Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Emilly20

Użytkownik
  • Zawartość

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Emilly20

    Strach przed ciążą.

    Zgadzam się. Tzn nikt tu nie powie, że jesteś zabezpieczona hormonalnie i nie zajdziesz w ciążę. Jeśli się cykasz, to używaj prezerwatyw. Leczenie głowy to proces często długotrwały i nie uważam też, że podwójne zabezpieczenie to zamiatanie problemu pod dywan. Też kiedyś miałam potworne lęki z tym związane. A ile masz lat, że tak spytam? Jeśli aż tak bardzo Cię to wykręca, w sensie fakt ciąży, to pogadaj z psychologiem faktycznie, bo też my nie wiemy z czego Twoja blokada tak do końca wynika itp. Poza tym, czasem do seksu trzeba dojrzeć - takie prozaiczne dość. Mówię poza wszelkimi osobami zaburzonymi, klasyczny przykład, że jeśli przywykniesz do myśli, że to może się stać, to być może inaczej będziesz na to też patrzyła. Dojrzałość płciowa to jedno, a uprawianie seksu ze świadomością wszelkich konsekwencji i zaakceptowania tego, to drugie. Na temat tego, co osłabia działanie tabsów możnaby napisać książkę Fakty i Mity, znaczna większość to mity, a wszelkie ciąże na moim "podwórku" wynikały z tego, że laski nie do końca trzymały się godzin, albo miksowały sobie jakieś prochy, które osłabiały działanie. W necie gdzieś jest cała lista leków, które mogą kolidować z tabsami. A o gorączce to nie słyszałam. Zresztą, kto by chciał uprawiać seks mając gorączkę. A jeszcze jedno mi do głowy przyszło, możesz iść do gina i pogadać o alternatywnych sposobach zabezpieczania.Może Ci coś doradzi. Nigdzie nie napisałam, że oczekuję potwierdzenia, że jestem zabezpieczona hormonalnie i nie muszę się niczego obawiać, bo to bezsensu. Mam 22 lata. Wiem, że najczęstszą odpowiedzią jest brak dojrzałości, jednak nie uważam, aby ona była tutaj problemem. Mam niedługo umówioną wizytę, więc na pewno na niej poruszę problem. Wiem, że od gorączki ta dziewczyna w ciąże nie zaszła, ale pewnie brała jakieś leki, które w połączeniu dały taki, a nie inny efekt. No i jeżeli sama miałaś taki problem, to jak sobie poradziłaś?
  2. Emilly20

    Strach przed ciążą.

    To słaba motywacja "muszę się cieszyć seksem, żeby nie bać się, że mnie zostawi"- żeby się rzeczywiście nim cieszyć. Nie wiem dokładnie, jaki jest problem, ale jeśli piszesz, że seks by uzdrowił związek, to czuję, że wymaga on jakiegoś innego uzdrowienia. Tyle, że ja mówię o swoich lękach, a nie o realnych zamiarach mojego mężczyzny. Nasz związek nie wymaga innego uzdrowienia, ponieważ ja wiem, że dużo problemów siedzi w mojej głowie. -- 10 cze 2014, 07:59 -- Jest to jakieś wyjście, jednak wolałabym "wyleczyć głowę" niż zamieść to pod dywan, chociaż z drugiej strony może prezerwatywa nauczyłaby mnie nie bać się o ciążę. -- 10 cze 2014, 08:00 -- No, ale jednak brałaś, z jakiegoś względu też tutaj jesteś, problemy jakieś istnieją.
  3. Emilly20

    Strach przed ciążą.

    Psycholog nie jest po to żeby Cię oceniać tylko żeby Ci pomóc, pamiętaj. Słyszał już nie jedno, taka jego praca. Spróbuj się zgłosić :)
  4. Emilly20

    Strach przed ciążą.

    refren, czyli pewnie stosowane leki osłabiły i stąd. Wiem, że nie musi być tak jak u nich, ale ciężko zmienić nawyki i sposób myślenia, które kształtowały się 21 lat.. Dopiero niedawno rozpoczęłam spotkania z psychologiem, wiem, że czeka mnie dużo pracy.. Chciałabym mieć do tego normalne podejście, cieszyć się seksem, który na pewno też uzdrowiłby w jakiś sposób mój związek. Przez to, że się wzbraniam zaraz pojawiają się kolejne lęki, że facet mnie zostawi, jestem zazdrosna o inne kobiety, bo mam przeświadczenie, że dałyby mu więcej niż ja. Tłumaczę sobie przecież, że moje koleżanki uprawiają seks i większość z nich używa tylko prezerwatyw, są tyle lat w związku i dziecka nie ma, a moje urojenia podpowiadają mi, że ze mną na pewno będzie inaczej :| czarnobiała mery : byłaś z tym u psychologa, terapeuty? -- 09 cze 2014, 19:08 -- "Przestać się bzykać", to raczej nie jest rozwiązanie problemów. Po za tym nie wykluczam posiadania potomstwa, nie chcę go teraz.
  5. Emilly20

    Strach przed ciążą.

