Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Nathallie

Witam

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, mam 16 lat, na stronę trafiłam już jakiś czas temu lecz dopiero teraz postanowiłam się zarejestrować.

Podejrzewam u siebie psychopatię lub socjopatię. Zaburzenie pojawiło się już jakby w dzieciństwie, jednak po śmierci matki i zamieszkaniu u dziadków stałam się na 3 lata 'dobra'. W ciągu ostatniego roku czy pół, objawy te powróciły.

Niedługo założę nowy wątek z dokładniejszym wglądem w problem.

 

Jestem dopiero co po wyżaleniu się 'znajomej' z internetu (nikt w prawdziwym życiu o niczym nie wie, co oczywiście przekłada się do czasu na moja korzyść), jednak polegało to tylko na moim pisaniu, gdyż dziewczyna ta kompletnie się na tym nie znała. Postanowiłam więc spróbować tutaj szczęścia :)

 

Hm i muszę się przyzwyczaić do luksusu, jakim jest możliwość zdjęcia maski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

witaj, czasem mam podobnie, duzy wstret do wychodzenia z domu, zdenerwowanie,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witaj, czasem mam podobnie, duzy wstret do wychodzenia z domu, zdenerwowanie,

 

W którym momencie napisałam coś takiego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nathallie, :papa: No niestety ściągnięcie maski jest dużym luksusem i nie jest proste, ja do dziś mam z tym kłopot a zdiagnozowana jestem od kilku lat ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Anel92, Starasz się ją zdjąć wśród ludzi czy na forum?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

czyli nie odczuwasz strachu czy zagrożenia ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dzieciństwie odczuwałam, ostatnio nie. Właśnie do tego zagrożenia, wrażeń mnie ciągnie. Mam poczucie, że nie ma dla mnie nic niebezpiecznego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nathallie, cóż..jesteś jeszcze bardzo młoda. Brak odczuwania zagrożenia u psychopatów występuje już w dzieciństwie ( środowisko tylko określa jego sposoby działania). Psychopata i socjopata robi coś ,a nie o tym opowiada. Jest różnica między mówieniem, że posiada się maskę ,a udawaniem, że faktycznie jest taka mocna. Każdy z nas zachowuje się inaczej, dostosowuje do sytuacji, ale większości to nie są jakieś ogromne zmiany. Brakowało Ci pozytywnych emocji, a kiedy dostarczyli je 'dziadkowie' to problem się trochę wypełnił. Może ostatnio jakaś sytuacja wyjątkowo Cię denerwuje + zmiany zachodzące w organizmie w tym czasie.

Uważasz, że jakie Twoje postępowania są naganne ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprostuję jeszcze temat ze strachem: bałam rzeczy takich jak ciemność, psy itd, ale nie bałam się ze np. zostanę przyłapana na kradzieży.

 

Psychopata i socjopata robi coś ,a nie o tym opowiada. Jest różnica między mówieniem, że posiada się maskę ,a udawaniem, że faktycznie jest taka mocna.

Co masz na myśli?

 

Brakowało Ci pozytywnych emocji, a kiedy dostarczyli je 'dziadkowie' to problem się trochę wypełnił.

Nie sądzę, bym miała w dzieciństwie niedostatek pozytywnych emocji, a tuż po śmierci matki wątpie by normalny człowiek stał się szczęśliwszy. Myślę, że dlatego stałam się 'dobra' bo byłam jakby nie u siebie, starałam się być grzeczna. Zawsze u dziadków dobrze się zachowywałam, więc pewnie wtedy to przyjęłam na dłuższy czas.

 

Uważasz, że jakie Twoje postępowania są naganne ?

Mam świadomość, że postępuję źle, więc raczej wszystkie postępowania które Ty uważasz za złe, ja również będę je za takie uważała. Jednak nie czuję poczucia winy i nie mam zamiaru tego zmieniać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nathallie, nie rozumiesz sensu tych pojęć czy tego w jaki sposób to ujęłam ? ( nie, nie ma ukrytej arogancji, po prostu nie wiem co mam wytłumaczyć)

 

A więc co sprawiło, że przestałaś udawać ( wspomniałaś o okresie 3 lat) ?

