Skocz do zawartości
Nerwica.com

WENLAFAKSYNA (Alventa, Exyven, Efectin ER, Efevelon SR, Faxigen XL, Faxolet ER, Lafactin, Oriven, Prefaxine, Symfaxin ER, Velaxin ER, Venlafaxine Aurovitas/ Bluefish XL, Venlectine)


Miss Worldwide

Rekomendowane odpowiedzi

14 godzin temu, Catriona napisał(a):

Naczelny hejter wenli widzę obecny 😆

 

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Jednym służy innym nie więc naczelny hejter niech nie hejtuje:p

 

Może Was zdziwię, ale ja nie hejtuje jej bez powodu. I nie zawsze. Bo np. przy OCD z tego co widziałem ona zdawała egzamin.

Ale na tematy lękowo-depresyjne to uważam, że nie dość, że nie pomaga, to często szkodzi. No i zejście z niej jest dla większości osób jakie znam fatalne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, shadow_no napisał(a):

 

 

Może Was zdziwię, ale ja nie hejtuje jej bez powodu. I nie zawsze. Bo np. przy OCD z tego co widziałem ona zdawała egzamin.

Ale na tematy lękowo-depresyjne to uważam, że nie dość, że nie pomaga, to często szkodzi. No i zejście z niej jest dla większości osób jakie znam fatalne

Każdy lek działa na każdego inaczej i tutaj to jest bardzo subiektywne. Za pierwszym razem mi nie pomogła ale za drugim podejściem już tak. Jednak to co się nie zmienia to schodzenie z niej to tragedia bez wspomagaczy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

 

 

Może Was zdziwię, ale ja nie hejtuje jej bez powodu. I nie zawsze. Bo np. przy OCD z tego co widziałem ona zdawała egzamin.

Ale na tematy lękowo-depresyjne to uważam, że nie dość, że nie pomaga, to często szkodzi. No i zejście z niej jest dla większości osób jakie znam fatalne

Jako admin powinieneś mówiąc jedyne słuszne stanowisko : na każdego leki działają inaczej  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

No leki na każdego działają inaczej. Natomiast w przypadku tej trucizny prawie na każdego równie źle xd 

Nieprawda. Zupełnie nie liczysz osób choćby stąd które mówią że działa. Liczysz tylko wśród znajomków a na resztę slepy

Karteczka i długopis i liczysz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Melodiaa napisał(a):

Czy istnieje lepszy zamiennik i jaki to by mógł być?

W Twoim przypadku jeśli masz te bóle np. głowy to wg mnie lepsza byłaby duloksetyna. Ona chyba nawet jest zarejestrowana jako lek na ból o podłożu nerwowym. Wenla w małych dawkach działa podobnie jak SSRI tylko imho słabiej i z gorszymy efektami ubocznymi. A duloksetyna nawet na niskich dawkach działa już mocniej na noradrelinę. Ale sam osobiście nie brałem duloksetyny więc opieram się tylko na tym co czytałem.

Ooczywiście to do przegadania z lekarzem

 

24 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Nieprawda. Zupełnie nie liczysz osób choćby stąd które mówią że działa. Liczysz tylko wśród znajomków a na resztę slepy

 

Wenla była moim 3 albo 4 lekiem jaki brałem więc to dosyć wczesne doświadczenie po którym obserwuje ten temat. I odbyłem wieeele rozmów na przestrzeni tych wszystkich lat nt tego leku. Ja sobie to zdanie wyrobiłem patrząc nie tylko na siebie i najbliższe otoczenie. I wcale nie przeczę, że na niektóre osoby i na niektóre schorzenia ona może mieć pozytywny wpływ. Podkreślę jeszcze raz co napisałem wcześniej:

 

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Może Was zdziwię, ale ja nie hejtuje jej bez powodu. I nie zawsze. Bo np. przy OCD z tego co widziałem ona zdawała egzamin.

Ale na tematy lękowo-depresyjne to uważam, że nie dość, że nie pomaga, to często szkodzi. No i zejście z niej jest dla większości osób jakie znam fatalne

 

 

32 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Karteczka i długopis i liczysz

 

Nie mam takich narzędzi, żeby policzyć wszystkie osoby co mówią na ten temat. Ale zawsze staram się spojrzeć na dany lek przez pryzmat, czy branie go sprawia, że mamy możliwość żyć "prawie normalnie". Tj. czy potrafi on wyciągnąć kogoś z pierwotnego problemu/problemów, żeby żyć w miarę normalnie podczas jego brania (nawet mimo uboków).

