Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Nie jest to o mnie. Bliska mi osoba bierze duoksetynę. Był przeciwny lekom, anty. Nie miał depresji. Jest po boreliozie, która go ścięła z nóg. Skończył antybiotyk na boreiozę, jednak ogromne zmęczenie pozostało. Całe dnie leżał, często bez żadnego telefonu, telewizji. Każdy dźwięk, rozmowy go męczyły. Mówił, że depresji że nastrój ok. Jednak lekarka, która go leczyła pod kątem boreliozy i zespołu chronicznego zmęczenia (bo to też praawdopdobnie miał) zapisała mi duleksetynę. Niechętnie brał, pytał mnie o to, czy to uzależnia, chyba bał się skutków ubocznych. Na noc bierze trittico. Po kilku tygodniach był zachwycony, że szybko zasypia i sen jest regenerujący. Po jakichś dwóch miesiącach, może krócej, zauważyłam u niego dużo lepszy nastrój. Rozmawiało się dobrze. Często gdzieś ze mną jeździł (zakupy). Na jakieś parki, bulwary i inne sprawy raczej był niechętny. Ale raz sam chciał się przejść po rynku i wyskoczyć do kawiarni. Dużo wtedy chodziliśmy i szukaliśmy prezentu na Dzień Matki. Teraz wyprowadził się do innego miasta, bo znalazł pracę (IT- baza danych - te studia prawie skońćzył). Teraz ma ileś tam miesięcy gdzieś pracować i wtedy kończy studia. Niestety wziął urlop dziekańśki. No ale musiał, bo był wyczerpany. Nie było mowy o nauce i czymkolwiek. Dosłownie wór w łóżku. Teraz widzę, że jest inny. Może nie aż tak energiczny i silny (trenował boks i kickboxing). Ważne, że podoba się mu praca. Miasto. Jest to trochę typ introwertyczny. Uwielbiam z nim rozmawiać i się wydurniać. Tęsknię bardzo. Modlę się, żeby mu się układało tam, a niedługo pewnie go odwiedzę. trochę długga podróż 5 godzin pocciągiem, ale warto. Duloksetyna została niedawno zwiększona i wiem, że będzie dobrze. Ale czasem się martwię, że jest tam sam. Oby ten lek go podnosił na duchu i dawał siłę do pracy Na ten moment jest duża różnica, a on sam jest w szoku, że wszystko mu się podoba tam.
  3. Dzisiaj
  4. Verinia

    Cześć, tu Verinia.

    Cześć Miło, że mnie tak przyjmujesz. Okropne rzeczy wyprawiałam. Chyba cały ten chaos przeniosłam na forum. A nick Verinia - to już coś. Dobrze kojarzony. Wymyślony przeze mnie. Trochę pożyczony od mojego imienia z bierzmowania - Weronika. Wczoraj dowiedziałam się, że Madonna też wybrała na bierzmowanie Veronica. Miła niespodzianka, bo lubię ją. Weronikq była osobą, która wyszła z tłumu - tak o niej mówiła Madonna. No i jest te postcią, która pociesza. Myślę, że mam te cechy, gdy nie mam w sobie gniewu na cały świat. Panowanie nad sobą, to coś, nad czym powinam mocno popracować. Wracam jako Verinia. Chcę wnieść do forum coś pozytywnego i mam nadzieje, że tak się zadzieje. Nawet nie wiesz jak się ucieszyłam, że znowu mogę tu być, Mimo że tak uciekałam. To moebyć niezrozumiale. To byl jakis czas głebokiej niestabiności. Nie umiem ocenić jak jest teraz. Chciałabym nadrobić te tysiące postów, któ©e napisałam. Nie no, żartuję. Liczy się jakość. Choć przyznaję się i chwalę zarazem, że tamte posty byly wartościowe i długie, a nie z dupy. Jeszcze sporo przepracowania przede mną i myślę nad terapią, ale nie wiem sama... Może sama dam radę. Tyle rzeczy pokonałam, że moe i to da się wyprostować rozwijaniem się. Nie chcę tu być już czarnym charakteren. Chcę wnieść coś dobrego do naszej społeczności
  5. Verinia

