Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Amon_Rah

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Rekomendowane odpowiedzi

Ḍryāgan, dzięki. A co jeśli to jakaś pokręcona postać bez remisji? Ech, nie będę udawała, że się znam na tym, to wszystko jest strasznie nowe dla mnie. To znaczy nie to, że się miotam między górą a dołem naprzemiennie, z kilkoma/kilkunastoma dniami pomiędzy, kiedy mi się oba stany mieszają ze sobą w ramach przejścia i fundują mi takie 2w1, bo to mi urozmaica życie od paru latek. Tylko to, że się dowiedziałam, że to ma swoją nazwę i się leczy, i tak dalej...

W każdym razie, nie brzmi to jak postać z remisjami. O ironio, nawet na głowę nie umiem normalnie chorować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś może mi odpowiedzieć kiedy ta lamotrygina zaczyna działać? Biorę ją już jakieś 5 tygodni, obecnie w dawce 150 i czuję się jakbym łykała cukierki. Zero różnicy, tracę chęci na faszerowanie się czymś co w ogóle nic nie daje... Ja też mam jakąś ultra szybką wersję, albo po prostu stany mieszane. Tak twierdzi mój lekarz i że leczy się to tak samo. Nie mam wyjścia muszę mu zaufać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
klakierka, lamotrygina się wolno rozkręca, myślę że minimum to 3 miesiące. Pomaga na depresję, ale przed manią niestety nie chroni

 

Dziękuję za info, czyli trzeba dalej czekać. Do lamotryginy mam dodany kwetaplex, na razie dawka 150 ale lekarz chce podnieść. Nie wiem czy dam radę bo już przy tej dawce ledwo z łóżka się podnoszę. Ten kwetaplex wg mojego lekarza ma także działać stabilizująco w dawce minimum 300. Że niby antydepresyjnie i przeciwmaniakalnie. Na razie żaden z tych leków wg mnie nie działa. Wszystko jest tak samo jak było przed lekami, nie wiem jak lamotrygina, ale ten kwetaplex to chyba jakiś niewypał. W dawce 150 już powinien jakoś działać, a tu nic. No może lęki maskuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez biore Lamotrygine juz ponad miesiąc i rownież nie czuje żadnej poprawy. Do tego po odstawieniu sertraliny łykam teraz juz 3ci antydepresant - wenlafaksyne i tez zero reakcji. Przy żadnym z leków żadnych skutków ubocznych i tez żadnych zmian. Juz powoli zaczynam wątpić, ze cokolwiek mi pomoże..

 

Jest ktos z Was rownież taki "lekooporny"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Biorę Lamo juz chyba czwarty rok......

200, czasami 250 mg na dobę. To dawka docelowa ( ale ja ważę 90 kg, więc u innych może być inaczej )

Przed lamo przez cztery lata było samobójczo "forte".

Od czasu lamo jest "tylko" źle i "tylko" czasami samobójczo.

Działa. Potrzebowała tak naprawdę kilku miechów na "wejście" i zaprezentowanie swego potencjału.

Nie daje skutków ubocznych absolutnie żadnych.

Z tego co czytam Wam też lamo nie doskwiera.

Tak więc co wam szkodzi brać dalej?

Brać ! Brać dalej!

Posłuchajcie weterana.

Nie wyleczy, nie zaleczy, nie sprawi że niemożliwe stanie się możliwym co wyczerpuje znamiona cudu :D

...ale ulży.....

A w naszych stanach nawet 20% stałej ulgi może zadecydować o być albo nie być...

Trzymajcie się

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Intel dzięki za zachęcające słowa. Też nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych, może jeszcze za krótko biorę. Lekarz kazał podnosić do dawki 200 i będziemy widzieć. Na pytanie na co to dokładnie jest powiedział na wahania. Więc w sumie już nie wiem czy ma spłycać stany depresyjne czy łagodzić tą zasraną zmienność nastroju. Pożyjemy, pobierzemy zobaczymy... strasznie długo trzeba czekać żeby ocenić działanie. Natomiast ten kwetaplex to dla mnie niewypał, jak powiem to lekarzowi na najbliższej wizycie to mi tak pewnie każe podnieść do 300. Niewiem czy to wytrzymam i czy jest sens.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie kwetaplex okazał się zbawieniem, to że nie działa w twoim przypadku nie skreśla go z listy jednych z najlepszych stabilizatorów. Spełnia również dwie ważne dla mnie funkcje : usypia i zwiększa apetyt. Biorę go tylko na noc.