    Boję się ciąży, bo jej po prostu nie chcę, nie wyobrażam sobie aby zostać teraz matką. Mam przykład moich sióstr i rodzinnego domu przez który chcę tą decyzje odłożyć jak najpóźniej, o kilka lat. Zdaje sobie sprawę, że nic nie daje 100 % pewności, jedynie abstynencja, jednak prawidłowo stosowane pigułki nie zawodzą, więc dziewczyna o której mówisz widocznie popełniła jakiś błąd i widzisz... teorie się zna, komuś wytłumaczyć umiem, a sama się obawiam.
  6. Witam. Chciałabym znaleźć odpowiedź, jakieś wskazówki jak przestać się bać ciąży? Mój strach skutecznie odpycha mnie od współżycia, co odbija się poniekąd na moim związku. Najbardziej absurdalne w tym wszystkim jest to, że stosuje antykoncepcje hormonalną i staram się przestrzegać wszystkich zasad, a jak wiadomo tabletki zapewniają dość skuteczną ochronę. Jednak ja czasami myślę, że może mimo wszystko tabletki nie zadziałają? Że może ja akurat będę miała takiego pecha, że przy tabletkach zajdę w ciążę? Jak sobie przetłumaczyć, że skoro zabezpieczam się, uważam, to naprawdę nie ma się czym stresować, jak cieszyć się seksem? I nie jest to raczej kwestia bycia niedojrzałym, nie przeżyłam też nigdy żadnej krzywdy na tle seksualnym, kocham mojego partnera i jestem go pewna, ufam mu, ale nie umiem sobie z tym poradzić..
  7. Ellwe, no ja też za bardzo nie mam komu o tym powiedzieć. Mówię mojemu mężczyźnie, ale wiadomo, chce mi pomóc, tyle, że nie wie jak.. Na czym to polega, lekarz go zapewni, że wszystko jest ok, a cżłowiek i tak nie wierzy?
  8. Jestem hipochondrykiem, zdecydowanie. Chciałabym żeby ktoś pomógł mi łagodzić napady lęku w takich sytuacjach.. Byłam dziś u lekarza, ze względu na to, że ponad miesiąc temu za uchem, na wyrostku sutkowym poczułam jakby zgrubienie, wystającą kość. Pani Doktor powiedziała mi, że po prostu mam przerost kości i nie ma się czym martwić. Od dwóch dni (dziś już nie) towarzyszył mi ból idąc właśnie od ucha promieniujący w górę czaszki (mam chore ucho) i przejeżdżając palcem w celu zdiagnozowania gdzie ten ból promieniuje wyczułam na tylnych kościach czaszki coś podobnego jak za uchem, czyli po lewej stronie kość jest normalna, natomiast po prawej jakby juz większa, czy boli? No boli od mojego naciskania tam Pani doktor dziś powiedziała, że mam taką budowę czaszki po prostu i to nie jest nic co mogłoby mnie niepokoić, że są różne deformacje czaszek i ich budowa, czyli generalnie mam być spokojna, ale jak to na takie człowieka przystało.. Nie jestem :) Martwię się, że źle zdiagnozowała, że chciała mieć mnie z głowy, nie wiem jak przekonać siebie, że przecież gdyby to było coś złego to by mi powiedziała.. Nie mam pojęcia jak również odrzucać te myśli i nie bać się.
  9. Trzeba pamiętać, że osoba opętana na pewno sama z siebie nie wybrałaby się do egzorcysty ani księdza! Opętanie jest czymś co zniewala.. Nie dalibyście rady po prostu przekroczyć świętej ziemi, ani nawet wypowiedzieć imie Jezusa czy też modlić się, także spoookooojnie!
  10. Witam. Nie wiem gdzie zacząć szukać pomocy, więc zacznę tutaj. Bardzo ogranicza mnie czas, dlatego może dostanę tutaj choć namiastkę odpowiedzi/diagnozy co mi dolega. Wydaje mi się, że moje dzieciństwo oraz dotychczasowe życie odbiło piętno na tym jakim człowiekiem dziś jestem. Nie wydarzyła się u mnie żadna wielka tragedia, jednak jest mnóstwo sytuacji, których BARDZO żałuję i nie umiem sobie z tym poradzić. Cały czas żałuję przeszłości, trudno mi się z nią uporać. Dodatkowo dochodzą stany lękowe (a przynajmniej ja to tak określam), cały czas wydaje mi się, że jestem na coś chora, każdy ból głowy, złe samopoczucie, po prostu nie daje mi spokoju myśl, że jestem chora na coś śmiertelnie i pewnie zaraz umrę zostawiając wszystko co mam. Nawet jeżeli lekarz powie mi, że nic mi nie jest, ja i tak nie czuję się pewna. Bardzo mnie to męczy i dręczy, nie potrafię nad tym zapanować.. Mam wrażenie, że każdy zna moje myśli, że wszyscy myślą o mnie źle. Cały czas obawiam się o życie moich bliskich, nigdy nie mam pozytywnego scenariuszu, zawsze przychodzą te najgorsze myśli. Czuje że jestem wykończona psychicznie i naprawdę mam już tego serdecznie dość, czasami mam wrażenie jakbym była nienormalna.. I zastanawiam się skąd to wszystko? Czy to rzeczywiście objaw jakiś problemów? Może ktoś coś powie, doradzi...
×