Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

Nie odzwyczaję się od żarcia, to jedyna przyjemność , która mi została :twisted:

 

a ja ostatnio postanowiłam zagłodzic sie na śierć...spektakularne nie...i efoktowne...

złamałam sie po 4 dniach....ale jaknym tak nie musiała wstawać z łózka i bym miała

mniejsze wydatki kaloryczne....hmmmm a jaka oszczędność na WSZYSTKIM....

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moim zdaniem, to śmierć z głodu, w dzisiejszych czasach, w środowiskach takich w jakich zakładam że się obracamy, nikomu nie grozi.. a przynajmniej nie jak ktoś tak do tego podchodzi. dune, w końcu by Cię ktoś zawlekł pół żywą na jakiś oddział, ale umrzeć by Ci nie dali, tylko byś się męczyła

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bretta, no i same widziecie....co se postanowie to o kant dupy potłuc.... :(

mnie o kant dupy potluc .... ale cialo moge zapisac na cele naukowe....

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiola173, kiedys chciałam na organy....

ale juz chyba zaden organ sie ze mnie nie nadaje....chyba do psiej miski...

ale na cele naukowe Wiola to w kazdym stanie biora :)

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dune, jak wyniszczysz to i tego nikt nie będzie chciał;)

zacznij planować coś, co nie będzie Ci szkodzić, od razu będzie lepiej;)

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bretta, no normalnie mnie rozwaliłaś :)

jutro mam wizyte u p ani dr P .... dobry plan na samopomoc ?

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przed chwila mialam niezly numer, zachlysnelam sie, zadlawilam, zaczelam dusic, nie moglam wciagnac powietrza, jedynie tak minimalnie jak przez slomke i ... doznalam chyba cudu ;) bo zawsze panicznie balam sie uduszenia, mam klaustrofobie od dziecka, mialam objawy nerwicowe typu - dusznosci i tachykardia, budzilam sie noca bez tchu i bieglam do okna by pooddychac itd.

tym razem, wyszlam na balkon i wciagalam ze swistem jakies niewielkie ilosci powietrza do pluc i pomyslalam "jezuuuuuuuu, wreszcie, niech bedzie i taka smierc, byle wreszcie, ja juz nie chce walczyc, nie mam sily" i nic sie nie balam, wrecz mi pasowalo, cofnelam sie z balkonu do pokoju ksztuszac sie i ... zaczelam oddychac, jakby minelo, zaczelam kaslac, kichac i z kazda chwila bylo lepiej, mialam wrazenie jakby ktos zabral reke co mi sciskala oskrzela czy tam pluca i zaczelam oddychac pelna piersia, ale ... zamiast poczuc ulge ze moge oddychac zaczelam plakac, w sumie ciezko to nazwac placzem, zaczely mi plynac lzy i poczulam sie zawiedziona, przy czym jednoczesnie poczulam jak milo jest swobodnie oddychac

doszlam do wniosku, ze moge juz umrzec, juz sie nie boje, chocby w sposob taki co mnie dotad przerazal (przez uduszenie), zarazem nie bylo tak zle jak odczulam ze moge zyc dalej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dune, no ale sama prawda;)

i nie do końca rozumiem, ale wnioskuję że chodzi o wizytę u jakiegoś specjalisty więc tak, bardzo dobry;)

 

(btw, wrzuć sobie do jakiegoś translatora czy coś mój podpis i pomyśl o tym, wiem, pewnie nie przemówi i tak, ale można spróbować;))

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przed chwila mialam niezly numer, zachlysnelam sie, zadlawilam, zaczelam dusic, nie moglam wciagnac powietrza, jedynie tak minimalnie jak przez slomke i ... doznalam chyba cudu ;) bo zawsze panicznie balam sie uduszenia, mam klaustrofobie od dziecka, mialam objawy nerwicowe typu - dusznosci i tachykardia, budzilam sie noca bez tchu i bieglam do okna by pooddychac itd.

