Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co Wam dziś sprawiło radość?


Konrad!

Rekomendowane odpowiedzi

20 godzin temu, shadow_no napisał(a):

Ty

Ach, dziękuję ❤️:D 

 

A mi nic nie sprawiło dziś radości. Dzień jak co dzień, bez specjalnych emocji. Spać nie mogłem (choć trochę na własne życzenie, bo wykładu słuchałem), obudziłem się w południe. Trochę obrzucania mnie fekaliami z rana (na szczęście jedynie wirtualnie), trochę pracy, potem na działkę koty karmić bo jest momentami prawie -10°C. Wróciłem, zjadłem, idę nakarmić kota (swojego), myć się i spać. Może sobie kolejny wykład włączę. I kolejny dzień minął.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Verinia napisał(a):

Wczorajsze wyjście na paznokcie. Są piękne. Jednak czerwony to taki klasyk. 🥳 No i zrobiłam 3 godzinny spacer po mieście. Wstąpiłam do galerii. Kupiłam szkicownik, pastele suche, ołówki, węgielne ołówki i zeszyt do zapisywania wierszy /przemyśleń.

 

Nikt nie sprawie, że poddam się krytyce sfrustrowanych Bluszczy, które nie mają nic ciekawego do roboty, jak tylko próba zdobycia oklasków w dyskusji. Won!

 

No a dzisiaj cieszę się, że miałam wenę i zeszyt ciągle pod ręką. Mam też kupiony haft diamentowy. Będę miała zajęcie. Ma wyjść baśniowy domek

Lubię takie vintage klimaty. 🤓🙈

 

 

Lubisz malowanie po numerach, kolorowanki dla dorosłych ? Ja tez kiedys kupiłam zestaw do rysowania, w sumie to nigdy go nie użyłam, a teraz nawet nie wiem gdzie jest. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Ach, dziękuję ❤️:D 

 

A mi nic nie sprawiło dziś radości. Dzień jak co dzień, bez specjalnych emocji. Spać nie mogłem (choć trochę na własne życzenie, bo wykładu słuchałem), obudziłem się w południe. Trochę obrzucania mnie fekaliami z rana (na szczęście jedynie wirtualnie), trochę pracy, potem na działkę koty karmić bo jest momentami prawie -10°C. Wróciłem, zjadłem, idę nakarmić kota (swojego), myć się i spać. Może sobie kolejny wykład włączę. I kolejny dzień minął.

A jak grzbiet? Nie ucieszył że mniej dokucza 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, shadow_no napisał(a):

A jak grzbiet? Nie ucieszył że mniej dokucza 

Czy ja wiem. Nie poczułem się ucieszony. W sensie no fajnie że nie boli, ale brak bólu to powinien być standard. Chyba nie poprawiło mi to humoru, po prostu pozwoliło jakoś żyć.

 

Nie wiem, brak czasu na cokolwiek chyba sprawia, że wszystko mnie przestało cieszyć. Od k… tygodnia próbuję zdebugować jeden swój poboczny projekt, bo jedna rzecz nie działa, i nie mogę, bo nie mogę znaleźć dwóch godzin czasu, żeby spokojnie do tego usiąść.

 

A może mam po prostu dziś gorszy dzień, ale to bez związku z różnymi spotykanymi ludźmi czy tam pod-.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

brak bólu to powinien być standard

Powinien xd ja w ostatnich tygodniach jednak doceniam serio gdy juz nic nie boli xd

 

7 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

żeby spokojnie do tego usiąść.

Czasem robota musi dojrzeć 🙃

A najlepiej jak Cię to gryzie to zabrać się za to just now

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Powinien xd ja w ostatnich tygodniach jednak doceniam serio gdy juz nic nie boli xd

Ja się zawsze bałem, że ten wiek nadejdzie. No i chyba właśnie nadchodzi.

 

2 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Czasem robota musi dojrzeć 🙃

Czasem tak. Ale tu już nic samo nie dojrzeje. Tu trzeba usiąść i to przeanalizować.