 

No i tu moje obserwacje znasz, bo mówiłem Ci je bezpośrednio i kilkukrotnie. Jeśli Ty uważasz, że ona Ci pomaga no to spoko. Ale ja nadal podtrzymuję, że Twój koktajl leków (nie tylko wenla ale i końska dawka pregi) to jest nieporozumienie. Mam nadzieję, że to nowe coś pomoże i w końcu weźmiesz się za te poprzednie. Bo mimo, że sama siebie na kartce napisałabyś, po stronie, że wenla Ci pomogła to ja bym napisał po przeciwnej stronie:P

 

Ale podkreślam, że to moja prywatna opinia. Może brzydka i niepoprawna ale nie mogę jej przemilczeć. Natomiast leczenie ustawia lekarz i to jemu należy zaufać. Więc jeśli mu ufasz to jego zdanie powinno być najważniejsze a ja sobie będę hejtował tu dalej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, shadow_no napisał(a):

Ooczywiście to do przegadania z lekarzem

Jasna sprawa 😉 Zresztą zostawiam leki mojemu lekarzowi i nie chce zbytnio się  wgłębiać. Widzę, że niektórzy tutaj mają sporą wiedzę ale to nie moja bajka. Jednak muszę pomyśleć o zmianie bo aktualnie widzę, że od jakiegoś czasu gorzej się czuję i mam wahania. Może teraz okres wiosenny będzie bardziej sprzyjać. 

Edytowane przez Melodiaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

 

Wenla była moim 3 albo 4 lekiem jaki brałem więc to dosyć wczesne doświadczenie po którym obserwuje ten temat

No i spoko ale warto mówić po prostu ze jednym pomaga a innym nie pomaga tak ja każdy inny lek. Po co wyzywać go od syfu jeśli jest tak

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

 

I odbyłem wieeele rozmów na przestrzeni tych wszystkich lat nt tego leku. Ja sobie to zdanie wyrobiłem patrząc nie tylko na siebie i najbliższe otoczenie

Czyli co nie ma badań i dokumentów jakiś o skuteczności ? Raczej muszą być skoro taki lek jest. Jest to troche logiczne że lepiej działa na nerwice natręctw niż na GAD no bo działa na norę bardziej a lekowcy z gad mają wysoki poziom stresu to muszą mieć bardziej efekt sedujacy które ma prędzej ssri niż snri

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Nie mam takich narzędzi, żeby policzyć wszystkie osoby co mówią na ten temat


ojeja chodziło mi o posty tu pod tym tematem :D no ja mogę wymienić bez czytania osoby którym krzywdy wełna nie zrobiła ja Grouchy misduzy zburzony indor Feniksx i na pewno inni też. kiedyś to cholera policzę xd

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

 

Ale zawsze staram się spojrzeć na dany lek przez pryzmat, czy branie go sprawia, że mamy możliwość żyć "prawie normalnie". Tj. czy potrafi on wyciągnąć kogoś z pierwotnego problemu/problemów, żeby żyć w miarę normalnie podczas jego brania (nawet mimo uboków).

No mi żadnych szkód wełna nie robila nawet jak nie działa podobnie jak Grouchy. A tobie paro też już chyba przestaje działać bo sam mówiłeś że derealki wracaja

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

 

No i tu moje obserwacje znasz, bo mówiłem Ci je bezpośrednio i kilkukrotnie. Jeśli Ty uważasz, że ona Ci pomaga no to spoko. Ale ja nadal podtrzymuję, że Twój koktajl leków (nie tylko wenla ale i końska dawka pregi)

Wenli też końska

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

 

to jest nieporozumienie. Mam nadzieję, że to nowe coś pomoże i w końcu weźmiesz się za te poprzednie. Bo mimo, że sama siebie na kartce napisałabyś, po stronie, że wenla Ci pomogła to ja bym napisał po przeciwnej stronie:P

