Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
nikaMaBzika

blokada przed szukaniem pomocy

Rekomendowane odpowiedzi

witam wszystkich. Otóż mam problem z szukaniem pomocy i wyraźnym zasygnalizowaniu, że coś się dzieje, a dzieje się ostatnio. Nie jest to widzimisię czy ściema, za dużo myślę o skończeniu ze sobą i obmyślam jak to zrobić, chociaż na co dzień tego nie eksponuję. Nawet głupio mi to pisać, bo wydaje mi się, że to będzie odebrane jak zwracanie na siebie uwagi. Cierpię na zaburzenia osobowości z epizodami depresyjnymi, częstą depersonalizację, zok. Mam za sobą kilka prób samobójczych. Zazwyczaj pogarszające się samopoczucie uwidaczniam czynnościami impulsywnymi i autodestrukcyjnymi. Nie potrafię tego werbalnie zakomunikować, mam blokadę, napięcie i choćby się waliło i paliło to nie potrafię się otworzyć. Mam świetny "talent" do kombinowania, otrzymania leków do jednego celu i w tej kwestii jestem bardzo kreatywna... Wczoraj miałam wizytę u swojego lekarza, który jest osobą otwartą, zainteresowaną i próbuje dotrzeć do pacjenta, ale mimo tego spotkanie przemilczałam. Czuj ogromny niedosyt, bezsens i przybicie, że sama znowu zostaję z tym brzemieniem... ale im gorzej się czuję tym większą mam blokadę. Za 3 tygodnie mam kolejną wizytę, ale to dla mnie stanowczo za długo, zwłaszcza, że nie potrafię się przełamać, więc mało kto wie i się domyśla co w środku przeżywam. Jestem skryta w tych sprawach i nieczytelna. Gdzie można się zgłosić po pomoc? Jak się przełamać? Nawet mówienie o tym, że jest mi trudno nie chce mi przejść przez gardło, ewidentnie to w sobie duszę, a na zewnątrz jestem napięta, sztywna, zestresowana i po prostu milczę, brakuje mi słów, choć wiem i umiem nazwać co mi jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobny problem, tylko że ja mówię o swoich problemach w taki sposób, że wychodzi, że tych problemów nie mam. Kiedyś postanowiłem to zmienić, powiedzieć lekarzowi wszystko, pójść do drugiego...i co się okazało, nie wszyscy dostrzegli jakie mam problemy, sugestie i naprowadzanie też nie pomagało a diagnoza jest mordęgą. Więc jak coś ci dolega to na przymus próbuj bo leczenie w Polsce mocno odbiega od wizji leczenia z doktora Housa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×