Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wyobraźnia przy czytaniu.


wiejskifilozof

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, shadow_no napisał(a):

Gorzej jeśli sama często musisz trzymać ten bat. I na innych i na siebie. Wtedy bez jakiegoś systemu jest ciężko bo czas ucieka tak jak jak niezapisane myśli i zadania

 

No a filmiki 15 sekundowe się przewija na prędkości x2 bo nuda. Znam to dobrze. Audiobooków też słucham w zależności od lektora x1.25 do x2.00. a podcasty to już zawsze na co najmniej x1.5

No ja sama go trzymam 😃 w taki sposób ze najpierw sie opierdzielam a potem w stresie robie w krótkim czasie 😃 ale wtedy nie potrzebuje nawet metody pomodoro adrenalina robi swoje 😀

co do tych tresci - no racja. Ja to już nawet podcastów nie słucham. Wszystko wyeliminowałam prócz głupot 😃 ale oczywiscie w 2026 to sie zmieni 😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyobrażam sobie wszystko, co czytam, w głowie pojawiają się obrazy. Bardzo ważne są dla mnie słowa, jakim językiem autor się posługuję. Nie czytam szybko, czytam powoli, by jak najgłębiej wykorzystać czytaną stronę. NIgdzie się nie spieszę, jak już czytam, to w pełnym skupieniu. Przerywam na chwilę czytanie, idę się napić, zapalić i wracam. Czasem przepisuje ciekawe dla mnie cytaty. Jeśli język jest barwny i w moim stylu, to wiem, że będę z tej książki czerpać przyjemność, nawet gdy historia nie będzie jakaś porywająca.  Nie wiem, czy takie było pytanie. Mówię tylko o tym, co wyciągam z książki. Lubię fajne dialogi, barwne opisy miejsc no i jak jeszcze jest dobra historia z której wyciągnę coś dla siebie, to wchodzę w nią cała. Jak w transie. Ostatnio zaczęłam w końcu czytać Żulczyka - Ślepnąc od świateł. Opis jest obeicujący, język w moim stylu. Chyba się wciągnę 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Krejzi1 napisał(a):

No to może być trochę subiektywne bo dla kogos np ta szybkość nie jest ważna itd. Ale osobiscie wole wersje bez głosu bo rozumienie mam identyczne a lzej mi sie to czyta i sie tak nie fiksuje. 
jak ktos lubi bo sobie wyobraża czy odtwarza nawet w głowie jakies scenki to czemu nie. Ale zasada jest raczej taka jak pisałam, a co do czata i tego co mowi jestem bardzo sceptyczna, bo wielokrotnie przyłapałam go na błędach.

 

Jasne zarówno człowiek, a tym bardziej czat mogą się mylić. : ) jego baza danych oparta jest na bazie stworzonej przez człowieka... 

Ok. jeśli u Ciebie tak to wygląda. 

Ta mowa wewnętrzna może być bardziej 'slyszalna' kiedy nie chce się czytać, albo kiedy traci się koncentrację... wtedy słowo po słowie przywołuje uwagę na zasadzie skup się, czytamy... jeśli koncentracja jest to faktycznie może zanika albo jest mniej słyszalny, może się pojawiać w roli komentatora który sprawdza, potwierdza rozumienie. Coś na tej zasadzie... piszę oczywiście za siebie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, marra napisał(a):

Jasne zarówno człowiek, a tym bardziej czat mogą się mylić. : ) jego baza danych oparta jest na bazie stworzonej przez człowieka... 

Ok. jeśli u Ciebie tak to wygląda. 

Ta mowa wewnętrzna może być bardziej 'slyszalna' kiedy nie chce się czytać, albo kiedy traci się koncentrację... wtedy słowo po słowie przywołuje uwagę na zasadzie skup się, czytamy... jeśli koncentracja jest to faktycznie może zanika albo jest mniej słyszalny, może się pojawiać w roli komentatora który sprawdza, potwierdza rozumienie. Coś na tej zasadzie... piszę oczywiście za siebie. 

Ja tez mam tak ze sie tak mocno wgryzam i faktycznie czytam wewnątrz jak mi sie bardzo pdooba styl i nie chce nic przegapić 🙂 w sensie nadal rozumiem treść, ale chce sie skupić na jezyku. Ale to już jest wtedy taki wybor. Na ten moment nawet czytając coś zwykłego misze wspomagać sie tym głosem i mnie to denerwuje. I tak mam wrażenie ze przy obniżeniu koncentracji tak sie u mnie dzieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Krejzi1 napisał(a):

Ja tez mam tak ze sie tak mocno wgryzam i faktycznie czytam wewnątrz jak mi sie bardzo pdooba styl i nie chce nic przegapić 🙂 w sensie nadal rozumiem treść, ale chce sie skupić na jezyku. Ale to już jest wtedy taki wybor. Na ten moment nawet czytając coś zwykłego misze wspomagać sie tym głosem i mnie to denerwuje. I tak mam wrażenie ze przy obniżeniu koncentracji tak sie u mnie dzieje.

... wszelkie rozpraszacze wokół mogą dekoncentrować, a żeby to 'płynęło' trzeba chyba wejść w taki stan oderwania od świata zewnętrznego... nie zawsze jest to możliwe, i też chyba nie zawsze lektura na tyle ciekawa. : )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×