Nie za bardzo pomoże ostatnio wzięłam dwie tabsy nie ma różnicy jeszcze mogę wziąć trzy. Ale takto dlaczego mówisz że jest nieporozumieniem? Zawsze mówisz ale nie napiszesz argumentu dlaczego. Pręga jest na padaczkę to ta grupa leków co brała cateriona i na tą samą diagnozę. A wełna skąd się wzięła a no pewnie się wzięła jako typowy lek na nerwice jakimi są ssri albo snri. Ssri były dla mnie za słabe brałam escitalopram już. Do tego dołączając moje adhd to substancje dla mnie to raczej te działające na norę i dope więc się zgadza
 

 

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):

 

Ale podkreślam, że to moja prywatna opinia. Może brzydka i niepoprawna ale nie mogę jej przemilczeć. Natomiast leczenie ustawia lekarz i to jemu należy zaufać. Więc jeśli mu ufasz to jego zdanie powinno być najważniejsze a ja sobie będę hejtował tu dalej

Nie rozumiem hejterow wszelakiej maści ale ok

Godzinę temu, shadow_no napisał(a):


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

No mi żadnych szkód wełna nie robila nawet jak nie działa podobnie jak Grouchy. A tobie paro też już chyba przestaje działać bo sam mówiłeś że derealki wracaja

Bo ja balansuje na granicy działania leku. Jestem na mini dawce która od zawsze była niewystarczająca ale dla mnie jest to kompromis bo denerwują mnie skutki uboczne na wyższych dawkach. Gdybym zwiększył o 10mg to byłoby git jak zawsze

 

6 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Ale takto dlaczego mówisz że jest nieporozumieniem? Zawsze mówisz ale nie napiszesz argumentu dlaczego.

Mogę napisać, ale to tu czy wolisz czy na priv bo odniósłbym się do Twojego przypadku konkretnie

 

9 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Nie rozumiem hejterow wszelakiej maści ale ok

Oj no ale wiesz przecież, że to nie hejt dla hejtu tylko mam powody by tak mówić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, shadow_no napisał(a):

Bo ja balansuje na granicy działania leku. Jestem na mini dawce która od zawsze była niewystarczająca ale dla mnie jest to kompromis bo denerwują mnie skutki uboczne na wyższych dawkach. Gdybym zwiększył o 10mg to byłoby git jak zawsze

 

Mogę napisać, ale to tu czy wolisz czy na priv bo odniósłbym się do Twojego przypadku konkretnie

 

Oj no ale wiesz przecież, że to nie hejt dla hejtu tylko mam powody by tak mówić

Każdy hejter tak sobie wmawia. Oczywiście że publicznie jak do tej pory nie usłyszałam argumentu to wątpię że usłyszę cos czego nie wiem :D i nie wełna nie powoduje mi hipomanii bo miałam to z 3 razy w życiu a wełnę łykam od 6 lat codziennie xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

i nie wełna nie powoduje mi hipomanii

To pominę to, dobrze xd 

No ale odnosząc się konkretnie do Twojego przypadku to uważam, że bierzesz jednocześnie dwa wykluczające się leki. Ale nie to w tym jest najgorsze, bo czasem tak trzeba. Najgorsze są dawki. Przez pregę uważam, że większość czasu jesteś po prostu mówiąc wprost - naćpana. I nią hamujesz to w czym niby wenla ma Ci pomagać (ADHD). A ona tego nie robi a wręcz w tym połączeniu myślę, że szkodzi. Ale jak rozumiem tu gadamy o wenli więc do niej się głównie mam odnieść.

 

Ktoś niedawno użył fajnego określenia, że układ nerwowy się komuś zespawał xd I takie dawki właśnie mi pasują do tego, że Ci się układ nerwowy spawa tylko nie w ten sposób ktory powinien xd I sorry za szczerość ale wiesz, że ja to mówię z troski

 

Bo od wenli masz skutki uboczne z których nie wiem na ile zdajesz sobie sprawę. Uważasz, że jest spoko, ale te objawy pobudzenia ruchowego, skurcze, rozdrażnienie, kręcenie się jak bąk, i to że wszystkim się po chwili męczysz to imho skutek właśnie wenli (a konkretnie skutek tego smyrania noradreliny i tego, że ciągle jesteś nią sztucznie pobudzona). Jednocześnie bierzesz coś co pobudza (wenla) żeby to przytumić czymś co seduje (prega) mimo, że ją bierzesz na coś innego. A i jednego i drugiego bierzesz dawki jak dla konia. Więc w bonusie dostajesz jeszcze mgłe mózgową, chaos myślowy, problem z koncentracją i cały zestaw innych problemów :S