 

Nadal nie wiem co ostatnio się u Ciebie wydarzało, coś stresującego ?

 

Możemy mieć różne pojęcia 'zła', więc zapytałam się jakie uważasz za naganne.

 

Jak bardzo byłaś zżyta z mamą ? ( jest różnica między mamą, a matką)

 

 

jeżeli nie masz ochoty to nie odpowiadaj, bo wkraczam już dość głęboko w prywatne życie. Po prostu staram się określić co może być problemem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
witaj, czasem mam podobnie, duzy wstret do wychodzenia z domu, zdenerwowanie,

 

W którym momencie napisałam coś takiego?

 

nie trzeba dosłownie, a jak rozumiesz socjopatię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Autori, Tak już tutaj dużo napisałam o prywatnym życiu, czego nigdy nikomu nie powiedziałam, że możesz pytać mnie o wszystko. [czytałaś? psychopatka-czy-socjopatka-t50263.html]

 

Nie rozumiem sensu zdań. Ułożyłaś to jakoś tak chaotycznie. Napisz to innymi słowami.

 

Mówisz 'udawać' w sensie kłamać? Jedyną odpowiedzią, którą mogę Ci udzielić, jest to co napisałam post wyżej o dziadkach, gdyż sama nie wiem.

 

Co stresującego? Pewnie ta zmiana szkoły. Na początku się stresowałam i męczyłam w niej, ale to dawno. 'Może ostatnio jakaś sytuacja wyjątkowo Cię denerwuje' - nic mnie nie denerwuje, rówieśnicy ze szkoły praktycznie dla mnie nie istnieją, jeśli z nimi rozmawiam to przyjaźnie, więc kwestia szkoły na pewno się pod to nie zalicza. Wątpie żeby to coś sresującego czy denerwującego, nawet jeśli istnieje, miało na to jakiś wpływ. Może po prostu przestałam udawać, nawet przed samą sobą? Może przyzwyczaiłam się do nowego domu, więc powróciłam do dawnego zachowania?

 

Za naganne uważam rzeczy nielegalne + oszustwa. No i pewnie jakieś złe cechy charakteru. Czyli to, co generalnie nie podoba się ludziom. Nie wiem w sumie co napisać.

 

Co do relacji z mamą, to nie bardzo już pamiętam. Napisałam 'matka' nie dlatego, że nią pogardzam, czy coś. Nawet, gdy jeszcze żyła, pamiętam, że zwracałam się do niej 'mamusiu'. Mama pracowała do godziny jakoś 19, a spała gdy wychodziłam do szkoły, więc na co dzień mało się widywałyśmy, jednak pamiętam też że często wychodziłyśmy gdzieś razem - albo do parku, albo na ognisko z jej znajomymi, albo do kina... Dużo tego było.

Z racji mojego zostawania w domu, bardzo się usamodzielniłam - pod koniec życia prababci, z którą mieszkałyśmy, gotowałam jej obiady itp.

Mama ogólnie miała bardzo dobre serce.

 

 

papierowykot, hmm no dobra... Ogólnie to nie mam tak, jak piszesz. To mi bardziej jakąś fobię społeczną przypomina. Gdy patrzysz na nazwę 'socjopatia' to masz rację, że jest to też 'osobowość antyspołeczna', ale nie rozumiem tego w taki sposób. To nie unikanie społeczeństwa czy banie się go, tylko nieodpowiednie życie w nim. Wikipediowo: psychopatia=socjopatia, czyli brak empatii, uczuć wyższych, narcyzm bla bla bla...

Ja właśnie chcę wychodzić z domu - do ludzi, z powodu nudy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

czesto popadam w rózne stany, i wolę to przeczekać w domu, moje koty to znoszą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×