Skocz do zawartości
Nerwica.com

Agresja


izaak17

Rekomendowane odpowiedzi

Stary może po prostu natręctwa są dla Ciebie znakiem, że nie żyjesz w zgodzie z sobą; do czegoś się zmuszasz, nie idziesz tą drogą, którą byś chciał lub powinien iść. Może masz marzenia, których nie spełniasz tylko egzystujesz. Może chciałbyś robić w życiu coś a nie masz wiary, że Ci się uda. A gdy zwalczasz natręty wraca zwyczajny stan, złości i beznadziei, który doprowadził do natrętów. Tak przynajmniej wygląda to u mnie.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety tutaj chyba się mylisz,gdyż powiem ci na 100%,że nie chcę być gejem i mnie to nie rajcuje pod żadnym kątem.Wiem z czego ta agresja wynika.Wynika ona z tego,że muszę się pier**** z problemami,których nie ma zamiast rozwiązywać realne kwestie.Gejem nie byłem i nie mogłem się stać w jeden dzień,więc to nie jest raczej kwestia marze, których nie spełniłem.To chyba raczej nie możliwe,że przez 22 lat nie zorientowałem się,że kocham mężczyzn,będąc wcześniej baaaaaardzo szczęśliwy z kobietami.Dziwne,że dopadła mnie ta nerwica na dobre,kiedy zerwała ze mną dziewczyna.Myślę,że agresja wynika z nieumiejętności w 100% poradzenia sobie z tą chorobą i bezradności.Dzięki Bogu teraz jest dużo lepiej,a kiedy nie mam tych myśli czuję się niezwykle szczęśliwy z moją kobietą przy boku.Czuję,że tylko dla niej chcę żyć i mogę tylko podziękować losowi,że ona rozumie moją chorobę.Dziękuję w każdym razie za odpowiedź:)

 

-- 24 lut 2011, 00:29 --

 

Przepraszam,ale chyba źle zrozumiałem twój post.Tak,poniekąd masz rację.Od kiedy pozwoliłem sobie na bliskoć i czułość w moim związku,zająłem się giełdą i zmieniłem towarzystwo natręctwa barrdzo się zredukowały...chyba rzeczywiści stagnacja w zyciu może prowadzić to tego typy zaburzeń u ludzi jak my...Czasem trzeba coś pozmieniać w zyciu,żeby to mijało.Mnie chyba dobijała nisamowita nuda i depresja po rozstaniu z byłą.Potrzebowałem zmienić styl życia.W takim układzie zgadzam się z tobą!!!:)

 

-- 24 lut 2011, 01:06 --

 

Przepraszam,ale chyba źle zrozumiałem twój post.Tak,poniekąd masz rację.Od kiedy pozwoliłem sobie na bliskoć i czułość w moim związku,zająłem się giełdą i zmieniłem towarzystwo natręctwa barrdzo się zredukowały...chyba rzeczywiści stagnacja w zyciu może prowadzić to tego typy zaburzeń u ludzi jak my...Czasem trzeba coś pozmieniać w zyciu,żeby to mijało.Mnie chyba dobijała nisamowita nuda i depresja po rozstaniu z byłą.Potrzebowałem zmienić styl życia.W takim układzie zgadzam się z tobą!!!:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×