Jak nie był refundowany to cena odstraszała. Opakowanie kosztowało przeszło trzy stówy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie daje skutków ubocznych absolutnie żadnych.

 

Nie wcale nic. 8) Mnie tylko funkcje poznawcze wykosiła. Dlatego odstawiłam lamo.

 

A jak było z działaniem pomijając skutki uboczne ? Pomagała Ci ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
klakierka, a ja zapytam przewrotnie co rozumiesz pod pojęciem "pomagać"? Znaczy na co konkretnie ma Ci to pomóc i jak chcesz odnotować fakt, że działa?

Myślę że pomagać to dla mnie poprostu fakt że na tym leku jest lepiej niż bez niego, że jest sens go brać. Może zmniejszyć amplitude wahan, złagodzić depresje, cokolwiek co zlagodzi chorobę. Jak narazie na leku i bez leku jest tak samo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
klakierka, no to na pocieszenie - powinien zmniejszyć depresję. To nie jest takie spektakularne działanie jak przy lekach antydepresyjnych, ale raczej łagodne. Wahania zmniejsza, więc czekaj cierpliwie, bo wolno się rozkręca. Jak dla mnie powoduje jakby lekkie kłopoty z pamięcią. Innych skutków ubocznych nie odczuwałem. Teraz nie biorę, głównie z tego względu, że jak wyżej pisałem - nie chroni przed manią. Jednak chemia pozostaje chemią, nie widzę powodów, żeby się truć choćby tylko lamotryginą

 

Czekam i powoli podnoszę dawkę. O tych kłopotach z pamięcią już wiele osób tu pisało. Ja akurat masz szybką zmianę i stany mieszane. A mój lekarz twierdzi, że taki przebieg najlepiej leczy się połączeniem stabilizatora z neuroleptykiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie daje skutków ubocznych absolutnie żadnych.

 

Nie wcale nic. 8) Mnie tylko funkcje poznawcze wykosiła. Dlatego odstawiłam lamo.

 

Bierzesz clona a jego destrukcyjny wpływ zwalasz na lamo....

Poza tym nie zapominaj, że funkcje poznawcze kosi też sam pierdolec....

Też obecnie po kilku latach przerwy "jadę" na clonie. Nie wiem ile mi czasu zostało, tak więc dlaczego mam się męczyć, skoro mogę sobie ulżyć? I teraz właśnie zaczęły się moje duze kłopoty z pamięcią krótkotrwałą i z funkcjami poznawczymi.

Jestem trochę debilkowaty, ale za to mniej zdychający....

Wiem oczywiście, że jeszcze kilka-kilkanaście tygodni i przestanie byc już tak "różowo" na clonie...

Ale walić to póki moja sytuacja jest bardzo niekomfortowa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ci współczuję, wiem jak ciężko się żyje z czadem. Co do lekarstw to biorę je już 25 lat, dużo piłem alko i wątrobę mam zdrową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Och, a miałam nadzieję, że chociaż troszkę dłużej cię taki lepszy stan potrzyma :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic dziwnego rapid cycling,szybkie kolarstwo z ang w PL jest tłumaczone jako szybka zmiana faz.Więc nazwa może mylić.

 

Ja bym obstawiała raczej, że "rapid cycling" to od "cycle" - szybki, gwałtowny i cykl, seria. Wtedy nazwa już wcale nie jest taka myląca ;)

Ale chyba trochę się czepiam. A może bardzo. Nie wiem, nie bardzo łapię co się dzieje. Ale odruch taki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ḍryāgan zajebiiście żes siebie już wyczuł ....

Lata praktyki, co nie?

Ja niestety jak odlatuję to tylko we wkurwomanię i to na kilka dni, po czym ponownie spadam w depresję lub mieszanine, na którą nic tak naprawdę nie działa...

Jak jestes w temacie od lat, to wiesz kiedy pojawiają się pierwsze oznaki manii i w porę możesz się spacyfikować.

Gorzej jak sie spada w depresję.... na to nic nie można poradzić. Żadne rozpoznawanie pierwszych symptomów nic nie da. Spadasz i chuuj bez względu na szybkośc reakcji czy rodzaj zastosowanych leków. Tej kuurwy nie da się powstrzymać... Chyba że samobójstwem

Można jeszcze w rozpaczy nawpierdaalać się stymulantów aby choć o dobę odsunąc od siebie piekło. Co oczywiście owo piekło tylko pogłebi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Aha

Jestem na wakacjach. Jak zwykle rozjebaany bardziej niż na "niewakacjach"

Może dlatego, że wokól radośni, głośno śmiejący się , wyluzowani ludzie?

Ja tylko z pode łba im się przeglądam i nienawidzę ich i siebie z całej głebi swojego obłedu.

 

Często myślę, że wojna byłaby czasem dla mnie odpowiednim. Wtedy wszyscy mieli by przejeebane, a nie tylko ja, czy tacy jak ja.

My do przejeebania jesteśmy przywykli - to dla nas nic nowego. I myślę że nagle role by sie odwróciły.

Ja w otmętach chaosu wojennego radziłbym sobie o wiele lepiej niż ogół. Elementy socjopatyczne czy nawet momentami psychopatyczne mojego jestestwa bardzo by mi w tym pomogły...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Monster6, zmiany co godzinę lub co kilka godzin, to bardzo szybka zmiana faz akurat.

Mi też tak lekarz powiedział, że jeżeli rano jestem depresyjna, smutna a wieczorem mega zadowolona i myśli pedza i tak w kółko to jest to szybka zmiana. A kiedy cały dzień czuję smutek zaraz ok i na tym tle pojawia się przyspieszenie itd to jest to stan mieszany. Genaralnie jednak stwierdził że czy to bardzo szybka zmiana faz czy stany mieszane to leczy się to mniej więcej tak samo i najlepsze połączenie to neuroleptyk i stabilizator. Antydep zakazane... a szkoda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ḍryāgan zajebiiście żes siebie już wyczuł ....

Lata praktyki, co nie?

Ja niestety jak odlatuję to tylko we wkurwomanię i to na kilka dni, po czym ponownie spadam w depresję lub mieszanine, na którą nic tak naprawdę nie działa...

Jak jestes w temacie od lat, to wiesz kiedy pojawiają się pierwsze oznaki manii i w porę możesz się spacyfikować.

Gorzej jak sie spada w depresję.... na to nic nie można poradzić. Żadne rozpoznawanie pierwszych symptomów nic nie da. Spadasz i chuuj bez względu na szybkośc reakcji czy rodzaj zastosowanych leków. Tej kuurwy nie da się powstrzymać... Chyba że samobójstwem

Można jeszcze w rozpaczy nawpierdaalać się stymulantów aby choć o dobę odsunąc od siebie piekło. Co oczywiście owo piekło tylko pogłebi.

Intel a próbowali u Ciebie dodać neuroleptyk? Bo z tego co pisales bierzesz lamo, które lagodzi depresję? Mi lekarz tłumaczył że neuroleptyk przytlumi gorki i stany mieszane, a lamotrygina zlagodzi depresję. Czyli ogolnie splaszczy te stany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Gorzej jak sie spada w depresję.... na to nic nie można poradzić. Żadne rozpoznawanie pierwszych symptomów nic nie da. Spadasz i chuuj bez względu na szybkośc reakcji czy rodzaj zastosowanych leków. Tej kuurwy nie da się powstrzymać... Chyba że samobójstwem

Można jeszcze w rozpaczy nawpierdaalać się stymulantów aby choć o dobę odsunąc od siebie piekło. Co oczywiście owo piekło tylko pogłebi.

 

W pełni się zgadzam z twoją wypowiedzią Robercie. Kiedyś jak wpadałem w depresję to zatrzymywała się ona na jakimś poziomie i po kilku miesiącach odbijałem w remisję lub hipo. Teraz niestety to spadanie nie zatrzymuje się u mnie i zapewne skończyłoby się samobójstwem gdyby nie szpital z kratami.

Żadne lekarstwa u mnie na depresję nie działają, nawet we wczesnym etapie depresji.

Dlatego regularnie zażywam stabilizatory, te na mnie działają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie dalej depresja. Pomimo końskich dawek lamotryginy i wenlafaksyny. Nic nie działa. Jestem już prawie zdecydowany na psychoterapię na oddziale otwartym, bo i tak nie mam nic do stracenia.

 

Ma ktoś z Was za sobą taki pobyt w szpitalu?

Jak wrażenia? Pomogło?

W moim przypadku byłby to już drugi raz, pierwszy przymusowy (psychoza maniakalna)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Intel a próbowali u Ciebie dodać neuroleptyk? Bo z tego co pisales bierzesz lamo, które lagodzi depresję? Mi lekarz tłumaczył że neuroleptyk przytlumi gorki i stany mieszane, a lamotrygina zlagodzi depresję. Czyli ogolnie splaszczy te stany.

 

Tak, oczywiście.

Kwetiapina, arypiprazol i coś jeszcze. mam ostatnio kłopoty z pamięcią.

