimowych osób uzależnionych od komputerów osobistych Mc Intosh firmy Apple).

 

Czy możliwe jest całkowite wyleczenie?

 

Zdania na temat ewentualnego wyleczenia są podzielone. Przez wyleczenie należałoby bowiem rozumieć sytuację, kiedy osoba uzależniona od komputera lub sieci odzyskuje pełną kontrolę nad swoimi zachowaniami.

 

Co trzeba robić po zakończeniu leczenia?

 

Po zakończeniu stacjonarnego lub ambulatoryjnego podstawowego programu psychoterapii uzależnienia należy zadbać o utrwalenie rozpoczętych zmian, kontynuując terapię w warunkach ambulatoryjnych (w poradni) lub poprzez realizowanie Programu 12 Kroków w ramach wspomnianych wyżej wspólnot.

 

Co robić, aby uniknąć zachorowania?

 

Po pierwsze, nie należy popełniać spotykanego nagminnie błędu, jakim jest pozostawianie dziecka sam na sam z komputerem w zamkniętym pokoju. Komputer, który stał się nieodłącznym elementem życia osób dorosłych, zaczął jednocześnie coraz częściej zastępować dzieciom kontakty z rodziną, zabawy z rówieśnikami, czytanie książek czy uprawianie sportu. Dla wielu dzieci korzystanie z niego stało się podstawową formą spędzania czasu i to nie tylko tzw. wolnego. Zbyt wczesne, a szczególnie niekontrolowane przez dorosłych, używanie komputera powoduje, że zamiast doskonałego narzędzia kształcenia i rozwoju oraz źródła radości – komputer staje się źródłem wielu zagrożeń i problemów. Bardzo łatwo może też dojść do uzależnienia. Chińscy badacze (China Youth & Children Research Center) opublikowali w styczniu 2007 r. raport, z którego wynika, że 17,1% młodych Chińczyków w wieku 13–17 lat jest uzależnionych od Internetu, a jeden z pekińskich sędziów szacuje, że ponad 80% przestępstw popełnianych w Pekinie przez nieletnich ma związek z Internetem.

 

Aby komputer mógł spełniać pożyteczną rolę w rozwoju dziecka, nie wolno przegapić momentu, kiedy ciesząc się, że dziecko woli spędzać czas w domu zamiast z kolegami na podwórku, rodzice nie wiedzą, że robi to nie z przywiązania do rodziny, ale dlatego, żeby być bliżej komputera. Rodzice nie mają świadomości, że za zamkniętymi drzwiami pokoju ich dziecko coraz bardziej zagłębia się w świat wirtualny. Ograniczanie dostępu do komputera dopiero wówczas, kiedy na przykład pojawią się poważne problemy z nauką, traktowane będzie zawsze przez dziecko jako akt wrogi, polegający na odbieraniu mu czegoś, co (za nieświadomym przyzwoleniem rodziców) stało się dla niego czymś niezmiernie ważnym.

 

W przypadku osób dorosłych, jeżeli bliscy sygnalizują, że zbyt wiele czasu pochłania nam komputer, warto przeanalizować swoje postępowanie i zrewidować swoją hierarchię wartości. Aby łatwiej zobiektywizować własną ocenę sytuacji, należy analizować i zapisywać sposób spędzania czasu każdego dnia i być może starać się stopniowo odbudowywać swoje prywatne życie i wcześniejsze zainteresowania. Jeśli się to nie uda, należy zwrócić się po pomoc do specjalisty terapii uzależnień.

 

Należy też pamiętać, że bardziej zagrożone uzależnieniem od komputera lub od sieci będą osoby:

 

młode, sfrustrowane i zagubione w świecie dorosłych,

mające problem z bezpośrednim kontaktowaniem się z innymi,

z poczuciem niskiej wartości, potrzebujące dowartościowania,

z problemami emocjonalnymi czy zaburzeniami afektywnymi,

poszukujące przyjaźni, romansu, narzekające na swojego męża lub żonę,

z nieleczonymi dysfunkcjami seksualnymi,

cierpiące na inne uzależnienia, które traktują Internet jako „bezpieczną” używkę.

