Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Została uleczona
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
StaticLine odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Hej Piszę, bo jak tego nie wyrzucę z siebie to mnie chyba rozsadzi od środka. Dostałam wiadomość, która uruchomiła we mnie wszystko co złe. Wszystko czego człowiek nie chce czuć. I nie chodzi o zwykłe „ktoś był niemiły”... Nie... To ten rodzaj kontaktu, po którym masz wrażenie, że ktoś Ci wbił do głowy brudnymi butami, zostawił ślady i jeszcze miał czelność nasrać na środku. Od kilku dni czuję się jakbym była w trybie przetrwania. Niby żyję, niby robię normalne rzeczy, ale w środku jest ciągły alarm... Taki, który nie wyłącza się nawet wtedy, kiedy próbujesz się uspokoić i wyciszyć... napięcie w ciele, ścisk w żołądku, roztrzęsienie i potem nagle pustka. Nic... Jakby mój układ nerwowy raz wchodził w tryb ucieczki, a raz w zamrożenie. I to jest chyba najbardziej wkurwiające: że człowiek wie, że jest w swoim domu, że ma bliskich obok, że jest bezpieczny… a ciało i tak reaguje tak jakby zagrożenie było tuż obok. Jakby mój mózg krzyczał - to już minęło, a ciało mówiło -gówno prawda, jesteś w niebezpieczeństwie. Nie mam ochoty wdawać się w szczegóły, bo nie chcę się tłumaczyć, nie chcę analizować, nie chcę niczego udowadniać. Po prostu czuję się jak śmieć. Jak coś, co ktoś próbował sprowadzić do roli przedmiotu. I co najgorsze, takie wiadomości są napisane tak, że człowiek zaczyna w to wierzyć. I tak, pojawia się wstyd. Ogromny. Tylko nie dlatego, że ja coś zrobiłam. Tylko dlatego, że ktoś z zewnątrz potrafi wcisnąć w człowieka brudne słowa i zostawić go z tym samemu. Jakby to był mój problem, że ktoś jest chory i przemocowy. Jestem wściekła.... bezdrana. Bo ja nie mam już siły za każdym razem zbierać się z podłogi... Nie mam siły przechodzić przez ten sam schemat- szok, napięcie, obrzydzenie, próba uziemienia i dalej nic... A potem jeszcze dochodzi myśl, że "przecież to tylko słowa", więc powinnam to zignorować. Tylko że to nie są "tylko słowa". To jest upokorzenie i odebrania człowiekowi poczucia bezpieczeństwa. Najgorsze jest to, że takie rzeczy zostają w głowie jak pasożyt... Siedzisz potem i niby masz normalny dzień, ale w środku czujesz się jakbyś była brudna, inna, niepasująca... Jakby coś było nie tak z Tobą... Jakby ktoś Cię dotknął, mimo że fizycznie nic się nie stało. I nie umiesz tego po prostu „wyłączyć”, bo ciało pamięta. I jeszcze jedna rzecz, która mnie doprowadza do szału: to poczucie, że ta osoba istnieje gdzieś obok świata normalnych ludzi. Że może napisać coś obrzydliwego, odpalić w człowieku traumę i pójść dalej robić sobie herbatę. A ja zostaję z trzęsącymi się rękami i ściśniętym żołądkiem... Więc piszę tutaj, bo potrzebuję to wyrzucić, bez obciążania nikogo. Nie po to, żeby ktoś mnie naprawiał. Tylko po to, żeby nie siedzieć z tym sama, bo to jest taki stan, w którym człowiek ma wrażenie, że zaraz eksploduje albo zniknie. Na ten moment czuję się jak ktoś, kto próbuje oddychać pod wodą. I tak, jestem wkurwiona. I tak, jest mi niedobrze. I tak, czuję się psychicznie pobita. I mam dość. -
No, chyba ja też. Upiekłem dziś chleb bananowy!
-
O kurde chłopaku!!! To musisz być osobnikiem jak się za Ciebie baby biją
- Dzisiaj
-
Żegnam się z wenlafaksyną po 3 latach i wracam do duloksetyny. Czuję że wenla już się po prostu wypaliła, szczególnie pod względem działania przeciwlękowego, a zwiększać dawki do 300 mg nie będę bo próbowałem niedawno i nie było dobrze. Być może mi się poszczęści i duloksetyna zadziała tak dobrze jak za pierwszym razem, ale jeśli chociaż zniesie lęk i poprawi trochę nastrój to będzie git. Znając życie do wenlafaksyny prędzej czy później wrócę, teraz biorę ją bodajże piąty raz w ciągu 20 lat i wierzę że jeszcze kiedyś mi pomoże jak zawsze.
-
Niebo jeszcze tak daleko.
