Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kam123

Nie wytrzymam tego dłużej !

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Zacznę może od tego, że dziecka byłem bardzo zamknięty w sobie i nieśmiały. Od zawsze miałem wielkie plany odnośnie swojej przyszłości, ale nigdy nie podejmowałem żadnego działania, zamiast tego uciekałem w świat fantazji. Gdy poszedłem do liceum postanowiłem się w końcu zmienić, przeczytałem masę książek o rozwoju osobistym, przełamałem nieśmiałość, czułem się wspaniale. Trwało to może jakiś miesiąc. Wraz z upływem czasu pojawiało się coraz więcej kolegów i koleżanek. Pojawiła się też piękna dziewczyna, w której od razu się zauroczyłem. Po pierwszym spotkaniu zacząłem uciekać w świat fantazji, analizowałem każdy jej gest i słowo. Tak się nakręciłem że stwierdziłem, że i tak nic z tego nie będzie dlatego lepiej urwę kontakt zanim mnie zrani. Przez ok. 2 miesiące nie mogłem o niej zapomnieć pomimo tego, że jej prawie nie znałem. Następnie pojawiła się następna dziewczyna, a zaraz po niej kolejna. Scenariusz powtarzał się. I wtedy zaczęło się piekło. Po kilku niepowodzeniach zacząłem sobie wmawiać,że wszyscy plotkują na mój temat, że się ze mnie wyśmiewają, wymyślałem sobie przeróżne historie, przez co każdego napotkanego człowieka traktowałem jak wroga. Zachowywałem się wobec wszystkich bardzo niegrzecznie, zawsze starałem się być w centrum uwagi, próbowałem pokazać wszystkim, że "posiadam wiedzę o której oni nie mają zielonego pojęcia". Gdy wracałem do domu byłem w całkowitej rozsypce, nie kontrolowałem emocji, co kilka minut mój stan wędrował od euforii do depresji, i tak w kółko. Gdy wychodziłem do ludzi osłaniałem się zarozumiałością, chociaż w środku panował absolutny chaos. W końcu stałem się pośmiewiskiem większej części otoczenia w której przebywam. Jest tak do dzisiaj. Trwa to już ponad rok, a z dnia na dzień tracę coraz bardziej siłę. Nie wiem co mam robić, nie wyobrażam sobie mojej przyszłości. Najgorsze jest to, że nie potrafię skupić się na pracy, zaraz uciekam w świat fantazji i wyobrażam sobie jak osiągam wielki sukces, i wszyscy mnie podziwiają. Jak mam nad tym wszystkim zapanować ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kam123, Witaj na forum!

Ten Twój świat fantazji to ucieczka przed trudnościami.

Ewidentnie sobie nie radzisz w kontaktach, relacjach z innymi, izolujesz się.

Nad tym trzeba trochę popracować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedź.

Po moim "otwarciu" wszystko było w najlepszym porządku. Z łatwością nawiązywałem nowe kontakty, ludzie sami do mnie przychodzili rozmawiać. Teraz jestem zupełnie innym człowiekiem, zamknąłem się na nowe kontakty a z otoczeniem mam tylko konflikty. Teraz pytanie, co mogę zrobić aby wrócić do tamtego stanu ale żeby nie okazać swojej słabości? Jak mam to wszystko naprawić i wreszcie poczuć spokój ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kam123, co jest takiego złego w okazywaniu słabości?

Czego się boisz, otwierając się na innych?

 

Myślę, że przede wszystkim powinieneś przeanalizować, jakie zachowania sprawiają, że ludzie się od Ciebie odsuwają. A jakie, że się przybliżają. Zamiast od razu niwelować te złe zachowania, staraj się wprowadzać te dobre... Zacznij też od tego, by przeprosić najbliższych z otoczenia, jeśli sprawiłeś im przykrość. Jesteś taki sam, jak inni. Ani Ty, ani nikt inny nie ma żadnej tajemnej wiedzy. Nie możemy istnieć bez innych. A nawet jeśli, to byłoby to koszmarnie trudne. I nic nie warte.

Dlatego zachęcam Cię do przemyśleń, zrobienia sobie takiego "rachunku sumienia", wejście głębiej w siebie.

To, ze szukasz pomocy to już duży plus. Chęć zmiany. Teraz wystarczy utrzymać motywację i działać!

 

Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj uciekasz w swiat fantazji przed rzeczywistoscia,ktora Cie przerasta...ktorej nie umiesz zaakceptowac.....proponuje pojscie na terapie...tam dosc przyczyny tego stanu...i powoli rozwiazywac problemy......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kam123, Swoje słabości trzeba zaakceptować bo nikt nie jest idealny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×