Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Emilly20

Strach przed ciążą.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Chciałabym znaleźć odpowiedź, jakieś wskazówki jak przestać się bać ciąży? Mój strach skutecznie odpycha mnie od współżycia, co odbija się poniekąd na moim związku. Najbardziej absurdalne w tym wszystkim jest to, że stosuje antykoncepcje hormonalną i staram się przestrzegać wszystkich zasad, a jak wiadomo tabletki zapewniają dość skuteczną ochronę. Jednak ja czasami myślę, że może mimo wszystko tabletki nie zadziałają? Że może ja akurat będę miała takiego pecha, że przy tabletkach zajdę w ciążę? Jak sobie przetłumaczyć, że skoro zabezpieczam się, uważam, to naprawdę nie ma się czym stresować, jak cieszyć się seksem? I nie jest to raczej kwestia bycia niedojrzałym, nie przeżyłam też nigdy żadnej krzywdy na tle seksualnym, kocham mojego partnera i jestem go pewna, ufam mu, ale nie umiem sobie z tym poradzić..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A z jakiego powodu najbardziej przeraża Cię ciąża?

Znam dziewczynę, która zaszła w ciążę mimo brania pigułek, najpierw była przerażona, ale potem zaczęła się tym cieszyć, tylko że poroniła. Poronienie była dla niej dużo cięższe niż wiadomość, że jest w ciąży, mimo że wcześniej bardzo tego nie chciała.

 

Jak sobie przetłumaczyć, że skoro zabezpieczam się, uważam, to naprawdę nie ma się czym stresować,

Oczekujesz potwierdzenia, że na pewno nie zajdziesz w ciążę przy pigułkach. Owszem, jest to bardzo mało prawdopodobne, ale nie ma pewności 100-u procentowej i jakoś chyba osoba, która uprawia seks, powinna się liczyć z taką możliwością. Piszesz, że ufasz swojemu chłopakowi, to może ciąża nie byłaby dramatem?

Nigdy nie brałam pigułek, więc nie znam tego z doświadczenia, ale mówi się, że zmniejszają libido, może u Ciebie też jest ten efekt i obawy przed ciążą przez to stają się silniejsze niż ochota na seks?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boję się ciąży, bo jej po prostu nie chcę, nie wyobrażam sobie aby zostać teraz matką. Mam przykład moich sióstr i rodzinnego domu przez który chcę tą decyzje odłożyć jak najpóźniej, o kilka lat.

Zdaje sobie sprawę, że nic nie daje 100 % pewności, jedynie abstynencja, jednak prawidłowo stosowane pigułki nie zawodzą, więc dziewczyna o której mówisz widocznie popełniła jakiś błąd i widzisz... teorie się zna, komuś wytłumaczyć umiem, a sama się obawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba chodziło o przeziębienie i gorączkę, że osłabiły działanie pigułki, ale nie jestem pewna, bo to było dawno i nie u mnie.

 

Mam przykład moich sióstr i rodzinnego domu

U Ciebie nie musi być tak samo źle jak u nich, o ile u nich naprawdę jest źle. Nie jesteś nimi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też mam lęki przed ciążą. Brałam tabletki antykoncepcyjne, nawet jak byłam sama przez kilka lat, bo bałam się, że ktoś mnie zgwałci i zajdę w ciążę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

refren, czyli pewnie stosowane leki osłabiły i stąd.

Wiem, że nie musi być tak jak u nich, ale ciężko zmienić nawyki i sposób myślenia, które kształtowały się 21 lat.. Dopiero niedawno rozpoczęłam spotkania z psychologiem, wiem, że czeka mnie dużo pracy.. Chciałabym mieć do tego normalne podejście, cieszyć się seksem, który na pewno też uzdrowiłby w jakiś sposób mój związek. Przez to, że się wzbraniam zaraz pojawiają się kolejne lęki, że facet mnie zostawi, jestem zazdrosna o inne kobiety, bo mam przeświadczenie, że dałyby mu więcej niż ja. Tłumaczę sobie przecież, że moje koleżanki uprawiają seks i większość z nich używa tylko prezerwatyw, są tyle lat w związku i dziecka nie ma, a moje urojenia podpowiadają mi, że ze mną na pewno będzie inaczej :|

czarnobiała mery : byłaś z tym u psychologa, terapeuty?

 

-- 09 cze 2014, 19:08 --

 

zawsze jest wyjscie... albo przestac się bzykac albo http://portal.abczdrowie.pl/na-czym-polega-podwiazanie-jajowodow

 

 

"Przestać się bzykać", to raczej nie jest rozwiązanie problemów. Po za tym nie wykluczam posiadania potomstwa, nie chcę go teraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Emilly20, nie rozmawiałam o tym z nikim prawie, raz wspomniałam jednej koleżance, ale ona mnie wyśmiała. Z psychologiem o tym nigdy nie rozmawiałam, bo to wstyd takie rzeczy mówić. A poza tym nie mam terapii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psycholog nie jest po to żeby Cię oceniać tylko żeby Ci pomóc, pamiętaj. Słyszał już nie jedno, taka jego praca. Spróbuj się zgłosić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chciałabym mieć do tego normalne podejście, cieszyć się seksem, który na pewno też uzdrowiłby w jakiś sposób mój związek. Przez to, że się wzbraniam zaraz pojawiają się kolejne lęki, że facet mnie zostawi, jestem zazdrosna o inne kobiety, bo mam przeświadczenie, że dałyby mu więcej niż ja.

