Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Misiunia

Jestem nowa,chciałam sie wydagac....

Rekomendowane odpowiedzi

Cześc wszyskim!Od jakiegoś czasu czytam wasze forum i wydaje mi się,że mnie to równiez dotyczy.Nigdy nie byłam u psychiatry,ani u psychologa,nie brałam żadnych leków,ale myslę że chyba będę musiała się udac do specjalisty.Moja zmora to hipochondria.W swoim życiu "chorowałam" juz chyba na wszystkie możliwe choroby.Wmawiałam sobie SM,guza mózgu,a raka to już chyba miałam wszystkiego.Najmniejsza dolegliwośc sprawia,że jestem przerażona i wydaje mi się,że umieram.Najgorsze jest jednak to,że oprócz tych wyimaginowanych chorób naprawdę często choruję (przeziębienia,infekcje bakteryjne,grzybicze).Lekarze twierdzą,że większośc tych chorób ma podłoże psychosomatyczne.Ciężko mi w to uwierzyc...Czy naprawdę stres może sprawic,że dostaję np. zapalenia gardła?Od kilku lat mam problemy z żołądkiem i jelitami.Miałam 2 gastroskopie,które wykazały ogniska zapalne dwunastnicy i żołądka,oraz refluks.Lekarz stwierdził,że to również na tle nerwowym i przypisał mi oprócz leków na żołądek Sulpiryd.Przestałam go brac bo czułam sie po nim fatalnie...Właściwie to brzuch mnie boli bez przerwy i ciągle latam do wc.Oczywiście znowu wydaje mi się że to jakaś straszna choroba jak Crohn czy rak jelita...Nie moge normalnie funkcjonowac,ciągle szukam chorób w internecie i dopasowuje do nich swoje objawy...schudłam juz 8 kilo.Wieczorem nie mogę zasnąc,bo zastanawiam się jak będę się czuła jutro...jestem ciągle zmęczona i chce mi się płakac.Boję się,że umrę...A przecież mam świetnego chłopaka,super pracę i przyjaciół na których mogę zawsze liczyc...boję się,że to wszystko stracę...nie wiem co robic...koszmar :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stres może powodować, że obniżasz sobie odporność ogólną, lub nawet na wybrane schorzenia, ot przykład z tym gardłem. Wszystkie te ''wmawianie'' chorób jakieś podstawy ma, dobrze, że już sobie zdajesz sprawę, że to wymysł. Nic się nie bierze z powietrza i dotarcie z lekarzem do źródeł Twoich chorobowych obaw - tego Ci zapewne trzeba, no i dobrego słowa.

 

Witamy!

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj na forum Misiuniu.

Podpisuję się pod słowami Twilight.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Misiunia welcome!!! tak jak wyzej. nasza glowa potrafi dzialac "cuda"... jestesmy w stanie wywolac u siebie wiele schorzen pod wplywem stresu. wybierz sie do psychologa lub psychiatry i zacznij sobie pomagac, bo jak sama piszesz masz przyjaciol, faceta i warto z tego wszystkiego korzystac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mi mamusia zawsze powtarzała, że ucieczka w chorobę problemów nie rozwiąże. W Twoim przypadku, Misuniu, faktycznie czas iśc do lekarza. Istnieje przyczyna Twoich problemów-prawdopodobnie znajduje się ona gdzieś na dnie Twojej podświadomości. Nasza głowa to potęga...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak już pisałam nigdy nie byłam u specjalisty.Moja sytuacja jest o tyle trudna,że mieszkam za granicą.Mogłabym skorzystac z pomocy angielskiego psychologa ale myślę,że mój angielski nie jest na tyle dobry żeby dokładnie,na luzie i bez żadnych problemów wyrzucic z siebie co mi leży na sercu.W Polsce jestem 2,3 razy w roku a to chyba za mało żeby psychoterapia dała jakiś efekt.To samo z psychiatrą...Jadę do Polski we wrześniu na 3 tygodnie i myślę o tym żeby udac sie do specjalisty.Tylko nie wiem gdzie lepiej w moim przypadku:psycholog czy psychiatra,co radzicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Tylko nie wiem gdzie lepiej w moim przypadku:psycholog czy psychiatra,co radzicie?

Na początek polecam psychologa. A co do dogadania się w obcym języku: przynajmniej spróbuj! Dla własnego dobra!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chwileńkę, ja też tak kiedyś myślałem. Jeśli masz już wyrobiony NI (National Insurance number) to u lekarza pierwszego kontaktu możesz poprosić o skierowanie do psychologa i powiedzieć, że chciałabyś, aby terapię przeprowadzał Ci Polak. (ja jakoś nie wyobrażam sobie terapii po angielsku, nawet nie ze względu na bariery językowe, ale... Jakoś wyrażać takie rzeczy chyba również nie czuję się na siłach w innym języku niż własny) To akurat całkiem normalne, że każdy woli terapię w swoim języku.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
u lekarza pierwszego kontaktu możesz poprosić o skierowanie do psychologa i powiedzieć, że chciałabyś, aby terapię przeprowadzał Ci Polak.

No i widzisz Misiunia! Nie ma mocnych. Tu zawsze znajdziesz to, czego szukasz :P

No to do dzieła Słońce!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×