 

dr n. med. Bohdan T. Woronowicz

specjalista psychiatra

certyfikowany specjalista i superwizor psychoterapii uzależnień

http://www.b.woronowicz.dr-med.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uff... Artykuł jest bardzo długi, aczkolwiek problem w nim opisany może niektórym zatruwać życie. Ja jednak zauważyłam coś jeszcze. Otóż dzisiaj ludzie chętnie używają słowa "uzależnienie" i dochodzi do sytuacji, kiedy człowiek, który faktycznie ma coś do zrobienia w internecie, bo np. prowadzi własną strone internetową i musi poświęcać swemu dziełu czas, by żyło, jest oskarżany o uzależnienie od internetu, bo "codziennie musisz to robić". Tymczasem, kiedy codziennie np. chodzimy do pracy, to jakoś nikogo to nie dziwi i nie nazywamy tego uzależnieniem ;-) Tak jak piszesz, uzależnienie zwiazane jest z konkretnymi symptomami, m.in. takimi jak uczucie lęku, kiedy jesteśmy odcięci od źródła przyjemności, obsesyjnego planowania kolejnego dostepu do sieci, kiedy jakimś cudem coś delikwenta oderwie od komputera. Jeśli ktoś palił papierosy, to może sobie te odczucia porównać - bo są porównywalne, zresztą jak przy każdym rodzaju uzależnienia :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możemy uzależnić się praktycznie od wszystkiego – począwszy od substancji psychoaktywnych po gry hazardowe, popadając w seksoholizm czy zakupoholizm. Oprócz klasycznych uzależnień od substancji, jak chociażby uzależnienia od alkoholu czy nikotyny, wyróżnia się też praktycznie niemożliwe do zliczenia uzależnienia wchodzące w skład uzależnień behawioralnych. Znane są przypadki uzależnienia od … jedzenia mydła i picia detergentów. Jak widać rozbieżności w tym, co uzależnia różne osoby są ogromne. Ale mechanizm zawsze pozostaje ten sam - chodzi o subiektywne poczucie przyjemności.

Przystosowawcza rola nagrody

Ustaliliśmy już, że ludzie mogą czerpać przyjemność z sytuacji skrajnie różnych. Zrozumienie podstawowego mechanizmu uzależnień jest jednak o wiele prostsze, gdyż mówiąc wprost – początkiem każdego uzależnienia jest przyjemność i satysfakcja. Nagroda w zamierzeniu ma po prostu motywować do działania i zachęcać do podtrzymywania przystosowawczych reakcji. Mózg jest organem służącym przetrwaniu. Nagradzanie pożądanych zachowań ma zatem znaczenie czysto ewolucyjne – aby przeżyć i zapewnić przetrwanie gatunku musimy – wybaczcie ten redukcjonizm - jeść, unikać zagrożenia i rozmnażać się. Dlatego właśnie, w celu zwiększania prawdopodobieństwa utrwalania się pożądanych reakcji, mózg wykształcił struktury i mechanizmy, dzięki którym ich wykonywanie i/lub stan następujący po nich, wiążą się z pozytywnymi odczuciami.

Mózgowy układ nagrody

Mózgowy układ nagrody został odkryty przypadkiem, a całe wydarzenie miało miejsce w 1954 roku. Dwójka naukowców – Olds i Milner prowadzili badania nad tworem siatkowatym, który drażnili elektrycznie. Do jednego z najważniejszych odkryć w obszarze ówczesnej neurobiologii doprowadził początkowy błąd – badacze pomylili się umieszczając elektrodę i zamiast w strukturach tworu siatkowatego wylądowała ona w pęczku przyśrodkowym przodomózgowia. Spodziewali się, że pierwotnie zamierzona stymulacja sprawi, że szczur będzie uciekał. Zdziwili się zatem, kiedy szczur nie tylko nie uciekał, ale poddany stymulacji przejawiał .. bardzo duże zadowolenie!

