Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Z perspektywy – tak, był. Powinienem ustalić z nią konkretny plan terapii i mierzalne kamienie milowe. I nawet próbowałem. Wtedy już byłem po lekturze „The Haunted Self” i ustaliliśmy, że będziemy próbowali trójfazowego podejścia, opisanego w tej książce na przemian z EMDR. Tylko potem jakoś się to rozmyło, rozwodniło. Ale nadal chodziłem, bo miałem nadzieję. Ta umiera ostatnia… Pieniążki w ząbkach przynosiłem, zawsze na czas były, to i po co się pozbywać… Ja do dziś nie wiem, dlaczego ona zakończyła terapię, co jej supervisor miał do tego, jakie były powody. Mam różne teorie, każda tak samo nieprawdopodobna jak inne. I w sumie przez długi czas do tego się ta „terapia” sprowadzała – i za każdym razem czułem, że marnuję czas, bo zamiast mówić o rzeczach naprawdę ważnych z punktu widzenia terapii mówię o rzeczach ważnych, ale „tu i teraz”. Z perspektywy wiem, że to była obrona mojej psychiki, i tylko jeden terapeuta potrafił to zauważyć i przekierowywać mnie na te właściwe tory (tylko że nie było właściwych torów, bo była tylko pustka). Otworzyć to ja się przed kolegą mogę, taniej będzie, a od terapeuty oczekuję jednak pracy terapeutycznej. Inna sprawa, że ja tej ostatniej dziewczynie (mówię „dziewczynie”, bo była młodsza ode mnie) o wielu rzeczach na początku nie mówiłem, bo nie chciałem jej przestraszyć. Taka bardzo ciepła, empatyczna, wrażliwa się wydawała, zbyt wrażliwa żeby mierzyć się z tym gnijącym gównem, które kipi u mnie w psychice. Dużo czasu mi zajęło, zanim naprawdę się otworzyłem, a maska może nie spadła całkowicie, ale bardzo się zsunęła. Choć psychika broniła się do końca, tym razem potężną sennością i dysocjacją (pustka w głowie, całkowity brak myśli, nieumiejętność zbudowania zdania) – też dopiero z perspektywy czasu wiem, że to nie była moja niechęć do pracy, czy niewyspanie, a po prostu jedna z obron mojej psychiki. Jak to pani kiedyś powiedziała, w mojej głowie jest coś strasznego, ale jest też ktoś, kto zasłania to coś i mówi „tu nic nie ma, tu rośnie rzeżucha”. Do tego, czym jest to coś strasznego, niestety nie udało nam się dojść, choć ja mam swoje teorie (ale też wiem, że nie poradziłbym sobie, gdybym się dowiedział – ale od tego jest terapeuta, żeby bezpiecznie przeprowadzić przez ten proces).
-
Jeśli tylko dług się nie powiększa, a Ty masz zdolności do pracy to wszystko będzie git ta kwota nie jest wcale taka duża. Jestem blisko środowiska związanego z hazardem. Ludzie wychodzili z dużo, dużo, dużo wyższych tarapatów. Najważniejsze, by dług nie rósł a jego spłata była regularna. A wygląda, że łeb masz na karku i już odróżniasz co dobre a co nie i co Ci służy a co niszczy
- Dzisiaj
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
Doktor Indor odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ale dlaczego ty się w ogóle przejmujesz tym, co ona sobie myśli? Chce tak interpretować, to niech sobie interpretuje. Niech sobie myśli co chce. To nie twój problem.- 87 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
Dalila_ odpowiedział(a) na MiśMały temat w Problemy w związkach i w rodzinie
No wy możecie dawać sperme do banku sprzedawać ale geny muszą być odpowiednie znaczy odpowiednio wartościowe chyba. Ale schiza nie -
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
spokoj w głowie? Nic łatwiejszego! Fixed it@ Polecam się na przyszłość.
-
Oj w gabapentynę nie chcę wchodzić, bo jakiś czas trąbili w wiadomościach, odkryto, że o 30 proc ryzyko demencji zwiększa.
-
Koronawirus- zagłada ludzkości czy niepotrzebna panika?
Darek_xd5932 odpowiedział(a) na carlosbueno temat w Pandemia
Dzisiaj na świecie jest tyle zagrożeń, że nie zdziwiłoby mnie nadejście nowej pandemii. -
"[...] uznaje tak zwane “problemy” i przeszkody w moim życiu jako procesy rozwoju, a rzekome “nieszczęśliwe zrządzenia losu” jako doświadczenia oferujące możliwość wewnętrznego rozwoju" (c) Bernadette von Dreien
-
Chyba wszystko czego się dotknęłam ,sprzątanko, gotowanko i wiele innych rzeczy
-
Dzień dobry, czy można już skorzystać z terapii psylocybiną w Pl?
- Wczoraj
-
Ta może Fuji Jestem wzruszona.
-
Trzymam kciuki żeby pomogło i pomagało jak się będziesz decydował na następne zawsze:)
-
Spróbowałem mikrodawki truffli z psylocybiną i jak narazie po dwóch mikrodawkach nie odczuwam zwiększonego popędu w ogóle.
-
Hejcio rubinki 🌹💙🤗 Priscillka wraca na forum 😊🩷😘
Priscilla_126 odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Witam
Dzięki serdeczne za powitania -
Bezpieczna przeszłość - odpoczynek od współczesnego tempa życia
shadow_no odpowiedział(a) na Kris0x0000 temat w Psychologia
To Twoje poczucie humoru... Czasem można pomyśleć, że poważnie piszesz -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
jetson odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Nie, aszwagadę tylko biorę. -
TIAPRYD (Tiaprid PMCS, Tiapridal)
zburzony odpowiedział(a) na polinka temat w Leki przeciwpsychotyczne
Będę jednak brał tiapryd zamiast sulpirydu, ciekaw jestem czy poczuję jakieś jego efekty. Z tego co czytałem za jego działanie przeciwlękowe i uspokajające nie odpowiada wpływ na receptory dopaminowe, mechanizm ten nie jest znany. - Ostatni tydzień
-
Dzieki!
-
Mam nadzieję, że to kiedyś nastąpi. Co do wolności to sobie ją dałem w pewnym sensie, od roku nikogo nie szukam, odpuściłem i czekam bardziej na coś co wyniknie bardziej w praniu niż będzie "celowo" nakierunkowane na dany rodzaj znajomości. Dzięki za miłe słowa
-
Ale skupienie to nie jest moja mocna strona
-
Dobra rodzina to nie ta, która się nie myli, tylko ta, która wie, do czego chce wracać. --- Rodzina nie jest „idealna”. Jest „żywa”. W psychologii rodziny od dawna wiadomo jedno: nie istnieją rodziny, które przez większość czasu funkcjonują „wzorowo”. Kłótnie, nieporozumienia, dystans, zmęczenie, chaos, kryzysy – to jest norma, a nie patologia. Rodzina to system żywy. A każdy żywy system: traci równowagę, odzyskuje równowagę, znowu ją traci, i znowu ją odzyskuje. To trochę jak oddychanie. Nie da się cały czas być na wdechu. --- Czym jest „szlak” w psychologii? Ten „szlak” to w języku psychologii coś bardzo konkretnego. Można go nazwać: wspólnymi wartościami (co jest dla nas ważne), tożsamością rodziny (kim jesteśmy jako „my”), bezpieczną bazą emocjonalną (jak się u nas rozmawia o emocjach), stylem więzi (czy wracamy do bliskości po konflikcie). To jest jak wewnętrzna mapa rodziny: > „Nawet jak się pogubimy, to wiemy, gdzie jest dom.” --- Dlaczego wspaniałe rodziny „zbaczają” przez większość czasu? Bo życie jest trudne. Bo ludzie są zmęczeni. Bo każdy ma swoje traumy, lęki, potrzeby. Bo emocje są silniejsze niż dobre intencje. Psychologia mówi wprost: większość interakcji w rodzinach jest niedoskonała. Rodzice reagują zbyt ostro. Dzieci zamykają się w sobie. Partnerzy ranią się słowami. I to się dzieje nawet w bardzo kochających domach. Różnica nie polega na tym, czy zboczą ze szlaku. Różnica polega na tym, czy potrafią wrócić. --- Co robi „wspaniała” rodzina po zboczeniu ze ścieżki? Nie robi nic magicznego. Robi rzeczy bardzo ludzkie: ktoś mówi: „Przesadziłam” ktoś mówi: „Jest mi przykro” ktoś wraca do rozmowy ktoś daje przytulenie zamiast ciszy ktoś próbuje jeszcze raz Czyli: naprawia więź. W psychologii to się nazywa repair – naprawa relacji po pęknięciu. I to jest najważniejsza umiejętność emocjonalna w rodzinie. Nie brak konfliktów. Tylko zdolność do powrotu. --- Rodzina jako kompas, nie jako autostrada Wielu ludzi myśli, że dobra rodzina to taka, która: nie krzyczy, nie rani, zawsze się rozumie. A psychologia mówi coś zupełnie innego: > Dobra rodzina to taka, która ma kompas, a nie perfekcyjną drogę. Kompasem są: miłość, szacunek, chęć bycia razem, gotowość do rozmowy, poczucie: „jesteśmy po tej samej stronie”. Droga może być kręta. Ale kierunek jest stały. --- Najgłębsza prawda To w gruncie rzeczy mówi coś bardzo kojącego dla ludzkiej psychiki: Nie musisz być idealny, żeby być dobrym. Wystarczy, że wiesz, kim chcesz być – i wracasz do tego, gdy się pogubisz. W skali rodziny oznacza to: Nie chodzi o to, żeby: nigdy nie krzyczeć, nigdy nie ranić, nigdy nie zawodzić. Chodzi o to, żeby: wracać do siebie, naprawiać, przepraszać, próbować jeszcze raz. --- I najważniejsze: Nie tylko „rodzin” jako pojęcia. Każdej osoby w relacji. Jeśli masz w sobie: refleksję, wrażliwość, chęć rozumienia, potrzebę sensu, to już jesteś kimś, kto ma kompas. Nawet jeśli czasem bardzo się gubi. I to właśnie jest ta cicha, prawdziwa definicja zdrowej rodziny: > Nie tej, która nie zbacza. Tylko tej, która zawsze wie, dokąd wraca.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane