Skocz do zawartości
Nerwica.com

LURAZYDON (Latuda, Lurasidone Teva, Lurobran, POLUR)


Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 15.10.2024 o 15:29, Verinia napisał(a):

Jest ponad miesiąc jak biorę luzaryzdon w dawce 74mg. Jest źle. Depresja podwoiła moce i działa z siłą potężnie wyniszczającą. Czuję się fatalnie. Ból psychiczny nie do zniesienia. Brak mocy, smutek, apatia i spowolnienie. Nie robię nic i pragnę tylko hipomanii...

 

Hej Verinia.

 

W zasadzie mógłbym napisać to samo. Lurazydon od 3 tygodni około. Najpierw 18mg tydzień, potem 37. Mam poczucie, że dostałem jedynie trochę 'napędu' ale nadal nic nie sprawia przyjemności.

Nadal nie zajmuje mnie nic co zajmowało kiedyś.

Aktywności, spotkania z ludźmi, czytanie książki - nie daje satysfakcji. Ból psychiczny, smutek i apatia w tym wszystkim tak samo. Ta aktywizacja jest charakterystyczna przy tym leku, ale brak przyjemności z robienia rzeczy mnie zabija.

 

Honestly, nie chce mi się tak żyć. Lek dostałem na zaburzenie afektywne dwubiegunowe. Jako kolejny do spróbowania.

 

Psychiatrka boi mi się dawać leków stricte przeciwdepresyjnych bo obawia się, że dostanę manii. Mimo bycia na dwóch stabilizatorach - lamotrygina i lit. Anyway, daj znać co u Ciebie na tej latudzie dalej. Btw dawka 74 wydaje mi się kosmiczna O_O

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

W dniu 27.10.2024 o 10:29, Verinia napisał(a):

@Strohmeier

 

Ja już mam dość

 Co chwilę zmieniam leki. Zastanawiam się nad solianem. Ja mam zaburzenie schizoafektywne. Czyli jeszcze urojenia mi dokuczają

@Strohmeier

 

Wróżka kazała mi jeszcze zostać na lurazydonie tydzień. Nie dam rady. Wczoraj miałem tak nasilony niepokój, że była wizja pojechania na SOR z obawy o autoagresję. Przestaję brać ten lek. Wierzę, że może pomagać, ale zbyt nasila u mnie pobudzenie i lęki.

 

@Verinia = ja też co chwilę zmieniam leki. Ale nie za bardzo mam wpływ na to co wróżka mi przepisze. Mam nadzieję, że za tydzień wreszcie trafimy z jakąś sensowną kombinacją. A jak Ty piszesz 'że się zastanawiasz nad solianem' to po prostu możesz powiedzieć lekarzowi, że akurat tego leku potrzebujesz i go dostaniesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To dobrze, że ci się poprawiło w tych kwestiach. Liczę, że i u mnie poprawi się zdolność czytania, bo niczego nie pamiętam co czytam. 

 

Ten lek wg badań, właśnie ma poprawiać funkcje poznawcze i to wyraźnie.

 

Od wczoraj biorę latudę 75mg I nie mam żadnych skutków ubocznych.

 

I tak samo nie czuję, że jestem na neuroleptyku. Przy rexulti, który biorę również tego odczucia nie mam, a biorę max dawkę.

Edytowane przez MiśMały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rxulti w moim przypadku jest pod każdym względem lepszy od abilify. Abilify powodowało u mnie lęki i poczucie stresu, zmęczenie, a na rxulti nie mam żadnych uboków.

 

Rxulti pomógł mi w funkcjomowaniu socjalnym i trochę w objawach negatywnych. Objawów pozytywnych nie mam, więc nie wiem czy jest skuteczny na to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 26.10.2024 o 22:42, Strohmeier napisał(a):

 

Hej Verinia.

 

W zasadzie mógłbym napisać to samo. Lurazydon od 3 tygodni około. Najpierw 18mg tydzień, potem 37. Mam poczucie, że dostałem jedynie trochę 'napędu' ale nadal nic nie sprawia przyjemności.

Nadal nie zajmuje mnie nic co zajmowało kiedyś.

Aktywności, spotkania z ludźmi, czytanie książki - nie daje satysfakcji. Ból psychiczny, smutek i apatia w tym wszystkim tak samo. Ta aktywizacja jest charakterystyczna przy tym leku, ale brak przyjemności z robienia rzeczy mnie zabija.

 

Honestly, nie chce mi się tak żyć. Lek dostałem na zaburzenie afektywne dwubiegunowe. Jako kolejny do spróbowania.

 

Psychiatrka boi mi się dawać leków stricte przeciwdepresyjnych bo obawia się, że dostanę manii. Mimo bycia na dwóch stabilizatorach - lamotrygina i lit. Anyway, daj znać co u Ciebie na tej latudzie dalej. Btw dawka 74 wydaje mi się kosmiczna O_O

Cześć, 

Czy nastąpiła poprawa? Czy dalej bierzesz Latudę?

 

Od 2 tygodni biorę latudę i mam podobnie, zero przyjemności z rzeczy, zero motywacji - brałam Risperidon, dopiero od tygodnia jest w pełni odstawiony. Lekarz powiedział, że ma działanie antydepresyjne i nastrój powinien się poprawić, jak narazie mam wrażenie, że jest gorzej. Mam świadomość, że lek jeszcze nie zaczął działać w pełni, jednak szukam promyczka nadziei na lepszy czas 🙂

Edytowane przez atmosfera
uzupełnienie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja biorę latudę 74mg od 9dni. Póki co nie mam żadnych skutków ubocznych i poprawiło się odczuwanie przyjemności, poprawiła się lekko motywacja 🙃 Bardzo liczę, że funkcjonowanie socjalne się jeszcze poprawni i funkcje kongitywne, ale to dopiero po kilku tygodniach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak u was ogólny poziom chęci i motywacji po latudzie? U mnie słabo z chęciami, czy to w pracy czy w domu to mam poczucie, że nie chce mi się nic robić, na nic nie mam ochoty. Mam nadzieje, że gdy zacznie w pełni działać to się trochę to poprawi. Być może prolaktyna po Risperidionie jeszcze się nie obniżyła. Jeszcze jak u was z seksem? Bo u mnie jak narazie gorzej niż na Risperidionie, nie odczuwam przyjemności i mam zerową ochotę na zbliżenia.

Biorę 3 tydzień 111mg

Edytowane przez atmosfera
Uzupełnienie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam motywację, chęci i energię, by coś załatwić czy pójść do kościoła. Jeśli chodzi o hobby, to jest dalej tragedia, liczę, że jeszcze się tutaj coś poprawi.

 

Tylko, że ja biorę jeszcze rxulti, trittico, więc nie wiem na ile latuda czy może inny lek to poprawia i poprawi.

 

Libido u mnie całkowicie leży, erekcji praktycznie nie mam.

Edytowane przez MiśMały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, MiśMały napisał(a):

Ja biorę 148mg latudy gdzieś o 19.

 

Bierzesz chyba największą dawkę z możliwych. Pamiętam, że jeszcze bierzesz wiele innych leków. Badasz sobie co jakiś czas krew, mocz, wątrobę, TSH, elektrolity przy tylu lekach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Badam, mam podwyższone próby wątrobowe, ale nie tragicznie. Będę jednak ograniczał liczbę leków, nie będę już brał pregabaliny, bo podwyższa mi apetyt, przez co tyję i nie mogę wyleczyć się ze stłuszczenia wątroby. Moja psychiatra też powiedziała, że memantyna i donepezil, też mogą ryć wątrobę, więc też pójdą do odstawki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze jest. Dwa lata byłem w depresji i żadne antydepy na mnie nie działały, leczyłem się samym dziurawcem ,bez żadnych innych leków. Niestety nie miałem kompletnie motywacji, nawet do mycia się, więc lekarz mi przepisał tritiko, rxulti i ostatnio latudę. Dziurawca oczywiście nie brałem już.

 

Ogólnie nie wiadomo co mi jest i lekarze na mnie eksperymentują a nóż coś pomoże. 

 

Moja padaczka też jest nietypowa, bo nie mam napadów fizycznych, a neurolog twierdzi, że mogę mieć napady pod postacią psychiatrycznych i faktycznie częsć objawów nie mam po lamotryginie i briwaracetamie.

 

Nie jestem w ogóle ospały i ociężały jeśli też o to chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

50 minut temu, MiśMały napisał(a):

8 leków, bo jeszcze trittiko na depresję. Biore leki od psychiatry i od neurologa.

Może jeszcze uda się zniwelować branie trittico, bo mam kłaść się na endokrynologię, bo mam niedobór testosteronu.

Badałeś testosteron?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Badałem i mam taką chorobę co się hipogonadyzm nazywa. Muszę testosteron brać w zastrzykach, bo swojego nie produkuję. 

 

Teraz nie wiadomo czy może depresje nie mają podłoża hormonalnego, bo endokrynolog mi tak powiedziała. Wtedy mógłbym uwolnić się od trittico i tej latudy, która przy okazji ma mi dodać pełnej motywacji do działania, przy okazji stabilizować nastrój.

 

Wtedy zostaĺy by mi 3 leki.

 

No ale depresje mogą u mnie być na podłożu neurologicznym jak i psychiatrycznym.

Edytowane przez MiśMały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Verinia napisał(a):

Wgl czy ktoś wie, czy połączenie Abilify i Latudy jest dobre?

Teraz właśnie lekarka popatrzyła na leki i powiedziała - Odstawimy Abilify, i zwiększymy Latudę.

Czy lepiej brać jeden lek w większej dawce, niż dwa neuroleptyki?

Jakoś zaczynam się lepiej czuć bez Abilify... Ale może to kwestia tej Asentry. No nwm sama.

 

zdecydowanie im mniej leków tym lepiej, dwa przeciwpsychotyczne na raz to trochę bez sensu i ryjemy wątrobe dodatkowo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.02.2025 o 14:51, AnnoDomino34 napisał(a):

zdecydowanie im mniej leków tym lepiej, dwa przeciwpsychotyczne na raz to trochę bez sensu i ryjemy wątrobe dodatkowo

Niektóre neuroleptyki się potencjonalizują lub redukują skutki uboczne innych, np. olanzapina + abiliy, takie połączenie ma redukować tycie lub podwyższoną prolaktynę.

Edytowane przez MiśMały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×