Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem co się ze mną dzieje... nie spie po nocach za dnia jestem jakiś zdenerwowany

Zaczne od samego początku.

 

Poznałem pewną dziewczyne. Na początku nic do Niej nie czułem. Po tygodniu dowiedziałem się że niby się we mnie zauroczyła. Pisała do mnie jako pierwsza. Po pewnym czasie i ja się Nią zacząłem interesować. Co więcej o tym że się jej spodobałem dowiedziałem się od znajomego, który pokazał mi rozmowe z jej koleżanką. Faktycznie...

 

Tyle że z tego pisania nic nie wynikało. Mieliśmy razem "iść pobiegać". Tyle razy ile mieliśmy iść nie jestem w stanie policzyć. A to jej coś wypadło, a to w szkole coś nie tak... po pewnym czasie zaczeła spotykać sie z moim znajomym... wkur**łem się troche... Zrobiłem jej wykład na jej temat i było blisko 2 miesiące spokoju...

 

Nie układało się między nimi - kłotnie itp. Ostatecznie ze sobą zerwali (bodajże 2 tygodnie temu - nie jestem pewien). Nie wiem czy nadal ze sobą piszą czy się spotykają...

 

Co więcej zaproponowała mi ostatnio bieganie... oczywiście nie musze mowic jak to sie skonczyło.

 

Naprawde chciałbym sobie z Nią dać spokój, ale nie potrafie! Ta dziewczyna tak mi sie podoba, no ale niestety ona najwyraźniej ma mnie głęboko gdzieś... tylko po co takie propozycje biegania, skoro nie chce ?

 

Wyjaśni mi to ktoś co powinienem robić ? Poddać się ? Raczej wątpie...

 

To bardziej sprawa sercowa ale nie wiem... myśle cały czas co robić....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skoro sa propozycje to chyba jednak coś ma do Ciebie, mozliwe ,ze sie zastanawia co robić

 

-- 20 cze 2013, 00:34 --

 

bo z tego co piszesz to wyszło to poza kolezenstwo bo biegacie sobie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co więcej zaproponowała mi ostatnio bieganie... oczywiście nie musze mowic jak to sie skonczyło.
Chyba jednak musisz, bo ja nie wiem jak to się skończyło ..:/

Mimo to, pobiegać zawsze warto. Dlaczego nie chcesz się kolegować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mental Cat,

jak na moje oko to jest tzw. teraz bieganie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym z dziewczyną spróbował, skoro dalej Ci się podoba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

długie dystanse są w cenie ,ale krotkie w sumie tez mają swój urok, wszytko zalezy od nastroju dnia i chwili, raz sie stoi raz sie lezy jakis dystans sie nalezy sorry nie mogłam sie powstrzymać,

po prostu rozśmieszyleś mnie tym bieganiem,ale w sensie pozytywnym , metafora hihi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mental Cat,

jak na moje oko to jest tzw. teraz bieganie ;)

Ja tam nie wiem co oni tam porabiają ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mental Cat,

ale w bieganiu dał nawet cudzysłów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Keyk rozeznaj sie w sytuacji czy dziewczynie zalezy na Tobie nie tylko na chwile i w roli pocieszyciela tylko..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tahela,

życzę, żeby autor mógł wreszcie "iść pobiegać". To może być dobry pomysł, tylko co tu zrobić, skoro dziewczyna taka niedostępna?

 

Cała esencja "tylko po co takie propozycje biegania, skoro nie chce" hehe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mental Cat,

też mu tego zyczę w sumie fajnie tak czasem sobie pobiegać, szczegolnie jszcze z kims fajnym , z kim sie nie nudzisz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skonczyło się tak jak zawsze, czyli zero spotkania.

 

Co do biegania - metafora spotkania :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Skonczyło się tak jak zawsze, czyli zero spotkania.

 

Co do biegania - metafora spotkania :)

Warto w ta znajosc dalej brnac? Przemysl to..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwierzcie że już dałem sobie spokój... miałem możliwość spotykania się z inną... no ale tylko gdy napisała że wszystko się rozsypało w jej życiu i musi zacząć od nowa... Porzuciłem możliwość i znowu wróciłem do starania się o Nią

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×