 

2 minuty temu, shadow_no napisał(a):

A najlepiej jak Cię to gryzie to zabrać się za to just now

Teoretycznie tak, i nawet miałem to zrobić, ale szczerze – po całym dniu diagnozowania innych problemów (w pracy) a potem zamarzania na działce już mi się zwyczajnie nie chce. Popiszę chwilę na forum, na jednego priva odpiszę, pójdę się myć i idę odpocząć. Choć miałem jeszcze napisać jeden artykuł gdzieś. Ale oczy już mnie bolą od tego kompa i zwyczajnie już mi się nie chce.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisałeś o tym że brak bólu powinien być standardem, że boisz się że ten wiek nadejdzie a pod koniec

5 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Ale oczy już mnie bolą od tego kompa

XD

 

Mnie sprawiło dzisiaj radość że zrobiłem zapas:PXL_20260122_205956721.thumb.jpg.83bead0cb9ad01fa2060920ef5889c11.jpg

Jaaaaaki ten smak jest dobry 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, shadow_no napisał(a):

Napisałeś o tym że brak bólu powinien być standardem, że boisz się że ten wiek nadejdzie a pod koniec

Ale taki ból to nie ból. Oczy są po prostu zmęczone. To tak jak po długim spacerze bolą cię nogi. Albo po długim seksie dupa. (Hmm, chyba jednak za daleko…) Albo po długiej jeździe na rowerze dupa. Ból do wytrzymania. A te plecy to myślałem że zdechnę, i byłaby to najlepsza opcja z możliwych, bo już przestałoby boleć. Bolało mnie tak jeszcze tylko trzy razy w życiu (dwa razy brzuch, raz ząb).

 

Lubię te Bruschette, ale nie mogę na keto :< Mało mogę na keto. Bardzo mało. Co też mnie nie cieszy, bo tak to bym sobie humor tabliczką czekolady (lub pięcioma) poprawił, albo piwkiem się zrelaksował. A teraz to sobie mogę najwyżej zabawne indyki w internecie pooglądać. I niby to jest moja decyzja ku ogólnej zdrowotności, niby nikt mnie nie zmusza, ale wiem, że przy takim stylu życia, jaki miałem, jakość tego życia niedługo by się mogła zauważalnie pogorszyć, jakby już organizm przestał dawać radę.

9 minut temu, Dalila_ napisał(a):

więcej sportu mniej komputera gdzie przy waszej pracy to już jest za dużo go

Święte słowa. Od lat staram się wcielać tę zasadę w życie i od lat mi nie wychodzi. Ale dalej się staram.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, bei napisał(a):

Lubisz malowanie po numerach, kolorowanki dla dorosłych ? Ja tez kiedys kupiłam zestaw do rysowania, w sumie to nigdy go nie użyłam, a teraz nawet nie wiem gdzie jest. 

koloowanek nie lubie. Ale moze malowanie byloby fajniejsze dla mnie.  a haft uwielbiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 23.01.2026 o 05:36, Verinia napisał(a):

koloowanek nie lubie. Ale moze malowanie byloby fajniejsze dla mnie.  a haft uwielbiam

Ja kiedyś namiętnie kolorowałam czy to mandale, czy większe obrazy. Też świetna sprawa. Ale nie podeszło mi malowanie po numerach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, cynthia napisał(a):

Ja kiedyś namiętnie kolorowałam czy to mandale, czy większe obrazy. Też świetna sprawa. Ale nie podeszło mi malowanie po numerach.

tego malowania po numerach nie probowalam. Ale przyklejanie cekinów to świetna rze. Skupiasz się tylko na tym. Coś w stylu medytacji. Ja zawsze do tego slucham muzyki na sluchawkach. Mega przyjemnie zajęcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Verinia napisał(a):

tego malowania po numerach nie probowalam. Ale przyklejanie cekinów to świetna rze. Skupiasz się tylko na tym. Coś w stylu medytacji. Ja zawsze do tego slucham muzyki na sluchawkach. Mega przyjemnie zajęcie.

mnie mega to uspokaja i bardzo dobrze cię rozumiem 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziś sprawia radość, że jestem w swoim cudownym domu. Mój pokój to moja twierdza. Nie muszę się z nikim użerać. OJciec bywa wredny, ale to nie ten sam cłowiek, kiedy był kiedyś immprezowiczem. Alkohol psuje ludzi. Terz pije raz w roku, albo rzadzij. Jakimś cudem go od tego odrzuciło i zajął się pracą. wszystko jest dobrze. Czuję się w domu jak w raju. Przypomnialam sobie szpital. Tam się nie da odpocząć. Fajnie się wydaje tylko, gdy masz manię i kompankę do wygłupów. W depresji czlowiek leży i pragnie tylko wyjść. Dlatego doceniam, że nic mi nie jest. Nie chcę już więcej szpitali ani tym bardziej psychoz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×