Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

__Jack__

Użytkownik
  • Zawartość

    175
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ja stosuje od tygodnia. Łącze go z Orotanem Litu i Agomelatyną. Jakiś skutków ubocznych nie ma ale niestety działanie również jest znikome. Typowy efekt placebo. Chciałem spróbować i zainwestowałem 190 zł bo zawsze to coś nowego. Efektów na razie nie widzę. Zostało mi jeszcze kropelek na 2 tygodnie. Jeszcze to pobiorę bo szkoda wyrzucać. Może coś się zmieni ,ale raczej nie sądzę. Poza tym strasznie drogie to barachło.
  2. Witam po długim czasie. Pozdrawiam Dawnych Forumowiczów. Jaka to ironia losu. Kiedy zachorowałem i dobierałem leki przesiadywałem godzinami na tym Forum i czytałem wszystkie posty o Lekach. Znałem wszystkie skutki uboczne i wszystkie nazwy leków. Nie mogłem się doczekać każdej następnej wizyty u psychiatry ,żeby zmienić lek lub zwiększyć dawkę. Dzisiaj już mnie to kompletnie nie interesuje. Na Forum zaglądam max raz na pół roku. Nie czytam już w ogóle żadnych artykułów o depresji ani żadnych opinii o lekach. Mam na to wyjebane. Po śmierci brata sporo problemów u mnie w rodzinie ,ale życie ma po prostu taką konstrukcje, że ciągle trzeba się użerać z jakimiś problemami. Życie mija spokojnie i powoli. Mimo Covid udało mi się utrzymać pracę. Dalej kocham sport i jest mają bezwzględną pasją a nawet stał się sensem mojego życia. Nie ma to jak do snu puścić sobie strumień Kanału Sportowego, Patomejwena z Saskiej Kępy - Michała Pola , albo jakiś meczyk na streamie. Niedługo rusza sezon i czekam z utęsknieniem. Trochę w tym roku podróżowałem. Byłem w Neapolu i w Tunezji. Ceny były śmieszne. Nie taka Polska biedna i straszna. Na południu Włoch jest ogromna bieda. Kiedy przyjechałem do kwatery i przechodziłem niektórymi uliczkami z bagażem- ogarnął mnie potężny stan lękowy . Można się naprawdę zestresować. Szczególnie ,że mam za sobą 4 sezony Gomorry . Miasto syf jakiego nigdy nie widziałem, chociaż część turystyczna jest odpicowana. Tunezyjczycy z kolei strasznie upierdliwi. Masa pedałów.Ciągle podbijali i zagadywali. Kiedy wychodziłem na miasto czułem się jak jakaś blondyna 10/10 . Ciekawe doświadczenie i po nim stwierdzam ,że ładne dupy w życiu wcale nie mają tak fajnie . Widzę ,że zmiana szaty forum raczej nie wyszła na dobre . Masa Forumowiczów się dezaktywowało . Może to i dobrze. Ja odkąd przestałem tu zaglądać dużo mniej myślę o swojej chorobie.
  3. Przeglądałem Amerykańskie fora internetowe i ludzie różnie oceniają ten lek. Większość nawet negatywnie, że nic im nie pomaga i na nich nie działa. Poniżej wklejam link. Jak ktoś czai angielski może sobie poczytać. https://www.drugs.com/comments/esketamine/spravato.html W ulotkach jest wszystko ładnie popisane. W każdym biznesie czy to produkcja kurczaka i faszerowanie go sterydami czy polityka czy medycyna to z ludźmi się nikt nie będzie liczył. Każda firma patrzy na sprzedaż i kasę. Żeby nie było mocnej pompki i grubego rozczarowania . Jak cena spadnie do rozsądnej to może jakoś przetestuje na sobie. Życie jest tak paskudnie skonstruowane ,że ciągle trzeba się z czymś użerać.
  4. Tak Valdoxan tylko. Dorzucam jeszcze MagB6 i suplement Litu.Biorę ten lek już dwa lata. Na początku powodował skutki uboczne w postaci niepokoju i szybkiego wybudzania się ,ale trzeba to przetrwać .Pierwsze efekty jakoś po miesiącu poczułem. Ogólnie szybko się po tym leku zasypia i działa dobrze nasennie. Wcześnie też po nim wstaje i mam uregulowany rytm snu. Przeciwdepresyjnie działa słabiej. Na masę ciała nie wpływa w ogóle.