 

Ale już pomijając ten mój wywód to naprawdę uważasz, że w te 6 lat Twój stan się polepszył a nie pogorszył? I z czystym sumieniem komuś w podobnej sytuacji powiedziałabyś, że taki zestaw jak bierzesz na pewno mu bardziej pomoże niż zaszkodzi? Ja bardzo chciałbym porozmawiać z kimś kto znał Cię 6 lat temu i zapytał go czy widzi jakąś zmianę na lepsze
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, shadow_no napisał(a):

W Twoim przypadku jeśli masz te bóle np. głowy to wg mnie lepsza byłaby duloksetyna. Ona chyba nawet jest zarejestrowana jako lek na ból o podłożu nerwowym. Wenla w małych dawkach działa podobnie jak SSRI tylko imho słabiej i z gorszymy efektami ubocznymi. A duloksetyna nawet na niskich dawkach działa już mocniej na noradrelinę. Ale sam osobiście nie brałem duloksetyny więc opieram się tylko na tym co czytałem.

Duloksetyna to niejako "siostra" wenlafaksyny, z tym, że rzeczywiście dodatkowo ma rejestrację w leczeniu bólu neuropatycznego przy cukrzycy.
Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że dulo brałam rok albo dwa i gdyby nie to, że próby wątrobowe mi podskoczyły to brałabym dłużej. Do wenli miałam 2 podejścia w przeciągu kilku lat i oba - nope, nigdy więcej. Chociaż moja lekarka np. bardzo lubi wenlafaksynę i ona mnie w sumie namówiła na to drugie podejście. Z tym, że u mnie drugie podejście okazało się jeszcze gorsze od pierwszego xD 

Edytowane przez Catriona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Ssri były dla mnie za słabe brałam escitalopram już

Escitalopram jest akurat "najsłabszym" ze wszystkich SSRI. Część psychiatrów uważa, że on się nie nadaje w ogóle do leczenia zab. lękowych (np. mi go od razu w szpitalu odstawili, jeszcze pytali kto mi go włączył w ogóle, nawet nie czekali na to czy jakkolwiek zadziała bo brałam go 4 dni dopiero, tylko od razu zmienili), tylko jest typowym antydepresantem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Catriona napisał(a):

Escitalopram jest akurat "najsłabszym" ze wszystkich SSRI. Część psychiatrów uważa, że on się nie nadaje w ogóle do leczenia zab. lękowych (np. mi go od razu w szpitalu odstawili, jeszcze pytali kto mi go włączył w ogóle, nawet nie czekali na to czy jakkolwiek zadziała bo brałam go 4 dni dopiero, tylko od razu zmienili), tylko jest typowym antydepresantem.

No mi jak nie zadziałał to weszłam na snri od razu

38 minut temu, Catriona napisał(a):

Duloksetyna to niejako "siostra" wenlafaksyny, z tym, że rzeczywiście dodatkowo ma rejestrację w leczeniu bólu neuropatycznego przy cukrzycy.
Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że dulo brałam rok albo dwa i gdyby nie to, że próby wątrobowe mi podskoczyły to brałabym dłużej. Do wenli miałam 2 podejścia w przeciągu kilku lat i oba - nope, nigdy więcej. Chociaż moja lekarka np. bardzo lubi wenlafaksynę i ona mnie w sumie namówiła na to drugie podejście. Z tym, że u mnie drugie podejście okazało się jeszcze gorsze od pierwszego xD 

No to tak podobne leki i inna reakcja dziwne 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, shadow_no napisał(a):

To pominę to, dobrze xd 

No ale odnosząc się konkretnie do Twojego przypadku to uważam, że bierzesz jednocześnie dwa wykluczające się leki. Ale nie to w tym jest najgorsze, bo czasem tak trzeba. Najgorsze są dawki. Przez pregę uważam, że większość czasu jesteś po prostu mówiąc wprost - naćpana. I nią hamujesz to w czym niby wenla ma Ci pomagać (ADHD). A ona tego nie robi a wręcz w tym połączeniu myślę, że szkodzi. Ale jak rozumiem tu gadamy o wenli więc do niej się głównie mam odnieść.