Wszystko dlatego, że badacze trafili elektrodą w neurony szlaku mezolimbicznego, biegnącego z pola brzusznego nakrywki (VTA) do jądra półleżącego przegrody (NAC). Jest to jedna z dróg dopaminowych, a jej rolą jest kontrola zachowań motywacyjnych związanych z działaniem zewnętrznych bodźców wzmacniających. Ciała komórek nerwowych mieszczące się w VTA projektują do NAC, uważanego za mózgowe centrum przyjemności. Dochodzą tam także sygnały z ciała migdałowatego niosące informacje o kontekście sytuacyjnym. Odczuwanie przyjemności jest związane z wydzielaniem się dużych ilości dopaminy w NAC. Właśnie ten neuroprzekaźnik odpowiada za subiektywne odczucia przyjemności i satysfakcji towarzyszące zażywaniu substancji i wykonywaniu niektórych czynności.

Dopamina reguluje motywację do poszukiwania bodźców wzmacniających, a najlepiej potwierdzają to eksperymenty, w których wykazano, że uszkodzenie szlaku mezolimbicznego osłabia zachowania apetytywne – szczury deprywowane pokarmowo nie poszukują w takiej sytuacji pokarmu.

Dopaminowa równia pochyła

 

Normalne, a więc pozostające pod kontrolą wydzielanie się dopaminy jest ważne i przystosowawcze – dzięki niemu powtarzamy czynności niezbędne dla dobrego funkcjonowania a nawet przeżycia. Problem zaczyna się wtedy, gdy dopamina wydzielana jest w tak dużych, że wręcz niemożliwych do opanowania ilościach. Smaczny obiad odpowiada za 50% wzrost wydzielania się dopaminy, zapalenie papierosa z nikotyną podnosi zwiększa to wydzielanie już o ponad 200%, a amfetamina będąca narkotycznym środkiem pobudzającym aż o 1000%! Nietrudno w tej sytuacji wyobrazić sobie niemożliwą do poskromienia chęć powtórzenia tak przyjemnej (z punktu widzenia mózgu) czynności.

Wskazówki diagnostyczne służące określeniu czy używanie substancji przyjmuje już znamiona patologii mówią przede wszystkim o dwóch wskaźnikach – tolerancji i odstawieniu.

Tolerancja objawia się potrzebą przyjmowania coraz większych ilości substancji w celu osiągnięcia pożądanego efektu. Mózg przyzwyczaja się do substancji i dużych ilości dopaminy związanych z ich przyjmowaniem. U podłoża tolerancji leży szereg mechanizmów fizjologicznych takich jak chociażby zmiana liczby receptorów. Na poziomie zachowania oznacza to, że niemożliwe staje się czerpanie przyjemności z codziennych zachowań i jedynym sposobem na jej osiągnięcie staje się zażywanie substancji w coraz to większych ilościach. W sytuacji gdy brak jest substancji uzależniającej pojawia się z kolei zespół odstawienia wraz z towarzyszącymi mu licznymi objawami somatycznymi. Na poziomie fizjologicznym wiąże się to z reakcjami stresowymi i wydzielaniem hormonów stresu. Mniejszy jest poziom uwalniania dopaminy z NAC i aktywność całego układu nagrody jest obniżona.

 

Skomplikowane mechanizmy uzależnień

 

Mechanizmy, struktury i przekaźniki odpowiedzialne za rozwój uzależnienia są stale badane. Wiemy już, że nie tylko dopamina i układ nagrody mają tutaj swój udział. Różne substancje psychoaktywne cechują się odmiennymi mechanizmami działania na poziomie neuroprzekaźnictwa, dlatego uzasadnione jest podejmowanie prób leczenia na wcześniejszych etapach ich działania.