  5. Welbutrin kiepsko akurat znosiłem. Powodował niepokój i rozdrażnienie.Ostatnio jestem przeziębiony i od razu odbija się to na samopoczuciu psychicznym. Byłem ostatnio w Niemczech na meczu Bundesligi i niestety wróciłem z gorączką i kaszlem. Wczoraj poddałem się kwarantannie. Straszny syf. Czeka się 12h i przebywa się w namiocie z 4 innymi chorymi osobami które wróciły z zagranicy w tym z Włoch. Prędzej na tej kwarantannie można coś złapać. Wystarczy ,że jedna osoba jest zakażona to cała 5 idzie na 14 dniową kwarantanne. Ogólnie każdy potem żałował ,że się na te badania zgłosił. Na szczęście nic u nikogo nie zdiagnozowali. Ciekawe co to będzie ze światem i naszym krajem.
  6. Heldecore Ja trochę lepiej. Pierwsze dni były ciężkie ,ale potem jak wróciłem do pracy to trochę odizolowałem myśli i zająłem się czymś innym. Teraz znów jest weekend. Przyjechałem do domu i widzę jak rodzina chodzi skołowana. Matka jest bez życia, tak samo bratowa i bratanek, który jest chory na Aspergera. Od razu człowiek przesiąka tą żałobą ,ale muszę być dla nich wsparciem i trzeba wziąć się w garść i żyć dalej - nic się nie poradzi. Pogrzeb jest w piątek i jest sporo przy tym załatwiania. Mam nadzieje ,że po nim te negatywne emocje w rodzinie trochę opadną i wrócimy do w miarę normalnego funkcjonowania. Widzę ,że wracasz na terapię. Fajna sprawa. Też kiedyś chodziłem. Psycholog daje zawsze wsparcie mentalne w codziennych sytuacjach i można z nim porozmawiać na temat objawów. Na bezsenność polecam Agomelatyne. Aktualnie ją biorę i nie mam problemów ze snem i wcześnie wstaje. Polecam też suplementacje. Mag B6 i kwasy Omega. Mają fajne działanie izotoniczne i nie odczuwa się tak skutków branych leków ani choroby. Czytałem z twoich postów ,że jesteś we Francji. Który rejon? Byłem kiedyś na Lazurowym Wybrzeżu i bardzo miło to wspominam
  7. Dzięki wam za wsparcie. Dzisiaj nie przespałem całej nocy mimo leków nasennych. Rano jakoś pojechałem do lasu na nordic walking. Nie mogę się jakoś niczym zająć i na niczym skupić. Nie ma może jakiegoś szoku, bo przygotowywałem się stopniowo do tego , ale w domu panuje duży smutek. Rodzice dostają kondolencje od całej rodziny. Teraz jest ciężko ,ale z biegiem czasu na pewno będzie się już łatwiej przystosować do tej sytuacji.
  8. Dzisiaj po 5 miesięcznej walce z nowotworem zmarł mój brat. Pierwszy raz straciłem bliską osobę. Na pogrzebie dziadka albo babki w ogóle tego nie czułem a na stypie panowała wręcz weselna atmosfera. Przez całe życie był okazem zdrowia. Nagle pół roku temu zachorował na Nowotwór mózgu, operacja, powikłania po niej i szybka droga do jego śmierci. Leżał na sali z celebrytą -Królikowskim. Tabloidy piszą ,że dramat,choroba a jak go widziałem w szpitalu to ma się całkiem nieźle. Zmieniłem psychiatrę. Zestaw leków ten sam. Podobno w 2020 ma wejść ketamina na rynek w UE. Może będzie jakiś przełom.
  9. U mnie aktualnie spadek nastroju. Wynika to trochę z rzucenia papierosów, które porzuciłem miesiąc temu. Wspomogłem się gumami nicorette, ale tydzień temu już całkowicie je odstawiłem. Odczuwa się większy lęk i niepokój. Poza tym najgorsze święta w moim życiu. Spędzam je w szpitalu przy umierającym bracie, którego stan jest krytyczny. Życzę wam Wszystkiego Najlepszego.
