Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Ludzik

Nerwica Lekowa a podroz pociagiem!

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Witam was wszystkich :D

 

A wiec jestem nowy (jak widac) , mam maly problem co do mojej podrozy pociagiem , strasznie sie boje ze spanikuje , dostane atak czy cos podobnego , nie biore zadnych lekarst , czy moglby mi ktos prosze powiedziec jak sie przelamac?Ja wole jechac w nocy (miejsca lezace) lecz moja Matka mowi ze mamy jechac w dzien i koniec a ja strasznie sie boje , ehh najgorsze w tym to ze ci Ludzie ktorzy beda siedziec naprzeciwko mnie zobacza ze strasznie sie stresuje. Prosze was o pomoc , jakies rady. Napewno biore mp3 ale czy to wystarczy?Blagam o pomocc!Moze jakies tabletki bez recepty pomoga , jesli tak to jakie?

 

 

Jezeli byl juz taki temat to przepraszam

 

 

Pozdrawiam Ludzik!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pociagu jest korytarz, przejscie do wysiadania i co najważniejsze toaleta. Jak Ci się zrobi niedobrze, możesz wstać i się przejść. Gorzej jest w autobusie, albo co gorsza w zapakowanym busie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dziekuje za odpowiedz , no wlasnie w pociagu nie jest az tak zle , hmm to teraz sie gorzej dobilem , podroz pociagiem bedzie trwac okolo 9 godzin a pozniej autobusem jakies2 :shock: Ja nie wiem co dalej :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przewaga pociągu nad autobusem jest taka, że w pociągu nie trzęsie na każdej dziurze w asfalcie (a na mnie to wpływa bardzo niekorzystnie). Dobrze, że jedziesz z kimś, zawsze to daje jakiś komfort psychiczny. No i pamiętaj, że masz tylko nerwicę, to tylko triki Twojego mózgu, a nie coś naprawdę groźnego dziejącego się z ciałem. A generalnie to weź to mp3, gazetę, książkę, krzyżówki czy sudoku i tym się zajmij, a nie myśleniem o ludziach, którzy siedzą na przeciwko :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomyśl, że mnie w takiej sytuacji złapała by pewnie biegunka, ty będziesz tylko spięty.

W takich sytuacjach odruchy układu pokarmowego są najgorsze do przetrzymania.

Gdybym miał tylko samą nerwicę, np. pocące się ręce, natrętne myśli, bladość skóry to był bym chyba szczęśliwym człowiekiem

w porównaniu do tego co jest teraz.

 

Mi pomaga pozytywne podejście od samego początku, zajęcie czymś mózgu to bardzo istotna sprawa.

Ale nic na siłę, może książka, albo czasopismo poczytaj. MP3 dobra sprawa, wczoraj mi trochę pomogło jak miałem mały atak.

 

Pzdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tictac, to co piszesz to niestety nie jest ciekawa przypadłość. Cierpiałem na to bardzo długo, męczyłem się strasznie jakąkolwiek podróżą. Potrafiłem dostać biegunki nawet po przejechaniu 3 przystanków busem miejskim. Teraz jeżdżę po 200 km i nic mi nie jest. W moim przypadku trzeba było wyleczyć nerwice a nie somatyke żeby puściło. Życzę Tobie też tego samego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się borykam z tym kilka dobrych lat.

Podróżowanie nawet na niewielką odległość tylko swoim samochodem, ewentualnie z kimś zaufanym.

Pociągami, autobusami nie jeżdżę od 3 lat. Boje się, ta reakcja jest tak mocno zakorzeniona, że ciężko będzie się wyleczyć.

Biegunka to chyba najgorszy objaw nerwicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dziekuje za wasze odpowiedzi , no wlasnie ja nienawidze komunikacji miejskiej , ohh az zle mi sie robi na sama mysly!A teraz pociag to juz jest mega hardcore!Aktualnie czytam ksiazke ''Potega Podswiadomosci'' zobaczym czy cos mi sie polepszy po przeczytaniu.Starszne jest zycie z nerwica , toc zyc sie normalnie nie da , czy to rodzina czy znajomi wieczny stres.Na poczatku jakies 2 lata temu myslalem ze zle sie poczulem czy cos (przystanek autobusowy) no ale niestety okazalo sie najgorsze ze to nerwica.Zazdroszcze wszystkim ludzia ktorzy zyja bez takiego metliku w glowie.Jak z tego wyjsc?To jest najtrudniejsze,watpie ze da sie z tego calkowiecie wyleczyc , chyba ze non stop na psychotropach (ktorych nigdy nie bralem i nie mam zamiaru).

 

 

Czas pokaze ,mysle ze musze bardziej uwierzyc w samego siebie , a nie martwic sie o takie pierdoly ze ktos sie na mnie patrzy.

 

 

Pozdrawiam was , wracajcie wszyscy do zdrowia :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×