Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Cześć!

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Cześć,

 

mam 28 lat i po 3 latach zmagań ze sobą postanowiłem zarejestrować się na forum.

 

Co mi jest? Nie za bardzo wiem. Lekarz i psychoterapeuta mówią o lekkich stanach lękowych albo czymś w tym rodzaju - powiem szczerze, że nie udało mi się uzyskać od nich satysfakcjonującej diagnozy. Od dwóch lat... ponad dwóch lat... biorę Cital, do tego chodzę na psychoterapię.

 

A jak to się zaczęło? Zawsze byłem "strachliwy", w szkole rodzice chcieli żebym miał najlepsze wyniki, więc się mocno przejmowałem klasówkami. Bałem się, że nie dostanę się na studia i będzie wstyd. Na studiach bałem się egzaminów i tego, że mnie wyrzucą i moje życie się zawali. Jestem też umiarkowanym hipochondrykiem - co pewien czas wymyślam sobie jakieś choroby.

 

Problem nasilił się w ostatnich 4 latach. Skończyłem studia, znalazłem pracę, ożeniłem się. Wszystko się układało i nagle zacząłem się martwić. Martwić to małe słowo - bać, lękać - różnych rzeczy. Najczęściej ma to związek z tym, że boję się czegoś nie zrobiłem, zapomniałem, źle zrobiłem albo też boję się że np. po pijaku zrobiłem coś głupiego, czego nie pamiętam i stanie się coś strasznego.

 

Przykłady:

1) Bałem się że nie zapłaciłem za wycieczkę na podróż poślubną w terminie i biuro podróży na pewno zerwie umowę i każe zapłacić kilka tysięcy złotych kary

2) Bałem się, że pomylę się przy zakładaniu i rozliczaniu własnej firmy i pójdę za to do więzienia

3) Bałem się, że nie zamknąłem konta w banku za granicą i nie mam do niego dostępu więc na pewno mam teraz gigantyczne długi

4) Zawsze bałem się niechcianej ciąży, AIDS, raka - nawet jak nie było podstaw do tego żeby się bać (np. nie utrzymywałem stosunków seksualnych)

 

A teraz? Od ponad dwóch miesięcy był spokój. Myślałem (głupi!), a może coś się zmienia? Może mi przechodzi. A tu nagle wczoraj wieczorem wymyśliłem sobie (tak! wymyśliłem) kolejny problem. Wymyśliłem sobie, że może ktoś kiedyś, gdy byłem pijany, podsunął mi do podpisania jakąś umowę/weksel i za jakiś czas dowiem się, że mam milion złotych długu (nie wiem dlaczego akurat milion, a nie np. dwa albo sto tysięcy, no wymyśliłem milion).

 

To jest tak głupie, że aż czuję że nie mogę o tym pogadać z rodziną. Szczególnie gdy dookoła są prawdziwe problemy (mój wuj jest chory na raka, mój 20-letni kuzyn ma podejrzenia raka).

 

Będę bardzo wdzięczny, jeżeli będę mógł z Wami porozmawiać o moich problemach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć,

jestem tutaj nowa, tak jak Ty. Może powinieneś z kimś porozmawiać o tych lękach? Mówiłeś o nich żonie? Wydaje mi się, że podobnie jak ja masz za dużo czasu na myślenie i dlatego wymyślasz sobie nowe lęki. Tylko tak bez podstaw? Skoro nie utrzymywałeś stosunków seksualnych, to dlaczego miałbyś mieć AIDS? (wykluczam inne sposoby zarażenia) Nie szukaj problemów na siłę, jeśli sam widzisz, że ich nie ma. Wiem, że łatwo tak pisać. Sama też często miewam stany lękowe ale raczej boję się, że utracę to, co już mam, np. ukochaną osobę albo coś mi nie wyjdzie. Może znajdź sobie sposób na odstresowanie, np. jakieś hobby. Bieganie? Zdrowa dieta? To sprawi, że może samopoczucie również Ci się polepszy i zrobisz coś dla zdrowia. Nie szukaj chorób na siłę, nie czytaj o nich. Istnieje taki syndrom, że człowiek słysząc o chorobach, często sam usilnie poszukuje ich objawów u siebie, choć nie ma ku temu podstaw. Nie nakręcaj się niepotrzebnie. I koniecznie porozmawiaj o tym z kimś, nie tłum w sobie lęków. Pozdrawiam :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

des_85, A o tych nowych objawach, że się nasiliły mówiłeś lekarzowi czy terapeucie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dzięki za odpowiedzi. Mam nadzieję, że czytając to forum i będzie mi lepiej - zawsze raźniej gdy widzę, że nie ja jedyny męczę się ze sobą.

 

@Anel - nie mówiłem mu bo "atak" miałem wczoraj. Ot wracałem sobie z pracy i nagle strzeliło mi coś do głowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×