  10. Ja z kolei jestem innego zdania. Biorę kwasy Omega, Orotan Litu i Magnez z Witaminą B6 czasami biorę jeszcze witaminy i pije izotoniki do leków i czuje się dużo lepiej niż na samych antydepresantach i suplementy dla mnie wcale nie są gównem. Trzeba też pamiętać ,że nie mają działania leczniczego a izotoniczne. Dzięki nim organizm szybciej się regeneruje po tych lekach, które wypłukują elektrolity z organizmu i one są prawdziwym gównem. Ja mam więcej energii, mniejsze zmęczenie i łagodniej odczuwam skutki uboczne leków.
  11. Carica Milica fajnie ,że jest u Ciebie ok . Może już wszystko będzie ok i nie będzie żadnych nawrotów :). Ja wspomagam się też suplementami co wam też bardzo polecam. Do Agomelatyny biorę Orotan Litu, Kwasy Omega i Magnez z Witaminą B6. Przyznam szczerze ,że czuje się lepiej a nawet dużo lepiej niż na samym antydepresancie. Suplementy nie mają oczywiście właściwości leczniczych ale działają bardzo izotonicznie i szybko regenerują organizm a te leki wywalają masę elektrolitów z organizmu(wypadanie włosów, zmiany w skórze itd). Odkąd je biorę to czuje dużo mniejsze skutki uboczne, niepokóju praktycznie nie ma i zmęczenie dużo mniejsze i mam ogólnie więcej energii.
  12. Dla mnie też już po 1,5 roku decyduje się go odstawiać. Działał fajnie nasennie. Szybko się zasypiało i wcześnie wstawało bez budzika. Nigdy nie spałem na nim dłużej niż do 8:00.To był jego największy plus. Minus to słabe działanie antydepresyjne i trochę ciężko się wchodziło na pełną tabletkę, ale w końcu dałem radę. Kilka dni lepszego samopoczucia też na nim było ,ale nic specjalnego.
  13. 5 listopada idę na wizytę. Poproszę chyba o ten lek. Póki co jestem od 1,5 roku na Agomelatynie i Orotanie Litu. Poprawy dużej nie ma. Leki biorę ogólnie od 12 lat. Brałem praktycznie wszystko. Kiedyś kilka lat brałem wenlafaksyne. Cierpię ogólnie na depresję, brak energii do życia i trochę niepokój.Ten lek coś wam pomógł? Brać go rano czy na noc?Jest już teraz refundowany? Jak jest z jego dostępnością w Aptekach?
  14. Lepsze to niż szprycowanie się gównem. No właśnie co z Intelem?
  15. Heledore dzięki. Tak dla ironii mój braciszek zawsze wyśmiewał moją chorobę i ciągle prawił mi morały ,że po co ja sobie coś takiego wymyślam i biorę jakieś leki od psychiatry - kiedy był zdrowy.Stan jest bardzo ciężki, ale swoją drogą lekarze i rehabilitacja też dużo potrafią zdziałać. Dzisiaj rozmawiałem z dwoma facetami, którzy leżą z nim na sali. Obydwaj mieli udar i tak jak mój brat paraliż jednej strony ciała. Nie chodzili i nie mówili. A teraz mówią już w miarę wyraźnie i poruszają się za pomocą balkoników. Jest u nich duża poprawa chociaż wiadomo do 100% zdrowia już nigdy nie wrócą tak jak kiedyś. Co do leków wszystkie już praktycznie przetestowałem. Myślałem jeszcze ewentualnie o Cymbalcie( Duloksetyna), ale nie wiem czy on mi coś pomoże. Jeżeli chodzi o jakieś zmiany to będę raczej skłaniał się na to ,żeby zostać na samym suplemencie Litu i Omega 3 a agomelatyne całkowicie odstawić. Chyba ,że wyjdzie coś nowego to wtedy może coś wypróbuje. Fajnie ,że u Ciebie się ustabilizował stan. To jest najważniejsze ,że można trochę pooddychać remisją i prawdziwym życiem.
×