Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wyzdrowiałem/wyzdrowiałam... :)


roccola

Rekomendowane odpowiedzi

5 minut temu, shadow_no napisał(a):

Czasem pozytywny efekt działania leków widzimy dopiero w momencie gdy je odstawimy. Wtedy jak nas poskłada to podkulamy ogon i do nich wracamy

To prawda. Tylko też trzeba dodać, że te leki potrafią uratować życie - dosłownie, ale też mają sporo nie zaprzeczalnych skutków ubocznych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, shadow_no napisał(a):

Czasem pozytywny efekt działania leków widzimy dopiero w momencie gdy je odstawimy. Wtedy jak nas poskłada to podkulamy ogon i do nich wracamy

Masz rację. Przekonałam się na własnej skórze. Nie działają tak jak powinny bo ja jestem lekooporna ale zdałam sobie sprawę że jednak leki trzymają mnie w ryzach. Coś nie styka ale zdałam sobie sprawę że nigdy nie będzie dobrze. 

Niebo deszczem spływa i płacze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, shadow_no napisał(a):

Czasem taki kompromis między przyjmowaniem a akceptowalnymi skutkami ubocznymi to jedyne co może uratować

Jeśli te skutki są faktycznie akceptowalne. Mi zniszczyły leki organizm 😢 mam tyle skutków ubocznych przez jebany klozapol że szkoda gadać. Ale niezaprzeczalne jest to że mi życie uratował xd 

Niebo deszczem spływa i płacze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze, to jak choroby się pojawiają w okresie dorastania albo diagnoza jest za późno, to potem stare nawyki albo te choroby zostają już na całe życie z człowiekiem, u mnie tak jest. Psychotropy może wyregulowały chemię w mózgu, że inaczej działa, ale zachowania z przeszłości nadal pozostają i ciężko wyjść z tego.

 

Najgorsze są jakieś chore wspomnienia z przeszłości, które zostają w głowie całe życie i paraliżują przed normalnym funkcjonowaniem ;/.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Najgorsze, to jak choroby się pojawiają w okresie dorastania albo diagnoza jest za późno, to potem stare nawyki albo te choroby zostają już na całe życie z człowiekiem, u mnie tak jest. Psychotropy może wyregulowały chemię w mózgu, że inaczej działa, ale zachowania z przeszłości nadal pozostają i ciężko wyjść z tego.

 

Najgorsze są jakieś chore wspomnienia z przeszłości, które zostają w głowie całe życie i paraliżują przed normalnym funkcjonowaniem ;/.

Wielu z nas ma te jazdy od dziecka. Ale po to tez się pracuje nad sobą, żeby zmieniać złe nawyki w dobre i generalnie się przywoływać do porządku. Co pare lat w sumie jesteśmy trochę innymi ludźmi niż dawniej. Ja bym się teraz nie mógł dogadać z młodszym sobą xd więc jakiś progres musiałem wykonać

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Wielu z nas ma te jazdy od dziecka. Ale po to tez się pracuje nad sobą, żeby zmieniać złe nawyki w dobre i generalnie się przywoływać do porządku. Co pare lat w sumie jesteśmy trochę innymi ludźmi niż dawniej. Ja bym się teraz nie mógł dogadać z młodszym sobą xd więc jakiś progres musiałem wykonać

No mi babcia powtarza np. że teraz się zmieniłem na lepsze, bo kiedyś podobno byłem tragiczny, i kłótnie były, ja też się odszczekiwałem, a teraz mi mówi, że podobno jestem lepszym człowiekiem, więc może jakiś progres jest. Szkoda, że z kolegami wszystkimi pozrywałem kontakt i koleżanek też od dawna nie mam w realu. Boję się totalnie kolejnych relacji międzyludzkich, niektóre się zakończyły tragicznie, a potem się obwiniałem przez x lat, że to przeze mnie i dlaczego itp. dramat. 

 

Człowiek zostaje sam ze swoimi złymi myślami i to ciężkie jest. Obwinia się za wszystko, co złe i takie tam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

 

Człowiek zostaje sam ze swoimi złymi myślami i to ciężkie jest. Obwinia się za wszystko, co złe i takie tam.

