Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Jak w temacie. Miałam jechać z koleżanką do Holandii do pracy przy szparagach, niestety nie wyszło i strasznie mnie to zdruzgotało, może ktoś z forum ma jakieś opcje i nie ma z kim jechać, a nic go tu nie trzyma. W sumie chodzi o sezon letni, bo może zaczepię się w jakiejś szkole, ale jeśli wyszłoby coś długoterminowego to też nie wzgardzę. Zainteresowanych zapraszam na PW :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym z chęcią wyjechał. Myślałem że zabiorę się z kolegą lub znajomą ale na razie zrezygnowali z wyjazdu. Sam się boję jechać bo wiadomo że byłoby ciężej. Jest ktoś chętny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja ;) co, gdzie jak i kiedy? :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hmmm ja też. Odzywać się jak co

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc,

Przepraszam ze dopiero teraz odpisuje, ale miałem wylaczone powiadomienie o odpowiedzi.

Odpowiadajac na pytanie:

gdzie: najlepiej kraje gdzie: idzie sie dogadac po angielsku, mozna zarobic, czyli chyba najciekawiej wyglada Holandia

jak: na poczatek najlepiej przez posrednictwo pracy

kiedy: kiedykolwiek, najlepiej teraz albo za miesiac, dwa

co: jak na ta pore roku to jakas praca niesezonowa: szklarnie (nie wiem co u nich teraz rosnie), magazyny, pakowanie. scinanie kwiatow jest chyba ok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To trza zacząć sie zacząć rozglądać, ja jak by co jestem dalej zainteresowany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z chęcią wyjechałbym z kraju, najchętniej do UK lub Irlandii z tego względu, że znam angielski, a w innych krajach z językiem różnie mogłoby być. Nic mnie tutaj nie trzyma. Nie mam z kim jechać, a opcja jechania samemu mi się średnio widzi.

Podsumowując jestem zainteresowany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też stąd spierdzielam. Biorę 3 listopada zapas leków na rok i w nogi. Nie wiem jeszcze tylko, gdzie, z kim i po co, ale to, że spadam z Polskiej ziemi jest już jakby przesądzone. :)

Jedzie ktoś ze mną? :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Może na Haiti?

Planuję wyjazd za pracą w okolicach kwietnia. Do kraju anglojęzycznego, lub takiego gdzie da się dogadać po angielsku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A ja sobie w belgi przesiaduję i powoli coś tam się zacyna kręcić. Z moje strony temat nie aktualny;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To jest myśl. Ja bym chętnie pojechał, ale jest sporo problemów które mnie powstrzymują. Nie umiem angielskiego. To znaczy bardzo kiepsko, nawet nie komunikatywnie, coś jak w filmie Koterskiego, uczyłem się 10 lat, a wszystko jak krew w piach, bo nie mam talentu do języka, a uczyć się nie specjalnie starałem. To pierwszy i największy problem, bo ja się bardzo boję jechać bez języka. Boje się że się skompromituję itp.

Ja jak wyjeżdżałem do pracy w W.Brytanii umiałem język angielski na takim poziomie jak ty i jakoś se dałem radę mimo problemów. Choć ze słabym językiem raczej dobrej pracy się nie znajdzie ale tam nawet minimum płacowe pozwala żyć na przyzwoitym poziomie. Mi wyjazd pomógł psychicznie przynajmniej do pewnego momentu bo po kliku latach strasznego doła złapałem i wróciłem ale w Polsce też jakoś perspektyw nie widzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tej chwili jest juz koncowka sezonu w zakladach produkcyjnych,takze przy zbiorach-zaczyna sie martwy sezon np w Holandii,Belgii,Niemczech.Nie wiem jak to wyglàda w innych krajach niestety.Natomiast bez problemu dostana pracè ci ktorzy majà pojecie o budowlance np-w tym zawodzie powiedzmy u mnie tu w Belgii jet niedosyt-wièc szansa pracy jest.Gorzej ze znalezieniem mieszkania i tu zaczynajà sie schody.jesli macie kogos znajomego u ktorego mozecie przekimac jakis czas dopoki nie znajdzieice czegos do wynajecia-to okej.Ale jechac w ciemno,to nie za màdry pomysl.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I co z tą pracą za granicą :smile: Ja z chęcią wyjechałabym .Mieszkałam już w Północnej Irlandii rok piękne miejsce ,piękne widoki ,fajna praca.Tylko jakoś samotnie :( Póżniej była Holandia tu już gorzej ,zapierdziel przy kwiatach nawet pozwiedzać nie było kiedy!!Ale jak sobie pomyśle to warto było :D Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi w pracy zagranicą podobały się tylko zarobki przynajmniej jak je porównywałem do tego co w Polsce się zarabia. Wiem że dużo osób mówi że za granicą bardziej szanują pracownika, ja jakoś tego nie odczułem zawsze wydawało mi się że jestem tanią siłą roboczą i robiłem coś na co tubylcy by się nie zgodzili. Ale z tego co wiem z opowiadań innych bo sam prawie w kraju nie pracowałem to w Polsce jeszcze gorzej się traktuje pracowników dlatego myślę nad życiem kloszarda w jakimś bogatym europejskim kraju :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, pamiętaj, że wiosną jedziemy do Francji :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Midas pamiętam specjalnie przytyłem żeby mieć zapas na gorsze czasy. nie dość że się zabawie we Francji to jeszcze schudnę chyba że tam będą karmić dobrze bo np w W.Brytanii zdarzało mi się widzieć otyłych bezdomnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe to widzę, że działasz profilaktycznie :D ja to właśnie tam dopiero liczę na przytycie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam nadzieje że w jadłodajniach nie będą serwować żab i ślimaków tylko jakieś normalniejsze jedzenie i wino do popicia dla koneserów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie niezjadliwe? Ja z chęcią przetestowałbym te specjały :P wino tak, byleby nie za dużo :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurczę zazdroszczę wyjazdu chłopcy :great: żabki,ślimaczki mniam!! Francja elegancja!Jak to się mówi :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

smutna27, możesz jechać z nami, ale ten wyjazd to taki trochę nietypowy będzie :P:smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dokładnie, we Francji bezdomnym żyje się lepiej niż niejednemu Polakowi pracującemu stąd ten pomysł :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×