Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
agi114

dziękuję

Rekomendowane odpowiedzi

Dziękuję za odpowiedzi. Chyba mi łatwiej na spokojnie rozmawaić o takich problemach z ludżmi z którymi nie jestem w żaden sposób związana. Trudno mi zrozumieć depresyjne myślenie bo jest czasem strasznie destrukcyjne. Syn ma 19 lat. Chodzi do zawodówki i mało nie zawalił właśnie drugiej klasy. Z powodu absencji drugi rok z rzędu ma naganne zachowanie. Teraz rozumiem że w szkole źle się czuje. Kiedys tłumaczyłam, prosiłam a w końcu wrzeszczałam i karałam. Nic nie dawało rezultatu. Pytałam dlaczego tak postepuje. Nie wiedział lub nie chciał mówić. Pluję sobie w brodę że nie pomyslałam że to może właśnie problem psychiki. Ktos kiedyś nawet zauważył że syn jest "taki wygaszony". Też żadna myśl nie wpadła mi do głowy. Gdzieś po głowie chodziła mi wizyta u psychologa z synem ale się wycofałam bo próba zmuszenia do jakiegokolwiek działania kończyła się potworną awanturą. No ale tak było kiedyś, przed rozpoznaniem. Miałam to szczęście że syn, choć podejrzewam, że było to dla niego bardzo trudne, sam mi powiedział o swoim galimatjasie w głowie. Zaczął leczenie. Wyjaśnie jeszcze tylko że dzieciństwo mojego dziecka nie wyglądało do końca jak powinno. Nieodpowiedzialny tatuś który dążył tylko do tego żeby jemu było dobrze a z którym rozwiodłam się jak syn miał 11 lat. Mamusia czyli ja bardzo długo traktowała syna jak dzieciatko które jest malutkie i trzeba je wyręczać. Chciałam w jakiś chory sposób wynagrodzić dziecku brak ojca. Z perspektywy czasu dochodze do wniosku że mój były który miał naprawdę trudne dzieciństwo też miał depresję. Ale może w końcu do rzeczy. Syn ma ostatni rok nauki. jeżeli skończy go z nagannym zachowaniem to tak jakby w ogóle nie chodził do tej szkoły, poprostu nie dostanie świadectwa i dyplomu zawodowego. I najbardziej dziwi mnie fakt że syn zdaje sobie z tego sprawę, wiedział i wie że powinien chodzić na lekcje, zna konsekwencje a tak trudno mu coś z tym zrobić. Tak trudno podnieść tyłek. Widze że się stara, próbuje ale częściej nie wychodzi jak wychodzi. Czy człowiek w depresji faktycznie nie myśli o konsekwencjach, przecież może zmarnować sobie życie. Właśnie tego nie potrafie pojąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na tym między innymi polega depresja, ze człowiek nie jest w stanie wykonywać swoich obowiązków. W tej chwili najważniejsze jest zdrowie twojego syna. Kiedy się podleczy będzie mógł wrócić do obowiązków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×