Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
patti320

Lęk przed jedzeniem - chyba nerwica :( Pomóżcie.

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie,

 

Zastanawiałam się, czy zamieścić ten temat w kłopotach z odżywaniem, czy tutaj, ale do zaburzeń z jedzeniem dochodzą u mnie również inne :/

Od stycznia ciężko mi cokolwiek przełknąć. Mam jakby...lęk przed tym. Mielę w buzi, mielę i wyczekuję moment żeby połknąć i się nie udławić. Tak jakbym nagle zapomniała jak się przełyka! Trochę ściska mi gardło, czasem jedzenie staje w przełyku. Jak mam juz przełknąć to kurczowo się czegoś łapię, jakbym miała utonąć :/ Wszyscy dziwnie się na mnie patrzą, o wyjściu gdzieś ze znajomymi nie ma mowy.

Miałam już wcześniej epizod z jedzeniem przed maturą i przeprowadzką, nagłe napady duszności, nie mogłam przełykać - ale szybko przeszło, uspokoiłam się. Od tamtej pory jadłam powoli, ale jadłam. Teraz - wszystko się pogorszyło. Znów nie mogę jeść...Minęły cztery lata a to paskudztwo wróciło :/ - pomyślałam, pewnie się stresuję sesją - przejdzie. Nie przeszło. Byłam u psychiatry, facet się na mnie dziwnie popatrzył, zapytał czy ktoś w rodzinie też miał takie problemy, wypisał w styczniu Oksazepam do kwietnia (10 mg wieczorem raz dziennie) i stwierdził że "ma nadzieję że przestanę szczekać na jedzenie". Oksazepam troszkę pomógł, zaczęłam coś jeść, ale i tak nie jest to normalne jedznie. Wciąż to wrażenie jakbym nie wiedziała kiedy przełknąć i że się zadławię :/ Lek się kończy...a wizyta u innego psychiatry w naszym pięknym kraju wyznaczona na koniec maja ;]

Oprócz tego dość lękowo reaguję na hałas, ktoś krzyknie - nie daj Boże jak jem, a mi już staje w gardle, dłonie mi się pocą. Drętwieje język.

Dochodzi obniżenie nastroju, brak ochoty na seks...

Już mam dosyć :( Czy ktoś leczył się na coś takiego i się może wyleczył? :( Co radzicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

patti320, wygląda na nerwicę.dobrze dobrane leki pomogą.miałam podobnie-do tego mdłości,trzęsawki,zawroty głowy.biorę leki i jest ok.powodzenia :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

patti320, jesteś pierwszą osobą, która ma dokładnie ten sam problem z przełykaniem jedzenia jak ja!!!! Ten dziwny objaw nerwicy przyplątał mi się 10 lat temu i do dziś daje o sobie znać :why: Nie miewam go codziennie, ale raz na kilka tygodni. Zanim zaczęłam leczenie miałam to codziennie bez przerwy i jedzenie stawało się udręką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magnolia84, jak wyglądało leczenie u Ciebie? czy chodzilas na psychoterapie? To "niejedzenie" jest strasznie męczące :/ rano bywa lepiej, pózniej gorzej...umysł się buntuje, a ja tak kocham jeść :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

patti320, ja też uwielbiam jeść. Nie chodziłam na psychoterapię. Od lat biorę leki (z przerwami) i ten problem pojawia się sporadycznie, jedynie w sytuacjach stresowych. Np. nie potrafiłabym przełknąć ani kawałka będąc w jakimś pomieszczeniu na 10 piętrze (moją wieloletnią fobią jest lęk wysokości). Chociaż zacznijmy od tego, że nie wjechałabym tak wysoko :D Albo oglądanie filmu, gdzie widzę wieżowce. Wtedy mój przełyk buntuje się i nawet przełykanie śliny sprawia problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytaj proszę moje posty na 12 i 13 stronie o fagofobii:)

Myslę, że możemy tam przenieść temacik i konwersacje:)

 

Pozdrawiam,

Lossy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×