Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
uzytkownik1526944773

Czołem

Rekomendowane odpowiedzi

Czołem Kochani,

 

Wróciłem tutaj po prawie 2 latach przerwy? Chyba tylko admin mógłby zerknąć kiedy opuściłem ten rejon ;)

W każdym bądź razie udało mi się wrócić pod ten sam login.

 

Cały czas miałem huśtawki, ostatnio się rozsypałem prawie całkowicie - do tego stopnia, że ogólny dał mi skierowanie do szpitala psychiatrycznego (nie zrealizowałem, bo nie było potrzeby - o czym niżej) ;)

 

Powodem fatalnej kondycji była CAŁKOWITA, 2-tygodniowa bezsenność wywołana nadciśnieniem, przez 2 tygodnie miałem w graniach 150/115, dzień przed wizytą skoczyło do 195/115 (rozkurczowe powodowało fatalną kondycję). Dodam, że podczas nadciśnienia nie reagowałem ani na trazodon ani na mirtazapine ani nawet na zopiklon - pierw myślałem, że może wątroba padła i nie potrafi metabolizować jak należy. Moje normalne ciśnienie, to ~ 100/60 (+/- 10) stąd taka reakcja.

 

Od ogólnego dostałem tabsy pod język (captopril) w razie takich "przełomów ciśnieniowych" i wszystko w zasadzie wróciło do normy, leki zaczęły działać ponownie (wyłącznie usypiają, nie odczuwam jakoś specjalnie działania antydepresyjnego - a co biorę teraz? O tym niżej).

 

Natomiast jest problem, wpadam non stop w ostre stany depresyjne, izoluje się, itd. Nie podoba mi się to.

Jadę obecnie na mirtazapinie (30mg) z 4 miesiące. Wcześniej miałem kontakt z mianseryną (90mg), citalopramem (20mg), sulpirydem (chyba 100 mg), kwetiapiną (25-50 mg), trazodonem (nie pamiętam ile, albo 75 albo 150 mg), alprazolamem (wpadłem w sidła i brałem to gówno półtora roku (ok. 2-3 mg / dobę - ale rzuciłem w ciągu półtora tygodnia(!!) - zapytacie jak? miałem ogromne ciśnienie, aby przestać brać wszystko, bo wylądowałem na kardiologii inwazyjnej w zupełnie innym mieście z zapaleniem osierdzia i serca - przyczyna formalnie idiopatyczna, ale nieoficjalnie LEKI i ich nadmiar (toksyczne)).

 

Albo mam wrażenie albo mirta jeszcze bardziej mnie zamknęła w sobie. Czy ktoś podobnie przechodził kurację tym środkiem?

Dodam, że od dzisiaj postanowiłem rozbić to na 2 dawki (rano i wieczorem), aby wyciszenie nie trwało tylko wieczorem.

 

-- 18 sty 2014, 20:25 --

 

Problem rozwiązany. Mirtazapina odstawiona, włączony trazodon (100 mg) i w kilka dni mam mega kopa do życia. Także przy nerwicy mirtazapina to bagno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×