Rozumiem to doskonale. Często my sami jesteśmy dla siebie samych największymi wrogami . Tu ważna jest terapia-zmiana podejścia do samego siebie oraz swojego zachowania. Fajnie to nakreślił @shadow_no

32 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Wielu z nas ma te jazdy od dziecka. Ale po to tez się pracuje nad sobą, żeby zmieniać złe nawyki w dobre i generalnie się przywoływać do porządku. Co pare lat w sumie jesteśmy trochę innymi ludźmi niż dawniej. Ja bym się teraz nie mógł dogadać z młodszym sobą xd więc jakiś progres musiałem wykonać

No i jaką świadomość masz ( co widać po Twoich wpisach zresztą )💪🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiele fajnych rzeczy mnie spotkało w życiu, które sam potem zniszczyłem, na własne życzenie, myślałem, że mi będzie lepiej,  a potem było mi smutno długi czas i inni byli smutni przeze mnie, zaczęli się ode mnie odcinać, a ja do tego totalna alienacja i depresja i człowiek wolałby nie żyć, i czemu tak postąpił, a teraz już jest za późno i takie tam. Niestety. coś jest nie tak ze mną, po co żyje. Niszcze innym ludziom życie, tracę ich czas i pełno takich pierdół w bani.

 

Dlatego jak teraz gram w grę to mi się nie nudzi, bo z nudów często za dużo myślę i analizuję pierdoły, a potem mi odbija bez powodu, a inni co ja robie i dlaczego i wszystko zniszczyłem, szkoda gadać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 13.04.2026 o 21:09, shadow_no napisał(a):

Czasem taki kompromis między przyjmowaniem a akceptowalnymi skutkami ubocznymi to jedyne co może uratować

och u mnie to nawet nie jest kompromis
bez leków  (a co ciekawe biorę minimalne dawki bo pregabalina 75 mg pralex 5mg i sulpiryd 50 mg)
 jest po prostu fatalnie za to z nimi po prostu funkcjonuję
skutki uboczne są w sumie marginalne zupełnie a zyski olbrzymie

troszkę się pogodziłem z koniecznością brania tych 4 -5 tabletek dziennie (bo czasem jeszcze dochodzi absenor na noc)
w sumie rytuał już przy piciu porannej kawy więc nie przeszkadza w niczym

wizja tego że się zmieniam w tego zombie co myśli jedynie o mordowaniu ludzi wokół - jest przestrogą by z farmakoterapii nie rezygnować

przy okazji tematu skutki uboczne
mam taki że się zapędzam w pracy - w dowolnej zresztą 
muszę się zmusić do wyjścia z DPS albo do odstawienia narzędzi ogrodniczych bo inaczej pracowałbym do upadłego...
da się to jednak ogarnąć 😉
drugim jest jednak spory spadek zdolności intelektualnych i odporności na dłuższy stres - ale to chyba nie leki robią tylko sama choroba i hmm pesel...

Życiorys.pdfTechnik weterynarii, były polityk, niedoszły prawnik.
Diagnoza w 2023 F32.8 Depresja atypowa

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 16.04.2026 o 08:17, Przemek_Leniak napisał(a):

och u mnie to nawet nie jest kompromis

No to gratuluje, że znalazłeś dobrą kombinacje pastylek. Dobrze jak czujesz, że coś bardziej pomaga niż tego brak.

 

W dniu 16.04.2026 o 08:17, Przemek_Leniak napisał(a):

przy okazji tematu skutki uboczne
mam taki że się zapędzam w pracy - w dowolnej zresztą 
muszę się zmusić do wyjścia z DPS albo do odstawienia narzędzi ogrodniczych bo inaczej pracowałbym do upadłego...
da się to jednak ogarnąć 😉

A jesteś w stanie stwierdzić po którym leku najbardziej masz taki pociąg do roboty? Bo ja muszę coś dorzucić bo mi za duża zamuła ostatnio wchodzi. A ostatnie czego bym chciał to zacząć zaniedbywać swoje projekty

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, shadow_no napisał(a):

A jesteś w stanie stwierdzić po którym leku najbardziej masz taki pociąg do roboty? Bo ja muszę coś dorzucić bo mi za duża zamuła ostatnio wchodzi. A ostatnie czego bym chciał to zacząć zaniedbywać swoje projekty