-
moje overthinkowanie prowadzi mnie do bardzo różnych wniosków i no podsuwa mi rózne pomysły jak np pisanie wielu wielu potencjalnie głupot. jak sobie mam poradzic z overthinkowaniem guys
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
Heledore odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Za to, że słońce przeziera przez chmury -
Choroba afektywna dwubiegunowa - stan mieszany
Heledore odpowiedział(a) na Chada temat w Depresja i CHAD
Powodzenia. Daj znać, jak będziesz po. -
nie mam problemu jeśli chodzi o odczucia z ciała jak jest panika. Ale boję się własnych myśli. Boję się tak silnego lęku, że nie dam rady i będę dzwonił po pomoc. Jak byłem w szpitalu(nie psychiatrycznym) to leżał ze mną jakiś facet. Ja zaraz zacząłem skanować czy on mi się podoba czy nie (- jestem homo) oczywiście przez lęk nie wiedziałem nic. I pojawiła się myśl - a co jakby on chciał coś ze mną więcej czy ja chcę czy zgodziłbym się - lęk wzrósł i myśli jeszcze bardziej zaczęły atakować - a mając silny lęk ciężko stwierdzić czy chce się seksu czy nie. Miałem tam taki napad lęku czułem się fatalnie. Nie umiałem sobie za bardzo poradzić. Teraz automatycznie projektuje to na dalsze życie że jak będę z kimś to będę miał taki lęk przed każdym zbliżeniem i nie będę wiedział nigdy i zniszczy mi nerwica życie intymne. To jest koszmar. Oczywiście to był facet hetero, żonaty. I to było tylko w mojej głowie ale zaraz nerwica mówi - a co byś zrobił jakby on był homo i chciał?
-
Nawet mam zwolnienie z ŚDSu Diagnoza? Depresja lękowa I co gorsza kropka w kropkę Pokrywa się wszystko z tym co Ja mam nawet bardzo poważne objawy - jestem załamany.
-
Tak, bo przyzwyczajamy się. Może być naprawdę źle, ale jednak jest to znany stan. Poprawa jest wielką niewiadomą. A przecież nieznanych rzeczy się boimy w większym lub mniejszym stopniu.
-
Tak mogą być objawem nerwicy. To typowe objawy. Oczywiście nie koniecznie musi być ale rzeczywiście to co opisałeś pasuje do NL
-
Może da się inaczej rozładować to napięcie niż autoagresją? Chyba, że to jest jakaś złość na siebie też? Potrzeba ukarania siebie samego? Ja tak miałem.
- Wczoraj
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
Heledore odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
Choroba to nie jest kwestia kary. Po prostu się zdarza. A póki nie wiemy, co ją powoduje- zamiast jej eliminacji możemy tylko zaleczać objawy Po swoim utraconym zdrowiu też trzeba przeżyć żałobę. -
Rozumiem, natomiast no jeżeli nie ma chęci po 2 stronie to nic się nie zrobi. Koleżka z którym odsiedziałem 12 lat w ławce, nawet jednym zdaniem nie odpisze przez miesiąc.. Hehe Także czasem to po prostu pech lokalizacyjno- miejscowo społeczny Rozumiem też to co pisałeś wyżej o walce o kobiety itp. Natomiast no jak kobieta nie chce to niech powie i już[no chyba że sie boi że będe stalkował albo robił niewiadomo co to wtedy rozumiem,że milczy, ale tak czy tak no milczenie poczytuje w takim wypadku, jako odpowiedź negatywną ze strony kobiety.
-
Początki były ciężkie. Paro wkręcało sie bardzo długo ale warto było czekać. Obecnie biorę od 1,5 roku i czuję się bardzo dobrze. Zestaw w moim opisie już nie aktualny, odstawiłem pregabaline i na sen dostałem mistazapine. Mogę śmiało powiedzieć że mirta to był strzał w dziesiątkę. Poprawiła moje samopoczucie, nie jestem senny, mam ochotę do działania i poprawiła moje libido bo jak wiadomo Paroksetyna jest znana z ,,kastracji”
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
take odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Psychiatra wystawił mi zaświadczenie lekarskie do kierownika gminnego ośrodka pomocy społecznej w związku z trudną dla mnie sytuacją w domu (zwłaszcza zachowaniami siostry). Napisał, że jestem pacjentem poradni zdrowia psychicznego i że z wywiadu uzyskanego podczas mojej ostatniej rozmowy z psychiatrą wynika, że moje funkcjonowanie w domu rodzinnym doprowadza mnie do dużego dystresu, wzmaga we mnie drażliwość, redukuje moje możliwości adaptacyjne, co przekłada się negatywnie na moje samopoczucie i zaburzone funkcjonowanie. Lekarz napisał, że ja (pacjent)m wskazuję przyczynę stanu rzeczy w środowisku domowym. Poprosił o wysłuchanie mnie, wgląd w moją sytuację życiową i podjęcie odpowiednich działań w zakresie kompetencji OPS. Podczas ostatniej wizyty psychiatra przepisał mi także kwas walproinowy w dawce 500 mg na noc, bo byłem "pobudzony" i uderzałem się po rękach, co nazwał wręcz rodzajem samookaleczenia (moim zdaniem nazywanie tego "samookaleczeniem" brzmi za ostro, zbyt poważnie). Siostra wciąż dzień w dzień mnie zaczepia. Nie wiem, od ilu miesięcy to trwa, nie pamiętam, kiedy ostatnio był dzień bez trudnego zachowania siostry wobec mnie. Nie chcę przeszkadzać siostrze, ale ona zawsze zaczyna, zwracając mi uwagę.- 24 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
- Ostatni tydzień
-
O, też tak mam!
-
Dostałam na urodziny "Weźmisz czarno kure..." Pilipiuka. Ktoś? Coś? Jakieś opinie?
-
Co dziś zrobiliśmy dla swojego zdrowia
Heledore odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Więcej różnych owoców w diecie
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane