Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Zamykaj pysk jedna z drugą. Ch*j mnie Wasze popisy na powtórzenia obchodzą.
  3. brum.brum

    Brak pracy

    Ciekawy przykład poświęcenia i pasji
  4. Dzisiaj
  5. Pomijając kwestię asertywności, bo na to dobrej rady chyba nie mam, to moim zdaniem jak się jest w poważnym związku, to związek powinien być jednak przed rodzicami, szczególnie jeśli są toksyczni. Jakbym ja się matki we wszystkim słuchał to pewnie nadal bym z nią mieszkał, rozwalając każdy związek, bo żadna dziewczyna nie byłaby dla niej dość dobra. Tylko że nie ma być dobra dla niej. Choć o obecnej usłyszałem, że „w końcu normalna dziewczyna a nie ciągle te tłuczyska jebane”, więc chyba zrobiła na niej dobre wrażenie. Ale i tak znalazłoby się coś, do czego się przyczepi, i wiele rzeczy (np. to, że nie chcemy mieć dzieci) bardzo jej nie leży. Bo ona babcią chce być. No ja rozumiem, że ona chce, ale ja nie chcę być ojcem, a moja dziewczyna nie chce być matką, i koniec. Bardzo często moja mama ma inne pomysły na różne rzeczy, niż moja dziewczyna (mówię o tematach, które są mi obojętne) – a to powinniście zrobić tak, a to srak. Stop – nasza przestrzeń, nasze życie, nasze wybory. Na przykład aranżacja ogrodu, którą zupełnie zostawiłem dziewczynie, bo ja się ani na tym nie znam, ani mnie to nie interesuje – najwyżej pomagam jak potrzeba coś zrobić (jak to mama lubi podkreślać: „za twoje pieniądze” – owszem, za moje, a nie za jej). Mama ma swoje pomysły – no i super, ale moim / naszym ogrodem (moim, bo formalnie jest mój a naszym, bo w praktyce jest mój i dziewczyny) zajmuje się dziewczyna, a nie mama, i jej to wychodzi, bo ogród jest śliczny i zadbany, więc to ona decyduje, co posadzić i gdzie. Często muszę przypominać mamie, że jest u nas na działce gościem. Mile widzianym, ale jednak gościem, więc niech się zachowuje jak gość. Usiądzie wygodnie, rozgości się, herbatkę mogę zrobić, kawkę, grilla, a decydowaniem niech się nie stresuje. Podobnie jeśli chodzi o aranżację naszego mieszkania. Mama z nami nie mieszka, więc jej uwagi na temat tego, jak powinniśmy mieszkać i żyć, spotykają się z moją granicą. To my tutaj decydujemy. Tzn. podpowiadać zawsze można, bo dobre rady są w cenie, ale podpowiadać a nie narzucać własne zdanie, bo ona wie lepiej. A ona ma niestety taką wadę, że jest bardzo władcza, jak sobie coś wymyśli to ma być tak, jak ona chce, i koniec. No i tak jest – ale jedynie w jej mieszkaniu, gdzie to my jesteśmy gośćmi (a jestem w to czasem zaangażowany, bo mieszkanie też jest na mnie, więc beze mnie niektórych rzeczy np. w spółdzielni nie zrobi). Ona ma w ogóle duży problem z tym, że dziewczyna nie pracuje i jest na moim utrzymaniu. To pytam – na moim czy na twoim? Ile ty pieniędzy do tego dokładasz? Zero. I tyle w temacie.
  6. Ja jestem w 50% mężczyzną i w 50% czymś nieokreślonym. Demiboy.
  7. Jeśli z kimś jest ciężej niż samemu to faktycznie nie ma sensu. Związki nie są po to by były droga krzyżową i pokutą za grzechy. Trudna miłość to chujowa miłość. Oczywiście nie chodzi o to, że 100% czasu to ćwierkanie i spijanie sobie z dzióbków jak ptaszki. Są problemy, są konflikty i czasem kłótnie, ale jak jest ok to nie sprawia to, że jest ci źle i gorzej niż samemu. Jeśli jest gorzej niż samemu to się nie ma co męczyć.
  8. Hej. Wmawianie sobie chorób układu mnie to już klasyka. Kilka raków, zawałów, jak ktokolwiek w pobliżu zaciągnie nosem to już wiem, że jestem przeziębiony i zaraz dopadnie mnie gorączka. A teraz od tygodnia leżę i przejmuję się co raz to nowymi rzeczami - najpierw zapaleniem wyrostka (z winy pani doktor, która tak rozpoznała grypę jelitową - po wysłaniu na sor wszystko bylo w normie), a teraz od tygodnia robię maraton czytania o tym, czy mam raka żołądka, trzustki, nerek, jelit, oczywiście według google wszystko na raz, a że jestem otyły, no to na bank, z rok życia. Psychicznie ledwo daję radę, w piątek na badania, i oby dotrwać i uniknąć pani doktor, która chyba ma jeszcze gorsze czarnowidztwo ode mnie.
  9. prawda to widać w ich duszy uśmiechu aurze
  10. Wczoraj
  11. @You know nothing, Jon Snow dla mnie mogłoby być cały czas przedwiośnie
  12. Troje moich znajomych przez uzależnienie odebrało sobie życie. Sensu życia myślę, że nie stracili bo wydawało się, że ciągle walczą mimo wielu trudności. Ale niestety będąc pod wpływem racjonalna część myślenia jest często wyłączona i tak się to czasem kończy
  13. Ni uja nie dałem rady... Jestem załamany bo nie widze wyjścia aby tego gówna się pozbyć. Musiałbym położyć się do szpitala albo na dzienny. Jedyna opcja to ta druga bo sam mieszkam w domu i mam pod opieką kota. Także tylko dzienny jest możliwy.
  14. Ostatnia sesja wyglądała jak inne. Opowiedziałam o ostatnim tygodniu. Terapeuta jak go zapytalam czy on coś mówi na ostatniej sesji szczególnego odpowiedział, że nie robi podsumowania, bo pacient sam najlepiej wie, co mu się udało osiągnąć. Na koniec powiedział "dziękuję za współpracę", ja odpowiedziałam "dziekuję" i wyszłam.
  15. Dalila_

    Samotność

    Fajna rozrywkę masz normalnie
  16. Maat

    Dzisiaj czuje się...

    Ja się dziś w nocy budziłam trzy razy. Czuję się dobrze jak na takie niespanie.
  17. O akumate też mam bardzo fajna rzecz ale wrażliwi mogą nie lubić bo się trzeba położyć na takich klujacych kolcach gumowych
  18. Ja miałam kiedyś klaustrofobię w samolocie, ale sobie przetłumaczyłam.
  19. Przyszła paczka z kablem zasilającym do mojego smartwatcha. Bo mi się rozładował, a stary kabel się zepsuł i przez kilka dni nie miałam zegarka.
  20. MicMic jeżeli czytasz to wiedz, że mamy do pogadania. Jeżeli ktoś ma kontakt do niego proszę przekazać, że czeka na niego wykład z filozofii życia By Melodiaa.
  21. Ostatni tydzień
  22. Wiem dokładnie bo właśnie to jest mój kompromis dokładnie dyszka. Przez długi czas byłem na takim okruchu 5mg ale jakoś rok temu miałem takie sytuacje w życiu że mocno dało mi popalić parę rzeczy więc musiałem jednak trochę zweryfikować i dorzucić jeszcze. Tak naprawdę 10 to jest taka początkowa dawka ale jest już skuteczna mimo wszystko. W sferze łóżkowej też w niej wszystko zaczyna odżywać. No tylko że jeśli Ty masz jeszcze nie rozpracowany jednak temat lęków i wspomagacz się benzo to nie wiem sam czy to nie będzie zbyt mało. Bo tu jednak walka jest często
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×