Nie wiem czy to po leku tak naprawdę...
obstawiałbym pregabalinę jak już

hmm wczoraj miałem nadzwyczaj cięzki dzień
za długo by to opisywać
ogólnie to przegrana nocna walka o zycie własnego zwierzaka
eutanazja etc...
byłem w takim stanie że wziąłem urlop na żądanie - pierwszy raz w życiu
robiłem co było trzeba jak uszkodzony robot
siadłem wreszcie i jakby ktoś ze mnie wyjął wentyl
siedziałem i płakałem 
i wylały się ze mnie wszystkie emocje z kilku miesięcy
zmęczenie, żal po śmierci ludzi którzy odeszli w DPS czy tych którymi opiekuje się Iwka a których znałem, jakieś moje porażki - no wszystko popłyneło ze mnie jakoś tak nagle
i chyba mi to pomogło
Zabrałem Iwkę nad rzekę pogadaliśmy popłakaliśmy jeszcze razem

dziś mogę już funkcjonwać

wczoraj bałem się by sytuacja nie spowodowała zaostrzenia choroby u mnie albo u Iwki
ale hmm chyba paradoksalnie taki rozpad emocjonalny był nam potrzebny

tak zestaw leków jest prawdopodobnie idealny

Życiorys.pdfTechnik weterynarii, były polityk, niedoszły prawnik.
Diagnoza w 2023 F32.8 Depresja atypowa

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, Przemek_Leniak napisał(a):

hmm wczoraj miałem nadzwyczaj cięzki dzień
za długo by to opisywać
ogólnie to przegrana nocna walka o zycie własnego zwierzaka
eutanazja etc...

Bardzo mi przykro :( trzymaj się dzielnie

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Bardzo mi przykro :( trzymaj się dzielnie

Dzieki.

hmm obydwoje z Iwką jesteśmy technikami wety - zawodowo to nic nadzwyczajnego
tyle że inaczej jest gdy to własne zwierzę i walczysz w domu
co do zasady lepiej nie robić bliskich sobie osób czy zwierząt samemu
bo to jest mocno obciążające psychicznie
no i ma też inne wady...

tak czy siak był to wentyl

tak sobie myślę że jednak jestem w niezłym stanie 
bo jakoś udało mi się to wypłakać
znaczy samoregulacja jakby działa

a przypadek był bardzo ciężki tak w ogóle...

Życiorys.pdfTechnik weterynarii, były polityk, niedoszły prawnik.
Diagnoza w 2023 F32.8 Depresja atypowa

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Przemek_Leniak napisał(a):

co do zasady lepiej nie robić bliskich sobie osób czy zwierząt samemu
bo to jest mocno obciążające psychicznie
no i ma też inne wady...

Niby tak. Ale cierpisz z powodu tego, jak dużo radości i dobra Ci ten zwierzak dał. Więc to nie jest tak, że dostałeś jedynie cierpienie. Pamiętaj o tych dobrych momentach bo ich było zdecydowanie więcej.

Myślę, że jednak lepiej coś mieć i to stracić, niż nie mieć tego w ogóle. Po prostu musimy nauczyć się tego, że nic nie jest na zawsze. Ale póki to mamy to trzeba to doceniać

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmm rok temu tego samego kota udało się podnieść 
problem był ten sam tylko inne stadium
dwa tygodnie kroplówek podskórnych, leki i opieka wtedy dały radę
acz hmm po tym trafiłem na izbę przyjeć lubelskich Abramowic
i tam doktor mnie nie przyjeła ale zapisała mi właśnie Preato...
Bardzo to zmieniło mój komfort zycia - uczę się, pracuję, funkcjonuję...
jakieś takie kółko się domknęło wczoraj - mam wrażenie

2 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Niby tak. Ale cierpisz z powodu tego, jak dużo radości i dobra Ci ten zwierzak dał. Więc to nie jest tak, że dostałeś jedynie cierpienie. Pamiętaj o tych dobrych momentach bo ich było zdecydowanie więcej.

Myślę, że jednak lepiej coś mieć i to stracić, niż nie mieć tego w ogóle. Po prostu musimy nauczyć się tego, że nic nie jest na zawsze. Ale póki to mamy to trzeba to doceniać

masz całkowitą rację - tak jest
i bardzo to dziś doceniam
pozdrowki

Życiorys.pdfTechnik weterynarii, były polityk, niedoszły prawnik.
Diagnoza w 2023 F32.8 Depresja atypowa

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×