Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
momoko

czy to jest ?

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć.

 

Jeśli to zły dział to przepraszam.

 

Od najmłodszych lat ciągle słyszę tylko krzyki, kłótnie. Nie będę tutaj się rozpisywać. Po prostu jestem osobą po przejściach.

 

Kiedy słyszę jakieś straszne że tak powiem, krzyki lub jakieś ostre kłótnie to robi mi się zimno, zaczynam się trzęść i nie mogę przestać, jestem zdenerwowana, nie mogę się uspokoić, czuję lęk, niepokój. Kiedy ostatnim razem słyszałam dość ostrą awanturę, występowały również te objawy które opisałam, ale też w pewnym momencie zaczęłam tak jakby "dyszeć" (to jest taki odgłos jak na przykład ktoś się zmęczy bieganiem i tak zacznie dyszeć z takim jakby piskiem, ciężko to opisać). Dosłownie nie mogłam złapać powietrza, miałam wrażenie że przestanie mi bić serce, jeszcze bardziej się bałam bo nie mogłam nad tym zapanować. Czułam się jakoś tak dziwnie, jakbym miała dostać jakiegoś szoku.

 

Te "objawy" które napisałam są za każdym razem kiedy usłyszę jakieś krzyki, awantury. Kiedy widzę jakieś bójki. To występuje już dość długo. Ale te "dyszenie", to nie przypominam sobie aby wsześniej występowało.

 

 

Co to jest? Ktoś może wie ? Jakaś nerwica ?

 

P.S. Podobnie się czuję (te zimno, trzęsienie się i tak dalej..) pojawia się nawet na ulicy gdy ktoś coś krzyczy (do kogoś), albo się kłóci (z kimś).

Albo kiedy nie ważne w jakich sytuacjach, nawet wtedy kiedy ktoś na mnie krzyczy.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

momoko, Myśle,że podświadomie kojarzysz słyszane przez Ciebie krzyki z przeszłością. Byłaś u jakiegos specjalisty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie byłam. Znalazłam dwóch specjalistów, ale nie wiem do którego się wybrać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rodzice ze sobą lub ze starszym rodzeństwem..

Moim, starszym rodzeństwem..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo to przeżywałaś i przeżywasz nadal. Te objawy masz na tle nerwicowym wg mnie. Ile masz lat?Mogę wiedzieć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 15 lat.

Wiesz jak może wyglądać wizyta u psychologa ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

momoko, tak, wiem jak wyglada taka wizyta. Jest tu duzo wątków na forum na temat wizyt u secjalistów, psychoterapii. Jeśli chcesz sobie pomóc musiałabyś się do takowego wybrać.

A rozmawiałaś z rodzicami na temat swoichlęków? Wiedzą,co przeżywasz podczas ich kłótni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

momoko, Ja też od najmłodszych lat byłam światkiem strasznych awantur rodziców. Jako mała dziewczynka byłam przerażona. Będąc w Twoim wieku również bardzo to przeżywałam. Nawet na najmniejszą kłótnię rodziców reagowałam atakiem histerii i ogromnym lękiem. Dzisiaj powiedzmy jestem już na te ich kłótnie uodporniona – mam 23 lata. Niestety ślady w psychice zostały. Nawet na podniesiony głos reaguję histerycznie, a sama często się wydzieram na innych ludzi. Myślałam, że sobie z tymi wszystkimi problemami poradzę, a tu niespodzianka. Wszystkie te lęki, frustracja kumulowały się we mnie przez tyle lat, trzy lata temu wszystko o sobie dało znać, od tego czasu mam ogromne kłopoty…

 

Najważniejsze jest to żebyś się udała do specjalisty, jeżeli skorzystasz z pomocy teraz to szybciutko się uporasz z tymi lękami. Ja niestety w Twoim wieku nie miałam takiej możliwości. Co do pytania jak wygląda wizyta u psychologa to poczytaj sobie na ten temat, jest tutaj wiele wątków poświęconych tej tematyce. W skrócie powiem tylko, że psycholog pewnie będzie pytał o Twoje życie, relacje z bliskimi Ci osobami, o to czego się obawiasz, o to jakie są oczekiwania wobec Twoich bliskich itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozmawiałam z nimi, ale wtedy to lekceważyli. Dopiero kiedy pojawiło się to "dyszenie" (o którym już wcześniej pisałam), to się wystraszyli bo nie wiedzieli co mi jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×