 

Ktoś niedawno użył fajnego określenia, że układ nerwowy się komuś zespawał xd I takie dawki właśnie mi pasują do tego, że Ci się układ nerwowy spawa tylko nie w ten sposób ktory powinien xd I sorry za szczerość ale wiesz, że ja to mówię z troski

 

Bo od wenli masz skutki uboczne z których nie wiem na ile zdajesz sobie sprawę. Uważasz, że jest spoko, ale te objawy pobudzenia ruchowego, skurcze, rozdrażnienie, kręcenie się jak bąk, i to że wszystkim się po chwili męczysz to imho skutek właśnie wenli (a konkretnie skutek tego smyrania noradreliny i tego, że ciągle jesteś nią sztucznie pobudzona). Jednocześnie bierzesz coś co pobudza (wenla) żeby to przytumić czymś co seduje (prega) mimo, że ją bierzesz na coś innego. A i jednego i drugiego bierzesz dawki jak dla konia. Więc w bonusie dostajesz jeszcze mgłe mózgową, chaos myślowy, problem z koncentracją i cały zestaw innych problemów :S

 

Ale już pomijając ten mój wywód to naprawdę uważasz, że w te 6 lat Twój stan się polepszył a nie pogorszył? I z czystym sumieniem komuś w podobnej sytuacji powiedziałabyś, że taki zestaw jak bierzesz na pewno mu bardziej pomoże niż zaszkodzi? Ja bardzo chciałbym porozmawiać z kimś kto znał Cię 6 lat temu i zapytał go czy widzi jakąś zmianę na lepsze
 

Zaraz ci odpisze gdzie twoje rozumowanie jest złe ale tera nie mogę znacz zaczne

Ale chyba nie skończę więc później napisze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, shadow_no napisał(a):

To pominę to, dobrze xd 

No ale odnosząc się konkretnie do Twojego przypadku to uważam, że bierzesz jednocześnie dwa wykluczające się leki. Ale nie to w tym jest najgorsze, bo czasem tak trzeba.


Nie tak do końca wykluczające przecież pręga jest na GABA a wełna snri no wg mnie wykluczające są wtedy jak nie można brać razem bo powoduje interakcje. Prega to trochę inna bajka ja tego nie biorę nawet jako coś na lękowe/depresyjne tylko na padaczke. Wg mnie prędzej można powiedzieć że coś nie gra jak np dwa leki przeciwdepresyjne z różnych grup ale nie no prawda taka że jak nie powoduje interakcji. Ludzie mają przepisywany ten lek więc znaczy że połączenie jest ok

5 godzin temu, shadow_no napisał(a):


 

 

Najgorsze są dawki. Przez pregę uważam, że większość czasu jesteś po prostu mówiąc wprost - naćpana. I nią hamujesz to w czym niby wenla ma Ci pomagać (ADHD). A ona tego nie robi a wręcz w tym połączeniu myślę, że szkodzi

Nie ja nie dostałam wenli na adhd. Dostałam na nerwice znaczy zab lekowo depresyjne. Ja sobie mowę tylko że przypadkiem tak się złożyło że ona działa na noradrenalinę to w sumie na adhd powinno być korzystne. A ty mówisz ze szkodzi a na jakiej podstawie mówisz że to połączenie jest nie dobre ? Skoro dużo ludzi taki ma zestaw

5 godzin temu, shadow_no napisał(a):

 


 

Ale jak rozumiem tu gadamy o wenli więc do niej się głównie mam odnieść.

 

Ktoś niedawno użył fajnego określenia, że układ nerwowy się komuś zespawał xd I takie dawki właśnie mi pasują do tego, że Ci się układ nerwowy spawa tylko nie w ten sposób ktory powinien xd I sorry za szczerość ale wiesz, że ja to mówię z troski

 

Bo od wenli masz skutki uboczne z których nie wiem na ile zdajesz sobie sprawę

Ale jakie skutki uboczne? Ja cos to żadne działanie już. Jednie to ferrytyna i krew i to jest skutek uboczny ale to też po latach brania dopiero jest

5 godzin temu, shadow_no napisał(a):


 

Uważasz, że jest spoko, ale te objawy pobudzenia ruchowego, skurcze, rozdrażnienie, kręcenie się jak bąk, i to że wszystkim się po chwili męczysz to imho skutek właśnie wenli (a konkretnie skutek tego smyrania noradreliny i tego, że ciągle jesteś nią sztucznie pobudzona).
 

