Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Sigrun, w taką kabałę dawno się nie wpakowałem. Tak czy siak muszę tu przynajmniej do kwietnia wysiedzieć i odłożyć na przynajmniej 2 miechy oszczędnego żywota w Polsce i na kurs wózków widłowych. I wracam do Holandii.

"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, złorzeczenie zostawiam dla koordynatora projektu. I jak "wpadnę" do biura po przyjeździe ;) .

 

A co do tego doła to faktycznie. Terapię skończyłem prawie rok temu i trwałe efekty widać. Coś jednak na stałe przyswoiłem :D .

"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, A co źle zrobiłaś z obiadem? :roll: Czara chyba się przechyla na korzyśc przeprowadzki, co? ;)

Coście się tak zafiksowali na tę przeprowadzkę?

Poziom mojego stresu w najmniejszym stopniu nie przyspieszy remontu. To nie jest tak, że jak się będę źle czuła, to jeszcze dzisiaj się spakuję i pojadę do mieszkania, w którym jest teraz 4 lokatorów, ani nie jest tak, że jeśli będzie w miarę ok, to będę tu siedzieć do usranej śmierci.

A kłótni słucham codziennie od kiedy pamiętam.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sigrun, konkretnego celu mi brakuje szczerze mówiąc. Nadal nie wiem co ze swoim żywotem zrobić, jednak jedno jest pewne: cokolwiek bym nie zaplanował, do realizacji potrzebne będą pieniążki, tak więc one teraz są na celowniku. Ale to tylko środek do osiągnięcia tego celu, nad którym kombinuję ;) .

"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kryty_k, To idzie idzie ku lepszemu. Pójdziesz na terapię?

 

Chyba tak... zobaczymy jak będzie z terminami - ostatnio miałam raz na dwa miesiące i tylko się wk...denerwowałam po tych sesjach, bo nic z nich nie wynikało, był to tylko mój monolog który do niczego nie prowadził - zero prowadzenia jakkolwiek rozmowy przez prowadzącą - jedyne co słyszałam "to co pani jeszcze powie" i"yhm".

Koliduje mi to z pracą, ale szef wstępnie wyraził zgodę bym przychodziła później w dniu terapii...

 

Dziwnie się to wszystko toczy - nie jestem pewna, czy w dobrym kierunku....

A samotność - brak możliwości odezwania się do kogokolwiek nawet z najgłupszym tekstem - dobija...

 

Kiedyś lepiej sobie z samotnością radziłam :(

 

 

Przepraszam Was wszystkich, że nie włączam się do rozmów tutaj - skupiona tylko na sobie... nie umiem się wczuć... przejdzie mi to - bo już mnie wkurza to jak funkcjonuję i w końcu pęknę - a za tym pójdą zmiany... tylko ciężko się będzie pozbierać - bo samotnie...

Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Oj nie złośc się Kochana, po prostu każdy mówi ze swojego doświadczenia, dla tych co Cię namawiają była to jedna z najlepszych decyzji w życiu, mimo trudności i problemów z tym związanych ( ja nie wiedziałam np. czy będę miała co jeśc). Osoba , która jest dla mnie wielkim autorytetem powiedziała, że jednym z najważniejszych elementów zdrowia psychicznego jest szeroko rozumiana autonomia.

Nie wiem, ile będzie ta decyzja Cię kosztowała, bo niektórzy muszą również przebrnąc przez histerię w domu, nie wiem, jaka jest u Ciebie sytuacja.

Ziółka na wieczór? Mam nietolerancję waleriany... :roll:

 

 

kryty_k, Zyczę Ci, żebyś tym razem dobrze trafiła. A co do samotności - troszkę wydobrzejesz to myślę, że lepiej będziesz ją znosic, odżyjesz to znajdziesz sposób i chęci, żeby wyjśc do ludzi. Przecież już załatwiłaś pogodzenie pracy z terapią, tym co działają i chcą los sprzyja. :smile:

 

na_leśnik, A Ty miałeś terapię w jakim nurcie?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin2013, hej marcin

Kostka jeszcze boli Ale poza tym już porządku

Jak wróciłes do domu z tego rynku

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 300mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 1mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×