    Ku lepszemu

    A dobre jest jedzenie? U mnie fajne, tylko ciągle te ziemniaki (choć bardzo dobra odmiana) i często to samo mięso, ale ogólnie to smaczne. Czasem głodna byłam przed spaniem, bo kolacja była już o 17 Czasem łaziłam po suchy chleb do kuchni jak mnie skręcało. Czasem trzeba samemu coś kupić, żeby nie głodować pod wieczór. Ale wtedy spadło 9 kg w 3 tygodnie
  6. Ale istnieje też kilka teorii, że (podobnie jak Janis Joplin jak i Hendrixa) zgładzono na zlecenie władz USA. Wg tej wersji J. Edgar Hoover i FBI mieli prowadzić tajną opreację przeciwko liderom ruchu hippisowskiego i Nowej Lewicy. Morrison --> jako ikona buntum autor tekstów antywojennych i kontrowersyjnych - miał być "niewygodny"..Teoria ta jednak traktowana jest jako jedna z jak najbardziej paranoicznych, bo Morrison nie angażował się mocno w politykę. I jest najciekawsza teoria. Jim sfingował własną śmierć ( żyje do dziś). Ostatnio nawet odświeżono tę teorię. Zwolennicy twierdzą, że Morrison od dawna żartował z pomysłu z pomysłu "zniknięcia" i ucieczki od sławy. Wskazują na: zamkniętą trumnę brak autopsji zaginiony amerykański paszport bardzo skromny pogrzeb (kilka osób). W 2025 roku reżyser i fan The Doors Jeff Finn wydał dokument "Before he End:Searching for Jim Morrison" w któ©ym twierdzi, że Morrison żyje pod przybranym nazwiskiem Frank jako łysiejący, brodaty dozorca w Syracuse w stanie Nowy Jork. Film pokazuje nawet zdjęcie "Franka" i wskazuje na podobieństwo (blizna w miescu znamienia Morrisona itp.). Teoria ta regularnie wraca co kilka lat i ma swoich zagorzałych zwolenników. Najbardziej prawdopodobne wydają się warianty z przedawkowaniem heoriny, ale nawet to pozostaje spekulacją. Raczej nigdy nie dowiemy się jak było naprawdę. Czy żyje sobie gdzieś tam, czy nie. Nadal jest dla mnie żywy. Jest na mojej ścianie i codziennie budzę się z jego siłą
  7. Wczoraj
  8. Przerobiłam większość neuroleptykóq. Na początku choroby miałam mocne urojenia. Byłam długo na hakoperidolu, to była chyba dawka 10mg. Niestety zaczęłam sporo pić i do tego brać benzo. Pewnej wizyty pryznałam się do tego i silną depresją. Moją diagnozą była wtedy schizofrenia, ale już lekarz mówił, że to jakiś schizoafekt chyba. Nie chodzę już do tego lekarza, co trafiłam na oddział trochę lżejszy, do ordynatorki, która leczy mnie już kilka dobrych lat. Ona powiedziała, że haloperidol może obniżać nastrój. Zaczęła się całkowita zmiana leków. No i... nastąpiła lżejsza psychoza, a może nie taka lekka. Leki nie działały, więc dawała inne. I wtedy byłam na kwetiapinie - malutkiej dawce najpierw. I jak wyszłam ze szpitala, nada były urojenia - trochę oszukiwałam, bo towarzystwo było dla mnie mega toksyczne. Nie dawałam sobie z nimi rady. Byłam słaba, i chorobą i własną kruchością. W domu miałam zwiększyć kwetiapinę, i zaczynało się wszystko zmieniać. Miałam wtedy abilify chyba. To nie było jeszcze zdrowie, ale był to stan znośny. Byłam też na solianie - super lek. Gdyby nie to, że okres mi zaniknął na 6 miesięcy, to pewnie nadal bym brała. Kwetiapina - według mnie, to dobry lek na poprawę nastroju. Nawet w tych większych dawkach pomaga przy depresji. Chociaż mówi się, że tak do 300mg jest działanie antydepresyjne. Wyżej ---> przeciwpsychotycznie, poniżej 200 ---> nasennie, ale chyba dużo ludzi bierze 100mg. Ja biorę 650mg, czasem 550mg, bo od kiedy waga u mnie spadła, to czuję, że ta dawka jest za mocna. Po prostu czuję to działanie. Czasem jak wezmę w krótkim czasię tę dużą dawkę to mam haj jak po dragach. Muszę odczekać godzinę leżąć, żeby wrócić do świata Niektórzy chwalą też abilify. 15mg ma działać antydeprsyjnie. Gdy tak brałam, to czułam mocne pobudzenie - no normalnie robi u mnie jakąś hipo. Także u ludzi bez takich skłonnościach, może zadzaiałać. I był taki lek ---> flupentiksol. No, złoto. Mocno poprawiał nastrój i energia do działania była.
  9. Po nazwisku nie zawsze da się poznać, że ktoś jest w małżeństwie, ale takie podkreślanie jak to chyba zwłaszcza kobiety robią MÓJ mąąąż, to już raczej nie pozostawia wątpliwości.
  10. Jak ci lekarz czy inny specjalista nie odpowiadał to mogłeś pójść do kogoś innego. To normalne, że nie każdy, każdemu pasuje.
  11. Jurecki