Nie mój drogi bo ja skurcze i wszelkie objawy miałam na samym początku jak żadnych leków nie brałam i mi się choroba zaczęła 

5 godzin temu, shadow_no napisał(a):

 

Jednocześnie bierzesz coś co pobudza (wenla) żeby to przytumić czymś co seduje (prega) mimo, że ją bierzesz na coś innego. A i jednego i drugiego bierzesz dawki jak dla konia. Więc w bonusie dostajesz jeszcze mgłe mózgową, chaos myślowy, problem z koncentracją i cały zestaw innych problemów :S


Ale jeśli mgła to od pregi duże dawki wiele lat. Nie ma to związku z tym zestawem dwóch leków… chaos to wiesz ja jestem chaos chodzący mam adhd i to nie jest skutek wenli. Ktoś ma takie objawy?

 

Ale już pomijając ten mój wywód to naprawdę uważasz, że w te 6 lat Twój stan się polepszył a nie pogorszył? I z czystym sumieniem komuś w podobnej sytuacji powiedziałabyś, że taki zestaw jak bierzesz na pewno mu bardziej pomoże niż zaszkodzi? Ja bardzo chciałbym porozmawiać z kimś kto znał Cię 6 lat temu i zapytał go czy widzi jakąś zmianę na lepsze
 

No nie mam zmiany na lepsze może ale to nie od wenli. Mam takie mieszane objawy podejrzenie chad wpisał mi raz no nie sądzę że to jest od leków. To moje adhd. Nie wydaje mi się że mi się pogorszyło. A innym powiedziałabym że niektórym ten zestaw pomogą i tyle. Ja miałam reemisje 2 lata przez ten czas więc można powiedzieć że działały albo no samo przeszło. Ale teraz no wracają objawy tak mi mówiła doktor że ma tendencję do nawracania moje zaburzenia. I duże dawki no muszą być większe bo z czasem przestaje dawać efekt i trzeba zwiększyć dawki norma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

przecież pręga jest na GABA

Yyy no nie do końca, ale rozumiem uproszczenie 

 

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Ludzie mają przepisywany ten lek więc znaczy że połączenie jest ok

Ja się nie czepiam samego połączenia. Napisałem dokładnie tak:

9 godzin temu, shadow_no napisał(a):

bierzesz jednocześnie dwa wykluczające się leki. Ale nie to w tym jest najgorsze, bo czasem tak trzeba. Najgorsze są dawki.

 

 

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

A ty mówisz ze szkodzi a na jakiej podstawie mówisz że to połączenie jest nie dobre ? Skoro dużo ludzi taki ma zestaw

Jak wyżej. Nie połączenie jest tu problemem. Pokaż mi drugą osobę na takich dawkach tych leków, która mówi że dobrze jest u niej 

 

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Ale jakie skutki uboczne? Ja cos to żadne działanie już.

No to jeśli te co napisałem to nie skutki uboczne tylko objawy choroby to powiedz mi na co te leki w sumie Ci pomagają?

 

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Mam takie mieszane objawy podejrzenie chad wpisał mi

Ale wiesz że to trochę by się kupy nie trzymało jeśli miałabyś ile już 8 różnych chorób i jak rozumiem teraz dochodzą kolejne? I wszystkie na raz leczysz wenla i pregą a im bardziej nie jesteś wyleczona tym większe dawki są potrzebne i na pewno w końcu zadziała jakaś... To nie tak działa

 

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

I duże dawki no muszą być większe bo z czasem przestaje dawać efekt i trzeba zwiększyć dawki norma

Jeszcze raz Ci napisze - w przypadku SSRI czy SNRI nie ma czegoś takiego że z czasem trzeba zwiększyć dawki i że to norma. Ja nie wiem kto Ci tak powiedział ale to nie jest prawda. W pregabalinie domyślam się chociaż tu nie wiem na pewno, że ona może z czasem słabnąć. Ale to nie jest powód żeby zwiększać ją dalej i dalej. Jak Ty z niej chcesz zejść żeby spróbować czegoś innego. Czy już myślisz o tym żeby tylko i jedno i drugie zwiększać dalej? Tak serio pytam jaki masz tu pomysł bo wg mnie zaraz będziesz mieć inne problemy które będą związane z długofalowym przyjmowaniem tego w takich ilościach 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

 

 

