Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
blackk

Pernazyna

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, kiedyś zażyłem Pernazyne 0.1 kiedyś psychiatra mi to przepisał na nerwicę, wziąłem ten lek miałem po nim okropne lęki (jazdy jak ch*j)... Pod koniec kwietnia kiedy odstawiłem natychmiastowo leki... Dochodziłem do siebie półtorej tygodnia, silna depersonalizacja, brak snów, chłód na ciebie, szczękościsk przy ziewaniu... W lipcu byłem przeziębiony to dużo czasu minęło od zażycia tego dziadostwa, wziąłem gripex, po tym jak wziąłem to przeczytałem ulotkę że nie powinno się stosować leku przy stosowaniu leków psychotropowych 3 pierścienie, ja sobie pomyślałem dziwne... Na drugi dzień wstałem z tym co było po pernazynie szczękościsk, i chłód jakby ze mnie woda parowała. Dzisiaj znowu byłem przeziębiony, więc znowu wziąłem gripex myśląc że tyle czasu minęło od zażycia tego ścierwa, i nic się nie stanie... a jednak stało się, muszę znowu przechodzić udrękę :( Niech mi ktoś wyjaśni czemu tak jest? Czemu po tylu miesiącach od odstawienia tego gówna dalej we mnie siedzi? Czy da się w ogóle coś z tym zrobić? Bo przechodzą przeze mnie myśli co będzie jak będę musiał koniecznie użyć jakiegoś silnego leku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pernazyna nie ma tu nic do rzeczy. Zadziałały tak na Ciebie prawdopodobnie dekstrometorfan i pseudoefedryna zawarte w gripeksie, które mogą dawać u osób co wrażliwszych różne jazdy. Oba wykazują działanie podobne do leków psychotropowych, stąd najpewniej takie objawy(dekstometorfan to głowna substancja czynna słynnego syropu ACODIN, który jak wiemy niektorzy używają, żeby się odurzać). Widocznie przeziębienie powinieneś leczyć innymi lekami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam nie wiem czy pernazyna nie ma nic do rzeczy, bo kiedyś brałem gripexa i nie robiło mi żadnych jazd a teraz mam jazdy po gripexie zaledwie 2 tabletki i czuje ten stan przez 2-3 dni... Tak samo z alkoholem, jak za dużo go wypije i wstanę na kacu to mam podobnie. Alkoholu już nie piję tak często, jak piję to ograniczam się do 2-3 piw lub kilku kieliszków i więcej już nie piję, bo wiem co się dzieje jak wstanę rano...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A jak długo i w jakich dawkach brałeś tą pernazyne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wziąłem ten lek 1 raz tylko... Psychiatra przepisała mi wtedy Anafranil Sulpiryd i Perasil 0.1 i Sulpiryd brałem po południu a na wieczór wziąłem Perasil i Anafranil (tabletki wziąłem w całości nie dzieliłem ich na pół) poszedłem spać wtedy z lekkim szczękościskiem z nadzieją że będzie jutro wszystko ok... A wstałem w takim stanie że nie chciało mi się nic robić, pamiętam jak miałem drganie mięśni, spałem cały czas, nie wiedziałem co jest wgrane, serce waliło mi jak młot przy każdym napadzie takiego chłodu(parowania wody z ciała), pocenia się, mięśnie mi się kurczyły tak jakby że... Siedziałem na krześle, to kark mi ciągnęło w dół, albo jak leżałem to czułem jak poduszka mnie przyciąga, tak silnie działał ten lek. A na dzień dzisiejszy z tych objawów to mam tylko szczękościsk lekki, chłód na ciele, walenie serca przy tym i pocenie się.:/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie naprawdę po jednym wzięciu leków, tak długo nie utrzymują się takie jazdy(zresztą zawsze możesz pogadać o tym z lekarzem). Ale musisz za to wiedzieć, że nerwica może zmieniać wrazliwość na leki. Kiedy psychika jest osłabiona zmienia się chemia mózgu i to może powodować dziwne rekacje na leki, które dotychczas nie powodowały żadnych dokuczliwych objawów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak w ogóle da się to zmienić, jeżeli chemia w mózgu została zaburzona czy tam wydzielanie odpowiednich hormonów? Bo nie wydaje mi się że można wrócić do poprzedniego stanu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Można:)Tylko wszystko jest kwestia indywidualną. Zależy co spowodowało u danej osoby nerwicę...czy były to jakieć traumy życiowe, czy wyczerpanie nerwowe np. życie w ciągłym stresie....przyczyn można mnożyć, ale to od nich w dużej mierze zależy wybór metody leczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja teraz chodzę na psychoterapię bez leków, odstawiłem je od razu, powiedziałem psychiatrze o co chodzi i zmniejszyła mi dawkę i że mam dalej brać a ja wyszedłem z gabinetu wku**ony i powiedziałem sobie że nie będę brał tych leków bo inaczej mi zrobią kaszane z mózgu i raczej ta terapia bez leków więcej mi pomaga niż te leki beznadziejne... Fakt, niektórzy muszą brać leki bo mają takie zaburzenia że ciężko im je opanować samemu. Gdybym cofnął czas to bym nie wziął tych leków za nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

blackk, w porządku. Nikt Cie nie zmusza do brania leków, ale nie wmawiaj sobie teraz, że te leki coś Ci uszkodziły w głowie i że odtąd nie jesteś normalny, bo to tak nie działa-a na pewno nie w takich dawkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wmawiam sobie, ale czuje lęk... Chciałbym iść dalej, do przodu ale teraz jestem trochę zmęczony tym wszystkim, znowu teraz mam depersonalizacje chyba bo się nieswojo czuję.. Dzisiejszy dzień jest masakrą w porównaniu do tych które były kilka dni przed.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

blackk, fajnie, że chodzisz na psychoterapię. Pogadaj o tym z psychologiem i nie przejmuj się:)Każdą nerwicę można wyleczyć prędzej czy później:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można, można moja siostra też chorowała wyleczyła się w zaledwie pół roku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wow, a co jej tak pomogło?Napisz jeśli możesz:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Praca nad sobą(dobry psychoterapeuta), ale to były lata 90-siąte... Brak dostępu do internetu a my nowicjusze tej choroby boimy się i doszukujemy się dziury w internecie jesteśmy nakręceni i ciężej nam z tego wyjść. Czytamy te artykuły o schizofreni, zaburzeniach, i myślimy o tym itp... Trzeba mieć silną wolę, psychoterapeutka moja zaleciła mi nie czytanie artów o schizach i innych rzeczach bo tym się później nakręcamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No i ma rację kobieta. To bez sensu się zagłębiać w temat tym bardziej, że w internecie nie ma wiedzy, są tylko szczątkowe informacje, w rozumieniu których osoba bez dogłębnej wiedzy może się pomylić i to bardzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×