tym razem, wyszlam na balkon i wciagalam ze swistem jakies niewielkie ilosci powietrza do pluc i pomyslalam "jezuuuuuuuu, wreszcie, niech bedzie i taka smierc, byle wreszcie, ja juz nie chce walczyc, nie mam sily" i nic sie nie balam, wrecz mi pasowalo, cofnelam sie z balkonu do pokoju ksztuszac sie i ... zaczelam oddychac, jakby minelo, zaczelam kaslac, kichac i z kazda chwila bylo lepiej, mialam wrazenie jakby ktos zabral reke co mi sciskala oskrzela czy tam pluca i zaczelam oddychac pelna piersia, ale ... zamiast poczuc ulge ze moge oddychac zaczelam plakac, w sumie ciezko to nazwac placzem, zaczely mi plynac lzy i poczulam sie zawiedziona, przy czym jednoczesnie poczulam jak milo jest swobodnie oddychac

doszlam do wniosku, ze moge juz umrzec, juz sie nie boje, chocby w sposob taki co mnie dotad przerazal (przez uduszenie), zarazem nie bylo tak zle jak odczulam ze moge zyc dalej

he he to jakiś żart czy co?

Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!

F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :DCHYBA ZDROWIEJĘ :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bretta, no dr P to psychiatra przecież :) chadzam alez chadzam....i sie wyrycze wybucze....dostaje recepty i spadam....wiesz...ja ostatnio mam paru specjalistów na tapecie....a wieszty jaki w szpit bródnowskim jest przystojny neurochirurg....

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie, to nie zart, zwyczajnie zaczelam sie dusic w trakcie kolacji, bo wpadlo w zla dziurke jak to sie mowi

chcialam jedynie napisac jak dziwna byla moja reakcja, biorac pod uwage, ze kilka lat zmagalam sie z agorka i atakami paniki, w tym momencie gdy nie moglam zlapac powietrza, przestalam sie bac i zaakceptowalam smierc, dla mnie to dosc dziwne, nie musisz mnie rozumiec

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dune, łuuu, neurochirurdzy chyba coś w sobie mają, mmm (patrz Patrick Demsey z Grey's anatomy:D)

a i tak tak myślałam ale napisałaś coś 'jutro mam wizyte u p ani dr P' i to mnie zdezorientowała;)

idx, krzycz i rob wszystko co dobre dla Ciebie. Pamiętaj, dobre. Nie złe. To dwa bardzo różne słowa;) Trzeba wybierać dobro:P

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bretta, a tak teraz zerkam ze ty z katowic....zkoda...całkiem nie twój rejon do niego :)

ale ładny...nawet był moment ze sie prawie dałam skusic .... na operacje znaczy ;) ale jednak bojam sie....

pisze szybko i mi sie literki przesuwaja...

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, a ja dzisiaj jestem pół na pół :D Pół dnia ryku, a drugie pół już lepiej. Byłam z dziećmi u rodzinki i troszkę humor mi sie poprawił. A teraz mam czas dla siebie bo dzieciaczki słodko śpią i w domu panuje błoga cisza...

 

-- 26 cze 2011, 22:38 --

 

dune, łuuu, neurochirurdzy chyba coś w sobie mają, mmm (patrz Patrick Demsey z Grey's anatomy:D)

a i tak tak myślałam ale napisałaś coś 'jutro mam wizyte u p ani dr P' i to mnie zdezorientowała;)

idx, krzycz i rob wszystko co dobre dla Ciebie. Pamiętaj, dobre. Nie złe. To dwa bardzo różne słowa;) Trzeba wybierać dobro:P

 

 

Patrick Dempsey mógłby mnie operować ile by chciał :D

"Zawsze kiedy robię plany na przyszłość, zaskakuje mnie teraźniejszość." Paulo Coelho

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dune, oj a szkoda... chociaż w wawie czasem bywam:D hmmm, ale też kiedyś miałam do czynienia z takim ładnyym... mm... ;)

 

zagubiona28, mnie też! i jeszcze najlepiej żeby była to operacja z serii takich przy których trzeba być wszystkiego świadomym, niach niach. :P

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×