    Dzisiaj czuje się...

    Średnio, szumi mi bardzo w uchu.
  12. Miałem kupić przewód cyfrowy do sprzętu audio(koaksjalny) za 200 pare zł ale dałem sobie spokój bo powiedziałem sobie że nie musze go kupować, moge uzbierać więcej i kupić jeszcze lepszy. Nie musze już, teraz kupować. Także jakaś poprawa jest.
  13. W nocy z 10.06.2026 na 11.06.2026 około północy brat "kłócił się" z siostrą, wszedł do jej pokoju, doszło do pewnych rękoczynów, co chwila było zgaszane i zapalane światło. Brat stwierdził, że przez zachowanie siostry czy to, co się dzieje w jej życiu, prawie wpada w depresję (nie cytuję wprost). Dziś brat powiedział, że siostra ma "podręcznikowe objawy schizofrenii paranoidalnej" (czy użył podobnego zwrotu), nie zgodził się z moją hipotezą, że siostra ma zaburzenia ze spektrum autyzmu (o czym miałoby świadczyć np. to, że siostra mnóstwo czasu spędza w ciemnym pokoju i bardzo często mówi "cicho!", "nie kop!", czyli narzeka na dźwięki). Brat powiedział, że ma czy miał znajomego ze schizofrenią, który trafił na oddział zamknięty oraz że zachowanie siostry jest (zdecydowanie?) gorsze od zachowania czy objawów tego znajomego. Pierwszy wolny termin na NFZ dla nowego pacjenta w "naszym" mieście powiatowym jest dopiero za około pół roku (rozmawiałem telefonicznie kilka dni temu i się tego dowiedziałem).
  14. Ostatni tydzień
  15. Pozmywałam, sprzątnęłam kuchnię, sprzątnęłam łazienki, zamiotłam i wymopowałam podłogi, to wszystko opiekując się dzieckiem (mama mi pomagała ile dała radę), i jeszcze udało mi się wyskoczyć na pół godziny na nordic walking.
  16. Dalila_

    Wkurza mnie:

    Widzicie, wy z innymi diagnozami zapominacie A co dopiero osoba z adhd zapominająca własnej głowy tralala Ale to prawda że nawet ja mogę wyrobić sobie nawyk i wyrobi się. Wieczorny nawyk leków mam wyrobiony. Trzeba czasu
  17. W tych mniejszych teoretycznie działa antydepresyjnie czyli tak do 200 mg, potem przy wyższych dawkach już bardziej przeciwpsychotycznie np. na urojenia. Tak jest książkowo a każdy inaczej reaguje. Ja nie lubie tego leku ale może tobie pomoże.
  18. Aby wygasić trochę ten optymizm, radzę przeczytać cały wątek i dowiedzieć się o takich skutkach ubocznych jak parestezje. Z opisu wynika, że mogą być permanentne. Jak ktoś chcedoświadczyć czym one są to może przyjąć suplement w postaci Beta-alaniny, tam efekt jest chwilowy i niegroźny, ale zapewniam nie jest to miłe uczucie.
  19. W sumie z perspektywy czasu do niczego mi ta diagnoza nie była potrzebna. O ile to nie pomylona diagnoza, bo te testy to są cóż mega tendencyjne, pytania podobne do siebie i w ogóle xD Ale chyba nie bo jestem ksiazkowa
  20. Co o nich sądzicie, interesuje mnie Śląsk i Opolskie? Czy Jest to skuteczne w kontekście alkoholizmu ...
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×