Niezwykle ważnym punktem prowadzonych badań jest opis mechanizmów sterujących zażywaniem substancji w zależności od kontekstu sytuacyjnego – ciągle nie doceniamy dostatecznie wagi bodźców społecznych skłaniających ludzi do sięgania po substancje psychoaktywne. Istotne jest także dokładne zbadanie mechanizmów sterujących poszukiwaniem nagrody (substancji), powstawaniem awersji oraz doświadczeniem nowości.

Uzależnienie jest „chorobą mózgu” i jak każda z takich chorób obejmuje złożone mechanizmy angażujące wiele struktur i układów. Dokładne ich zbadanie jest pierwszym krokiem w kierunku znalezienia skutecznych metod leczenia i terapii uzależnień

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm...

 

- dziwne jest, by załączenie 150kW powodowało perturbacje energetyczne na skalę stanu. Nawet w latach 50 ub. wieku. (to jest rząd wiekości mocy silnika mocnego samochodu)

- normę średnią uzależnionego to ja wyrabiam w 2-3 dni, ale przynosi to zdecydowanie finansowe zyski, nie straty, więc nie wiem, czy się kwalifikuję.

 

Dziwny jest ten świat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi właśnie siecioholizm zatruwa życie, wraz z depresją - obydwie rzeczy są w silnej korelacji i często występują razem, siecioholizm na pewno pogłębia moje stany depresyjne, a może i nawet jest jednym z głównych winowajców. Miałem różne jego etapy, były kontakty internetowe (IRC, gg, nasza klasa, FB, czaty, fora chyba przerobiłem wszystko), były gry (od rana do wieczora), była pornografia (w momencie gdy nie wychodziło mi z kobietą).

Aktualnie raczej uciekam w sieć, szukam informacji lub po prostu czegoś co zajmie mi czas, jestem anonimowy, przeglądam FB, wykop, czy cokolwiek w poszukiwaniu głupot/śmiesznych filmików, czegoś ciekawego co tak naprawdę rzadko kiedy mnie zaciekawia. Wszystko, aby nie zajmować się rzeczami od których uciekam, a najczęsciej uciekam od stresu w pracy, od lęków, od samotności, od żalu po nieudanym związku....czyli chyba od nieszczęśliwego życia. Problemem jest to, że pracuję jako programista i muszę spedząc cały dzień pracy (+poza pracą jako dokształcanie się) przed komputerem.

 

Zbychu 1977

Jasne, że możemy uzależnić się do wszystkiego jednak każde z uzależnień ma swoje niuanse, specyficzne cechy, sposoby walki itd. Uzależnienie od komputera i sieci to nie do końca to samo co alkoholizm. To uzależnienie praktycznie czysto psychiczne. Mnie teraz interesują sposoby walki i wyjścia z tego. Jestem trochę zagubiony, bo wiem że w mojej sytuacji zawodowej będzie to trudne :/ praktycznie każdy z branży IT spędza mnóstwo czasu przed komputerem. Złoty środek może być trudny do osiągnięcia, być może będę musiał zmienić zawód by się od tego uwolnić - co by było trudne (nie wiem kim mógłbym być) i bardzo ryzykowne (praca programisty jest dobrze płatna).

 

Generalnie szukam wyjścia z siecioholizmu, mam nadzieję że uda mi się z tym wygrać tak jak kiedyś ograniczyłem granie, czy też całodniowe przesiadywanie na wykopie (choć nigdy tak naprawdę nie czułem, że jestem wolny).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.....Jestem trochę zagubiony, bo wiem że w mojej sytuacji zawodowej będzie to trudne :/ praktycznie każdy z branży IT spędza mnóstwo czasu przed komputerem. Złoty środek może być trudny do osiągnięcia, być może będę musiał zmienić zawód by się od tego uwolnić - co by było trudne (nie wiem kim mógłbym być) i bardzo ryzykowne (praca programisty jest dobrze płatna).....

 

Programiście wystarczy wyfiltrować dostęp na gatewayu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×