Za każdym razem ostra jazda w depresję, zwolnienie myślowe, zidiocenie i senność.

Cholera.

Janusz Rybakowski dzieli stany mieszany na stan mieszany maniakalny i stan mieszany depresyjny.

 

Ja mam ten drugi

"Stan mieszany depresyjny

Stan depresyjny, w którym obok objawów depresji występują co najmniej trzy objawy hipo (maniakalne), nazwany jest stanem mieszanym depresyjnym.

Objawy hipomanii polegają głównie na drażliwości, rozpraszalności uwagi, niepokoju psychoruchowym i gonitwie myśli. "

Wypisz wymaluj.

Może dlatego jakikolwiek neuroleptyk mnie dobija.

Tu macie link

Zajebiste opracowanie.

Biblia chadowca

http://old.ipin.edu.pl/fpn/aktualne/2011/3/artykul%2003.pdf

 

Kolejny dzień rozjeebania wakacyjnego.

Stan mieszany depresyjny, który muszę kiełznać z mozołem celem nie przelewania go na mojego synka i żonę, którzy chcą się na kanikule letniej zrelaksować....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Intel a próbowali u Ciebie dodać neuroleptyk? Bo z tego co pisales bierzesz lamo, które lagodzi depresję? Mi lekarz tłumaczył że neuroleptyk przytlumi gorki i stany mieszane, a lamotrygina zlagodzi depresję. Czyli ogolnie splaszczy te stany.

 

Tak, oczywiście.

Kwetiapina, arypiprazol i coś jeszcze. mam ostatnio kłopoty z pamięcią.

Za każdym razem ostra jazda w depresję, zwolnienie myślowe, zidiocenie i senność.

Cholera.

Janusz Rybakowski dzieli stany mieszany na stan mieszany maniakalny i stan mieszany depresyjny.

 

Ja mam ten drugi

"Stan mieszany depresyjny

Stan depresyjny, w którym obok objawów depresji występują co najmniej trzy objawy hipo (maniakalne), nazwany jest stanem mieszanym depresyjnym.

Objawy hipomanii polegają głównie na drażliwości, rozpraszalności uwagi, niepokoju psychoruchowym i gonitwie myśli. "

Wypisz wymaluj.

Może dlatego jakikolwiek neuroleptyk mnie dobija.

Tu macie link

Zajebiste opracowanie.

Biblia chadowca

http://old.ipin.edu.pl/fpn/aktualne/2011/3/artykul%2003.pdf

 

Kolejny dzień rozjeebania wakacyjnego.

Stan mieszany depresyjny, który muszę kiełznać z mozołem celem nie przelewania go na mojego synka i żonę, którzy chcą się na kanikule letniej zrelaksować....

 

To rzeczywiście masz ciężką reakcje na leki skoro antydep i neuroleptyki pogorszają Twój stan. Ja biorę teraz kwetiapinę xr 300 i na szczęście nie mam takiej reakcj jak ty, ostatnio jakby mniej stanów napędzenia, gonitwy, więc chyba zaczęło działać. Niestety nastrój smutek, zaraz ok i tak w kółko nic nie zmienił się.

Co do skutków ubocznych senność na wieczór nie do opanowania i problem z wybudzeniem się rano, nie czuję się otępiona bo na pewno bym tego nie brała. Według tejrozpiski w każdym przypadku stanu mieszanego depresyjnego typ II stosuje się antydepresant. Mi lekarz powiedział, że antydep kategorycznie zakazany.

Na końcu pozostają jeszcze elektrowstrząsy. Muszę zapytać o to z ciekawości lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jadę już na dwóch antydepresantach...

 

Monster, zazdroszczę Ci, że pomimo tego, że masz tak ciężka depresję stać Cię na pisanie takich obszernych i wyczerpujących postów. Ja przez ostatnie 6 miesięcy mam problem z energią na wypowiedzenie całego zdania. Pisze się troche łatwiej ;d

 

Też się pocieszałem, że depresja trwa maks 6 miechów, ale mnie to widocznie nie dotyczy, bo już 6 miechów minęło, a depresja ciągnie się dalej. Jeszcze zrozumiałbym jakbym nie brał leków, a tu już czwarty antydep i chuj, zero działania.

 

Ostatnie dni całe w łóżku. Wychodzę tylko się odlać, zjeść i zapalić.

Łącze się z Tobą w bólu i szczerze mówiąc marzę o hipo... Najchętniej poszedłbym wtedy w miasto i się srogo najebał...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×