Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
spokojny999

Nerwica natręctw, lęki - Xanax - terapia - kto pogada

Rekomendowane odpowiedzi

Mam nerwicę natręctw i lęki. Kolejny raz zaczynam sie leczyć. Chetnie porozmawiam z innymi osobami. Potrzebuję wsparcia, porady.

 

pozdrawiam.

 

post zgłoszony do moderatora - a co to za cudo? coś nie tak napisałem?

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:03 pm ]

NIe wiem czy mało osób tu zagląda, czy zbyt mało napisałem o sobie i moich dolegliwościach.

 

Brakuje mi kontaktu z osobami mającymi problem z nerwicą i lękami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć spokojny999 też mam nerwice natręctw,mam natrętne myśli o chorobie psychicznej, że mam shizofrenie,i że nagle usłysze jakieś głosy albo coś innego przez co zrobie krzywde komuś bliskiemu,strasznie sie tego boje a im bardziej jestem przerażony to tym bardziej sobie wmawiam że te głosy słysze choć tak naprawde ich nie słysze bo wiem ze to tylko moje emocje,zapisałem sie na psychoterapie(dopiero zaczynam) i od niedawna biore xanax na wyciszenie i narazie czuje sie spoko.Pozdrawiam i życze powodzenia w walce z tą straszną chorobą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
cześć spokojny999 też mam nerwice natręctw,mam natrętne myśli o chorobie psychicznej, że mam shizofrenie,i że nagle usłysze jakieś głosy albo coś innego przez co zrobie krzywde komuś bliskiemu,strasznie sie tego boje a im bardziej jestem przerażony to tym bardziej sobie wmawiam że te głosy słysze choć tak naprawde ich nie słysze bo wiem ze to tylko moje emocje,zapisałem sie na psychoterapie(dopiero zaczynam) i od niedawna biore xanax na wyciszenie i narazie czuje sie spoko.Pozdrawiam i życze powodzenia w walce z tą straszną chorobą

cześć maateusz. Moje natręctwa są innego typu ale tak zasadniczo to jeden i ten sam problem. Męczy nas to czego nie ma, na co inni nie zwracają uwagi lub nie robią z tego problemu i zaraz zapominają.

Napisz od kiedy bierzesz xanax, jakie dawki i kiedy. Ja ten lek znoszę fatalnie. Lęki są większe. Nie mogę się skupić, jestem rozbity. Biorę 2 tygodnie.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ja w sumie biore xanax 1mg SR( ten o przedłużonym działaniu) dwa razy dziennie po polowie tabletki,połowe jak wstane drógą po połowe południu,i jest niezle ale podobne ten lek strasznie uzależnia ale narazie mam to gdzieś,jak mi pomaga to itak go będe brał.A ty jaki bierzesz i jakie masz po nim objawy i od jak dawna masz nerwice?.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczegóły opiszę Ci jutro na priva. Biorę Xanax 1 mg SR . Próbowałem o różnych porach bo źle na mnie działał i Cital (zazwyczaj rano).

Wiem że xanax uzależnia ale mi jakoś nie pomaga więc i tak chyba po konsultacji z lekarzem bedzie zmiana. Biorę 2 tygodnie raczej za krótko by się uzależnić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie zbyt mało napisałeś, to i nie specjalnie jest się do czego odnosić. Piszesz, że potrzebujesz porady, postara się więc dokładniej napisać, z czym masz problem, oprócz ''ogólnego''. A wsparcia, bardzo chętnie :smile:

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje natręctwa są zdecydowanie fizyczne. Mycie rąk, unikanie

śmietników, "zbieraczy", dokładne mycie naczyń, wycieranie stołu zanim

usiądę jeść, unikanie niektórych potraw lub „obcych miejsc” itp.. Myślowe raczej nie. No chyba, że czasami analiza tego czy nie byłem za blisko lub czy nie dotykałem czegoś, po czym znów powinienem umyć ręce.

 

Fakt to przychodziło stopniowo z czasem było tego więcej i więcej. Teraz

jest tak uciążliwe, że nie da się z tym żyć.

Zaczynam leczenie już drugi raz. Teraz chcę już z tym skończyć. Trudno mi

teraz bo źle znoszę leki i mam po nich większe lęki. Jak tylko mój stan

się lekko ustabilizuje idę na terapię. Chciałbym mieć kontakt właśnie z

osobami które sobie poradziły. Zarazić się wiarą w to, że można z tym

skończyć. Że można to pokonać.

 

2 lata temu pierwszy raz rozpocząłem leczenie brałem seroxat. Z przerwą

trwało to ok. 1,5 roku. Bywały lepsze i gorsze okresy.

Teraz biorę cital oraz xanax SR, 1 mg. Xanax znoszę fatalnie.

Lęki są większe. Nie mogę się skupić, jestem rozbity. Biorę 2 tygodnie.

 

Jestem załamany i zrozpaczony. Wiem, że farmakologia to nie wszystko.

Dlatego moja obecność na forum. Chęć terapii.

 

U mnie to nie jest kwestia zarazków, zakażenia. Zdecydowanie chodzi o połknięcie czegoś, zaksztuszenie się, uduszenie itp.

Zaczęło się zapewne od historii z rybią ością. Wylądowałem na stole

operacyjnym, ale wyciągneli mi bez narkozy.

Teraz na sam zapach ryb zwiewam. Potem do tego doszły inne rzeczy. Drób,

szkło, śmieci, drobne przedmioty typu zszywki.

Dlatego to ciągłe mycie rąk, wycieranie stołu, uważanie jak niosę torbę z

zakupami, pieczywem itp.

 

Boję się coś połknąć. Nawet jak połykam tabletki to jest z tym niezły

cyrk. Muszę zetrzeć ze stołu, umyć ręce, mieć "pewną" szklankę i dużo

wody.

 

To w tym u mnie tkwi problem, ale nie potrafię z tym walczyć.

 

Pozdrawiam.

 

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:32 pm ]

Biorę Cital 20mg i Xanax SR 1mg

 

W temacie nie napisałem nic o Cital-u a to przecież podstawowy lek.

 

Nie wiem tylko jak to rozumieć z ulotki wynika że to typowy lek antydepresyjny - czy jest skuteczny również na NN???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 lata temu pierwszy raz rozpocząłem leczenie brałem seroxat. Z przerwą

trwało to ok. 1,5 roku. Bywały lepsze i gorsze okresy.

Teraz biorę cital oraz xanax SR, 1 mg. Xanax znoszę fatalnie.

Lęki są większe. Nie mogę się skupić, jestem rozbity. Biorę 2 tygodnie.

 

Koniecznie powinieneś powiedzieć psychiatrze,jak reagujesz na leki.

 

Ja doskonale znam to o czym mówisz, natręctwa ''fizyczne'' przeszedłem, obecnie właściwie nie mam z nimi żadnych problemów, a jeśli sie pojawiają, to radzę sobie bez trudu i nawet o tym nie myślę. U mnie problem jest z natręctwami myślowymi, obrazami sytuacji i osób ''przed oczyma'' których widzieć nie chce itp.

 

O Twojej terapii powinien decydować lekarz, ale w wypadku natręctw fizycznych IMO najskuteczniejsza jest terapia behawioralna - wystawienie się maksymalnie na natręctwo. Jeśli źle reagujesz na śmieciarzy, to widząc takiego zatrzymaj się, pogadaj, a nawet podaj mu na koniec rękę. Ryby - kup sobie paluszki rybne i zszamaj.

 

Ja wiem, że to tak łatwo pisać, w momencie ''realizacji'' tego wystawiania się pewnie będziesz się czuł tragicznie i wypruty ze świadomego myślenia, ale zobaczysz wtedy i poczujesz, że od podania ręki człowiekowi którego losy akurat potoczyły się tak, że jest śmieciarzem, albo od zjedzenia paluszka rybnego, nie zachorowałeś, a w sumie nie stało Ci się nic.

 

Nie tylko będziesz zdawał sobie sprawę, że te obawy są absurdalne, bo pewnie zdajesz sobie sprawę i teraz. Będziesz to wręcz czuł, zniknie strach

 

Powodzenia!

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za szybką odpowiedź.

Jestem umówiony na kolejną wizytę w czwartek ale właśnie się zastanawiam czy to aby nie za wcześnie to ledwo 3 tydzień brania leków. Wiem że one nie działają tak szybko.

"terapia behawioralna - wystawienie się maksymalnie na natręctwo" - nie jestem na to gotowy - wiem że to głupie ale obawiam się swojej reakcji, to chyba nie metoda dla mnie.

Jakie miałeś natręctwa fizyczne? I jak sobie z nimi poradziłeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natręctwa fizycznie miałem dosłownie wszelakie, od robienia wszystkiego nieparzystą ilość razy, przez natrętne mycie, rąk, po przekraczanie progu określoną ilość razy... Można by pisać i pisać.

 

Jak sobie poradziłem? Sama świadomość,że to choroba, sprawiła, że przestałem to robić - oczywiście, nie od razu, bach, ale zafundowałem sobie nieświadomie terapie behawioralna, tzn. olewstwo dyskomfortu z powodu braku odstawienia rytuału fizycznego, usilne powtarzanie sobie w złych momentach, że nic sie przez to nie stanie np osobom, które kocham i tak dalej... Dużo łatwiejsze niż się wydaje. Dla mnie najgorsze są myślowe i zamulenie, jakie powodują, odcięcie od odczuwania emocji.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sama świadomość,że to choroba, sprawiła, że przestałem to robić

 

w zasadzie nn nie jest chorobą - tylko zaburzeniem (ZOK) ale ja też lubie myśleć o niej w sferze choroby - sam nie wiem dlaczego...

 

widzę Twilight że podobnie jak u Ciebie nn przebiega u mnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam mam ten sam problem zaczelo sie u mnie to jakies 2 lata temu tez mam straszny lenk przed choroba psychiczna boje sie i paraliżuje mnie ta mysl :? czasem siedze i placze bo bardzo chciala bym sie uwolnic od tech choroby bralam juz seroxat affobam i teraz jeszce cos innego wszystko pomaga na jakis czas . Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc mnie tez to dobija czasami siedze i tylko czekam na moment kiedy "oszaleje" czekam az satrce kontakt ze swiatem itp.a najgorsze jest to ze im wiecej czytam o chrobach psychicznych tym wiekszy film sobie wkrecam ze to mam.Bardzo mnie to przeraża.pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czesc mnie tez to dobija czasami siedze i tylko czekam na moment kiedy "oszaleje" czekam az satrce kontakt ze swiatem itp.a najgorsze jest to ze im wiecej czytam o chrobach psychicznych tym wiekszy film sobie wkrecam ze to mam.Bardzo mnie to przeraża.pozdrawiam

 

to masz nerwice lękową a nie nn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tez mi sie wydaje ze to nerwica lękowa a nie natręctw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiatm serdecznie ja tez mam nerwice natrectw i jest mi zle ze nie moge z nikim o tym gadac ....dlatege ze wkreca mi sie cos co mnie upokaza i jesli o tym muysle to zaczyna mi brakowac sił do zycia....lekarz zapisał mi xanax i wziołem tylko 3 tabletki przez 3 dni ..odziwo pomogło ale jak mu powiedziałem ze biore sam xanax to zostałem opierdolony ...zapisał mi tez sertraline ale ja nie mam siły na nastepne psychotropy bo wziołem 2 tygodnie temu tylko jedna tabletke i juz nie moge sie pozbierac.NIE TWIERDZE ZE PO LEKU .ale ja juz nie mam sił na to wszystko ..pozdrawiam i zycze powrotu do zdrowia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×