Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

__Jack__

Użytkownik
  • Zawartość

    166
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ja z kolei jestem innego zdania. Biorę kwasy Omega, Orotan Litu i Magnez z Witaminą B6 czasami biorę jeszcze witaminy i pije izotoniki do leków i czuje się dużo lepiej niż na samych antydepresantach i suplementy dla mnie wcale nie są gównem. Trzeba też pamiętać ,że nie mają działania leczniczego a izotoniczne. Dzięki nim organizm szybciej się regeneruje po tych lekach, które wypłukują elektrolity z organizmu i one są prawdziwym gównem. Ja mam więcej energii, mniejsze zmęczenie i łagodniej odczuwam skutki uboczne leków.
  2. Carica Milica fajnie ,że jest u Ciebie ok . Może już wszystko będzie ok i nie będzie żadnych nawrotów :). Ja wspomagam się też suplementami co wam też bardzo polecam. Do Agomelatyny biorę Orotan Litu, Kwasy Omega i Magnez z Witaminą B6. Przyznam szczerze ,że czuje się lepiej a nawet dużo lepiej niż na samym antydepresancie. Suplementy nie mają oczywiście właściwości leczniczych ale działają bardzo izotonicznie i szybko regenerują organizm a te leki wywalają masę elektrolitów z organizmu(wypadanie włosów, zmiany w skórze itd). Odkąd je biorę to czuje dużo mniejsze skutki uboczne, niepokóju praktycznie nie ma i zmęczenie dużo mniejsze i mam ogólnie więcej energii.
  3. Dla mnie też już po 1,5 roku decyduje się go odstawiać. Działał fajnie nasennie. Szybko się zasypiało i wcześnie wstawało bez budzika. Nigdy nie spałem na nim dłużej niż do 8:00.To był jego największy plus. Minus to słabe działanie antydepresyjne i trochę ciężko się wchodziło na pełną tabletkę, ale w końcu dałem radę. Kilka dni lepszego samopoczucia też na nim było ,ale nic specjalnego.
  4. 5 listopada idę na wizytę. Poproszę chyba o ten lek. Póki co jestem od 1,5 roku na Agomelatynie i Orotanie Litu. Poprawy dużej nie ma. Leki biorę ogólnie od 12 lat. Brałem praktycznie wszystko. Kiedyś kilka lat brałem wenlafaksyne. Cierpię ogólnie na depresję, brak energii do życia i trochę niepokój.Ten lek coś wam pomógł? Brać go rano czy na noc?Jest już teraz refundowany? Jak jest z jego dostępnością w Aptekach?
  5. Lepsze to niż szprycowanie się gównem. No właśnie co z Intelem?
  6. Heledore dzięki. Tak dla ironii mój braciszek zawsze wyśmiewał moją chorobę i ciągle prawił mi morały ,że po co ja sobie coś takiego wymyślam i biorę jakieś leki od psychiatry - kiedy był zdrowy.Stan jest bardzo ciężki, ale swoją drogą lekarze i rehabilitacja też dużo potrafią zdziałać. Dzisiaj rozmawiałem z dwoma facetami, którzy leżą z nim na sali. Obydwaj mieli udar i tak jak mój brat paraliż jednej strony ciała. Nie chodzili i nie mówili. A teraz mówią już w miarę wyraźnie i poruszają się za pomocą balkoników. Jest u nich duża poprawa chociaż wiadomo do 100% zdrowia już nigdy nie wrócą tak jak kiedyś. Co do leków wszystkie już praktycznie przetestowałem. Myślałem jeszcze ewentualnie o Cymbalcie( Duloksetyna), ale nie wiem czy on mi coś pomoże. Jeżeli chodzi o jakieś zmiany to będę raczej skłaniał się na to ,żeby zostać na samym suplemencie Litu i Omega 3 a agomelatyne całkowicie odstawić. Chyba ,że wyjdzie coś nowego to wtedy może coś wypróbuje. Fajnie ,że u Ciebie się ustabilizował stan. To jest najważniejsze ,że można trochę pooddychać remisją i prawdziwym życiem.
  7. Wątek przymiera niestety. Kiedyś często tu zaglądałem i pisałem. W sumie był to dobry objaw jeżeli chodzi o walkę z chorobą. Były u mnie jakieś emocje - nadzieja, że leki zaskoczą , wkurwienie na chorobę, kombinowanie z lekami, szukanie jakiś rozwiązań. Po pewnym czasie wkradła się rezygnacja i przyzwyczajenie. Objawy i ograniczenia nie powodują już u mnie wkurwienia albo żalu tak jak kiedyś. Tak samo jak perspektywa zmiany leków nie powoduję już u mnie nadziei ani rozczarowania kiedy nowy lek okażę się niewypałem. Po 12 latach łykania antydepresantów się już do tego przyzwyczaiłem. Dlatego siedzę na tym samym zestawie od ponad 2 lat mimo ,że nie ma dużej poprawy i staram się żyć tak jak mogę. Czasami mam dni lepszego samopoczucia i na nie zawsze czekam. Teraz na nowotwór mózgu zachorował mój brat. Operacja się nie udała i został niepełnosprawny. Widzę jakie emocje nim targają jak i całą rodziną. Całe życie chłop był zdrowy. Odwiedzam go w szpitalu i widzę ,że to jest niestety dużo gorsze niż depresja, którą i tak pewnie dostanie w pakiecie.
  8. Śpi się dobrze. Działa nasennie. Gorzej z działaniem antydepresyjnym.
  9. "Dziś nie ma żadnej gwarancji na to, że praca będzie na stałe. Prywaciarze takiej gwarancji nie dają. Chyba że ma się do tego szczęście." Od pracownika też sporo zależy. Jeżeli jest dobry albo średni firma się go lekką ręką nie pozbędzie. Jak pracowałem w różnych firmach to zwalniani byli zawsze najsłabsi i po prostu nierentowni pracownicy. Dla pracodawcy szukanie nowej osoby to też są koszty. Muszą tracić czas na rekrutacje, szkolenia i dopłacać do jego pensji przez pierwsze miesiące zanim się wdroży. Dlatego wolą trzymać już tych doświadczonych.
  10. Praca biurowa też nie jest taka prosta i przyjemna. Presja na wyniki sprzedaży i rozliczanie z tych wyników co miesiąc, sporo wiedzy do opanowania, Korporacyjna artmosfera(wyścig szczurów, manipulacje innych pracowników, często mobbing, kombinacje z umowami, użeranie się z klientami).Łatwo coś spierdolić , trzeba mieć lekki łeb czego nasze choroby też nie ułatwiają. Warunki pogodowe również się odczuwa. W upały nie ma wiatraków u nas w biurze. Zimą grzejniki słabo grzeją. Świat jest skonstruowany tak ,że wszystko ma plusy i minusy. Są też plusy siedzi się na krześle i nie trzeba dźwigać i jak są wyniki też jest fajnie. Najbardziej śmieszą mnie te przepisy prawa pracy a wszystko i tak skurwiele obchodzą i kombinują. W każdej firmie gdzie nie pracowałem były grube przewały.Ludzie muszą się na to godzić. Byli też tacy którzy próbowali z tym walczyć i się stawiać ale trafiali do szufladki NIESUBORDYNOWANY- czyli pogorszenie relacji z przełożonym a później zwolnienie. W firmach państwowych pieniądze są z kolei przejadane.. Widzę to chociażby po rachunkach klientów. Płacą o wiele więcej niż powinni i mają to w dupie.Prywaciarz już dawno przedłużyłby umowę na lepszych warunkach.
  11. Niskie bezrobocie to PIS-owska propaganda. Wcale tak nie brakuje ludzi. Może w Magazynie czy na budowie w dużych miastach ich faktycznie brakuje ale w mniejszych miastach dalej nie jest tak łatwo z pracą. Wykonuje pracę biurową -jest gówniana. Mimo to wszyscy pracownicy siedzą na swoich miejscach i firma nikogo nowego nie potrzebuje a nawet każdy się boi ,że poleci. Statystyki bezrobocia też można sztucznie zaniżyć poprzez różne zabiegi Urzędów. Teraz bardziej starają się wyrejestrowywać bezrobotnych.
  12. Ponad rok biorę. Jedyny plus to lepsze zasypianie. Na depresję nie pomógł niestety.
  13. 1 tabletkę biorę 5mg na dobę. Jest pozytywny wpływ na klasyczną depresje w szczególności lekooporną i na to go biorę. Na mnie zadziałał fajnie a żadne leki nie potrafiły mi pomóc. Jak ktoś się buja już długi czas z lekami i nic nie działa to naprawdę go polecam. Wspomaga działanie antydepresantu i regeneruje receptory które są zajechane przez wiele lat brania LPD. Tylko na działanie trzeba poczekać 4-6 tygodni. Można go zakupić bez recepty przez Allegro. Sięgnąłem po niego przypadkiem kiedy w badaniach wątrobowych przy braniu Agomelatyny wyszedł mi bardzo niski poziom litu w organizmie.
  14. Orotan Litu + Agomelatyna. Czuje się dobrze. Orotan Litu polecam na depresje lekooporną jak żadne leki nie działają. Mi bardzo pomógł i wyciągnął z depresji.
  15. Nie chcę kombinować narazie. Poza tym mniej skutków ubocznych.
×