Jak wyżej. Nie połączenie jest tu problemem. Pokaż mi drugą osobę na takich dawkach tych leków, która mówi że dobrze jest u niej 

Misduzy brał i no nie chce teraz przewijać szukać nicków w tym wątku ale są takie osoby. Wełna ma maxa 375. Ja sądzę że czepianie się dawek nie jest dobre bo ludzie mają różne mózgi i u jesnego 75 Mg już będzie dużo a drugi cokolwiek poczuje działanie  dopiero od 200 mg

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

 

No to jeśli te co napisałem to nie skutki uboczne tylko objawy choroby to powiedz mi na co te leki w sumie Ci pomagają

No były dane na zaburzenia dysocjacyjne to są rzadkie zaburzenia i nie ma leków leczy się np na padaczke

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

 

Ale wiesz że to trochę by się kupy nie trzymało jeśli miałabyś ile już 8 różnych chorób i jak rozumiem teraz dochodzą kolejne? I wszystkie na raz leczysz wenla i pregą a im bardziej nie jesteś wyleczona tym większe dawki są potrzebne i na pewno w końcu zadziała jakaś... To nie tak działa


jakie 8. Mam jedną chorobę a że adhd jest często mylone z chad no bo ma ileś objawów podobnych. Ja nie mówię że mam chad tylko mówie że szczególnie psychiczne choroby są różne mylone mogą być i to jest prawda

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Jeszcze raz Ci napisze - w przypadku SSRI czy SNRI nie ma czegoś takiego że z czasem trzeba zwiększyć dawki i że to norma. Ja nie wiem kto Ci tak powiedział ale to nie jest prawda. W pregabalinie domyślam się chociaż tu nie wiem na pewno, że ona może z czasem słabnąć. Ale to nie jest powód żeby zwiększać ją dalej i dalej. Jak Ty z niej chcesz zejść żeby spróbować czegoś innego. Czy już myślisz o tym żeby tylko i jedno i drugie zwiększać dalej? Tak serio pytam jaki masz tu pomysł bo wg mnie zaraz będziesz mieć inne problemy które będą związane z długofalowym przyjmowaniem tego w takich ilościach 

Jak ma zwiększać dalej jak mam maksymalne dawki? Bez przesady nie jestem głupia żeby tak robić 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znaczy się powiem tyle, jeśli osiągnęło się już maksymalne dawki danych leków i nadal brak efektu, to powszechną praktyką jest zmiana leku na inny i logiczną bo jaki sens trzymania się niedziałającego leku? Jak lek działa ale niewystarczająco, to dodaje się coś innego w celu potencjalizacji leczenia. Trzymanie się leków w maksymalnych dawkach, które nie działają jest bezsensowną praktyką i w sumie pierwszy raz słyszę o lekarzu, który nie chce nic zmieniać mimo, że lek nie działa. Boi się czy co? Jeśli tak to należy zmienić lekarza.

Inna sprawa, że podstawą leczenia zaburzeń konwersyjnych jest psychoterapia. Farmakoterapia jest tylko dodatkiem.

Edytowane przez Catriona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Grouchy napisał(a):

Wenla pobudza?

Na takich dużych dawkach działa głównie na noradrenaline i wtedy pobudza. Na małych dawkach bardziej działa na serotoninę

 

5 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

czepianie się dawek nie jest dobre bo ludzie mają różne mózgi i u jesnego 75 Mg już będzie dużo a drugi cokolwiek poczuje działanie  dopiero od 200 mg

Wg Twoich teorii później nawet i to trzeba zwiększać bo robi się tolerancja 😂

 

5 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

jakie 8. Mam jedną chorobę a że adhd jest często mylone z chad no bo ma ileś objawów podobnych.

Źle napisałem. Nie chorób a zaburzeń

 

5 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Jak ma zwiększać dalej jak mam maksymalne dawki? Bez przesady nie jestem głupia żeby tak robi

No to co dalej teraz będzie 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Na takich dużych dawkach działa głównie na noradrenaline i wtedy pobudza. Na małych dawkach bardziej działa na serotoninę

 

Wg Twoich teorii później nawet i to trzeba zwiększać bo robi się tolerancja 😂

 

Źle napisałem. Nie chorób a zaburzeń

 

No to co dalej teraz będzie 

 

A jakie zaburzenia mam w liczbie 8? Może mi wymień bo nie wiem 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×