 

To słaba motywacja "muszę się cieszyć seksem, żeby nie bać się, że mnie zostawi"- żeby się rzeczywiście nim cieszyć. Nie wiem dokładnie, jaki jest problem, ale jeśli piszesz, że seks by uzdrowił związek, to czuję, że wymaga on jakiegoś innego uzdrowienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chciałabym mieć do tego normalne podejście, cieszyć się seksem, który na pewno też uzdrowiłby w jakiś sposób mój związek. Przez to, że się wzbraniam zaraz pojawiają się kolejne lęki, że facet mnie zostawi, jestem zazdrosna o inne kobiety, bo mam przeświadczenie, że dałyby mu więcej niż ja.

 

To słaba motywacja "muszę się cieszyć seksem, żeby nie bać się, że mnie zostawi"- żeby się rzeczywiście nim cieszyć. Nie wiem dokładnie, jaki jest problem, ale jeśli piszesz, że seks by uzdrowił związek, to czuję, że wymaga on jakiegoś innego uzdrowienia.

 

 

Tyle, że ja mówię o swoich lękach, a nie o realnych zamiarach mojego mężczyzny.

 

Nasz związek nie wymaga innego uzdrowienia, ponieważ ja wiem, że dużo problemów siedzi w mojej głowie.

 

-- 10 cze 2014, 07:59 --

 

Emilly20, to stosujcie dodatkowo prezerwatywy

 

 

Jest to jakieś wyjście, jednak wolałabym "wyleczyć głowę" niż zamieść to pod dywan, chociaż z drugiej strony może prezerwatywa nauczyłaby mnie nie bać się o ciążę.

 

-- 10 cze 2014, 08:00 --

 

Emilly20, ale ja już nie biorę antykoncepcyjnych ze strachu przed gwałtem.

 

No, ale jednak brałaś, z jakiegoś względu też tutaj jesteś, problemy jakieś istnieją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Emilly20, to stosujcie dodatkowo prezerwatywy

Zgadzam się.

 

Jest to jakieś wyjście, jednak wolałabym "wyleczyć głowę" niż zamieść to pod dywan, chociaż z drugiej strony może prezerwatywa nauczyłaby mnie nie bać się o ciążę.

Tzn nikt tu nie powie, że jesteś zabezpieczona hormonalnie i nie zajdziesz w ciążę. Jeśli się cykasz, to używaj prezerwatyw. Leczenie głowy to proces często długotrwały i nie uważam też, że podwójne zabezpieczenie to zamiatanie problemu pod dywan. Też kiedyś miałam potworne lęki z tym związane.

 

Boję się ciąży, bo jej po prostu nie chcę, nie wyobrażam sobie aby zostać teraz matką. Mam przykład moich sióstr i rodzinnego domu przez który chcę tą decyzje odłożyć jak najpóźniej, o kilka lat.

A ile masz lat, że tak spytam?

Jeśli aż tak bardzo Cię to wykręca, w sensie fakt ciąży, to pogadaj z psychologiem faktycznie, bo też my nie wiemy z czego Twoja blokada tak do końca wynika itp.

Poza tym, czasem do seksu trzeba dojrzeć - takie prozaiczne dość. Mówię poza wszelkimi osobami zaburzonymi, klasyczny przykład, że jeśli przywykniesz do myśli, że to może się stać, to być może inaczej będziesz na to też patrzyła. Dojrzałość płciowa to jedno, a uprawianie seksu ze świadomością wszelkich konsekwencji i zaakceptowania tego, to drugie.

 

Chyba chodziło o przeziębienie i gorączkę, że osłabiły działanie pigułki, ale nie jestem pewna, bo to było dawno i nie u mnie.

Na temat tego, co osłabia działanie tabsów możnaby napisać książkę Fakty i Mity, znaczna większość to mity, a wszelkie ciąże na moim "podwórku" wynikały z tego, że laski nie do końca trzymały się godzin, albo miksowały sobie jakieś prochy, które osłabiały działanie. W necie gdzieś jest cała lista leków, które mogą kolidować z tabsami. A o gorączce to nie słyszałam. Zresztą, kto by chciał uprawiać seks mając gorączkę.

 

A jeszcze jedno mi do głowy przyszło, możesz iść do gina i pogadać o alternatywnych sposobach zabezpieczania.Może Ci coś doradzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jest to jakieś wyjście, jednak wolałabym "wyleczyć głowę" niż zamieść to pod dywan, chociaż z drugiej strony może prezerwatywa nauczyłaby mnie nie bać się o ciążę.
ano, nie do końca rozumiem, czemu nie siegasz po najprotszy srodek typu gumka. Przeciez srodków anty jest do wyboru do koloru i mozna je miksowac, tak jak hormony plus kondom, albo spiralka plus gumki, wystarczy iśc do gina i pogadac, co byłoby najlepsze. Jeden srodek moze być zawodny, ale dwa sa pewne.

Nie zmienia to faktu, ze jesli Twoje lęki sa nadmierne, trzeba je przerobic na terapii, bo zapewnie nie chodzi o prosty strach przed ciążą, tylko kryje sie za tym cos więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Emilly20, to stosujcie dodatkowo prezerwatywy

Zgadzam się.

 

Jest to jakieś wyjście, jednak wolałabym "wyleczyć głowę" niż zamieść to pod dywan, chociaż z drugiej strony może prezerwatywa nauczyłaby mnie nie bać się o ciążę.

Tzn nikt tu nie powie, że jesteś zabezpieczona hormonalnie i nie zajdziesz w ciążę. Jeśli się cykasz, to używaj prezerwatyw. Leczenie głowy to proces często długotrwały i nie uważam też, że podwójne zabezpieczenie to zamiatanie problemu pod dywan. Też kiedyś miałam potworne lęki z tym związane.

 

Boję się ciąży, bo jej po prostu nie chcę, nie wyobrażam sobie aby zostać teraz matką. Mam przykład moich sióstr i rodzinnego domu przez który chcę tą decyzje odłożyć jak najpóźniej, o kilka lat.

A ile masz lat, że tak spytam?

Jeśli aż tak bardzo Cię to wykręca, w sensie fakt ciąży, to pogadaj z psychologiem faktycznie, bo też my nie wiemy z czego Twoja blokada tak do końca wynika itp.

Poza tym, czasem do seksu trzeba dojrzeć - takie prozaiczne dość. Mówię poza wszelkimi osobami zaburzonymi, klasyczny przykład, że jeśli przywykniesz do myśli, że to może się stać, to być może inaczej będziesz na to też patrzyła. Dojrzałość płciowa to jedno, a uprawianie seksu ze świadomością wszelkich konsekwencji i zaakceptowania tego, to drugie.

 

Chyba chodziło o przeziębienie i gorączkę, że osłabiły działanie pigułki, ale nie jestem pewna, bo to było dawno i nie u mnie.

Na temat tego, co osłabia działanie tabsów możnaby napisać książkę Fakty i Mity, znaczna większość to mity, a wszelkie ciąże na moim "podwórku" wynikały z tego, że laski nie do końca trzymały się godzin, albo miksowały sobie jakieś prochy, które osłabiały działanie. W necie gdzieś jest cała lista leków, które mogą kolidować z tabsami. A o gorączce to nie słyszałam. Zresztą, kto by chciał uprawiać seks mając gorączkę.

 

A jeszcze jedno mi do głowy przyszło, możesz iść do gina i pogadać o alternatywnych sposobach zabezpieczania.Może Ci coś doradzi.

 

Nigdzie nie napisałam, że oczekuję potwierdzenia, że jestem zabezpieczona hormonalnie i nie muszę się niczego obawiać, bo to bezsensu.

 

Mam 22 lata.

Wiem, że najczęstszą odpowiedzią jest brak dojrzałości, jednak nie uważam, aby ona była tutaj problemem. Mam niedługo umówioną wizytę, więc na pewno na niej poruszę problem.

 

Wiem, że od gorączki ta dziewczyna w ciąże nie zaszła, ale pewnie brała jakieś leki, które w połączeniu dały taki, a nie inny efekt.

 

 

No i jeżeli sama miałaś taki problem, to jak sobie poradziłaś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że najczęstszą odpowiedzią jest brak dojrzałości, jednak nie uważam, aby ona była tutaj problemem. Mam niedługo umówioną wizytę, więc na pewno na niej poruszę problem.

Nie napisałam, że Ty jesteś niedojrzała. Zaznaczyłam jedynie, że takie przypadki też się zdarzają ;)

 

No i jeżeli sama miałaś taki problem, to jak sobie poradziłaś?

Głównie przez przetumaczenie, że robię wszystko, co w mojej mocy, aby się zabezpieczyć. Nie pracowałam nad tym na terapii, po prostu po pewnym czasie moje lęki obrały sobie inny target niż ciąża, co pewnie miało kolosalne znaczenie. :) Poza tym chyba po prostu uznałam, że na pewne rzeczy już nie mam wpływu. Robiłam co mogłam i szanse na dorobienie się potomka są, jakby nie patrzeć, małe. No i takie wałkowanie tematu z partnerem też dało mi pewność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×