Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Dalila_

    Depresja objawy

    Zgadzam się. @wykończony psychicznie Związki na odległość to w ogóle są takie związki wiesz... mają sens gdy jest solidny fundament i powód jest konkretny, wtedy mają szansę przetrwać i rozlaka więzi nie zabije, np. jest rodzina i jest powód że praca musi być podjęta za granicą żeby w ogóle moc wyzywic rodzinę. Rozumiem że tak było u Ciebie. Ale to też zwykle na ten minimalny czas rodzic do domu zjeżdża choćby raz w miesiącu na 5 dni (Tak sobie strzelam), jak pół roku bez przerw lub rok nie widzisz dzieci to utrzymanie takiej więzi silnej jest bardzo trudne. Możliwe że już nie nadrobisz tych lat A dzieci kiedyś będą miały żal do Ciebie lub jakiś chłód, przygotuj się na to Jak chodzi o kredyty to zawsze jjest jakieś wyjście upadłości konsumenckie itp. A jak u Ciebie z relacją z rodzicami, z rodzeństwem? Jeśli są dobre to na pewno w sytuacji kryzysowej by pożyczyli, pomogli, każdy grosz może być ważny. Najważniejsze to popracuj nad spojrzeniem wyrozumiałym wobec siebie bo z Twojego postu ja czuje że jest Ci cholernie ciężko. Bez rodziny daleko od dzieci myślę że nieporównywalnie ciężej niż im, jak próbuje się wczuć, ale nie wiem jak faktycznie. Tak w twoim stanie bardzo wskazana myślę wizyta u psychiatry jakieś leki. Nie wiem jak to wygląda wizyty na fundusz tam gdzie jesteś... Ale leki pomagają wielu ludziom, lepiej myślą i się czują, dodadzą ci otuchy. I nie miej sobie za złe że tak wygląda sytuacja bo jednak chciałeś by było inaczej. A w małżeństwie to trzeba rozmawiać tak żeby czuć że się wie wszystko i jest się razem w czarnym czasie. Tak samo żona może tobie wybaczyć to kłamstwo i dalej będziecie walczyć, ale może i nie wybaczyć, to że się odcina jest wrogą i mówi o rozwodzie to jednak dobrze nie wróży- ale to nie tak że przez to 1 kłamstwo nagle się posypało, nie sądzę, raczej może brakowało jakiejś bliskości na takim poziomie dwóch dusz? Nie wiem
  3. Dzisiaj
  4. No mi poprawia napęd wenlafalksyna w dawce 300 mg. Ale na mnie wszystko co działa na NA poprawia napęd bo takie SSRI już nie.
  5. kiedyś streściłam badania na temat działania ziół w poporawie samopoczucia, w tym lekkiej depresji i stanów lękowych, ale tego postu nie ma, bo skasowałam konto możesz poszukać badań na ten temat, na pewno coś znajdziesz.
  6. uwżajcie, bo zaczyna się nowa era zniewolenia
  7. cóż, osoba, która tak mnie traktowała miała bardzo piękne dzieciństwo. Była wręcz wychwalana pod niebiosa z tego, co wiem.
  8. Dostałem 22 punkty na komisji. Podobno od stycznia tego roku zmieniły się zasady i miałbym szansę na więcej punktów, ale nie ma sensu podchodzić. Może bym kilka lub kilkanaście punktów więcej zdobył. Jeśli jesteś samoobsługowy lub pojedynczych rzeczach ograniczony, to nie ma szans na ten zasiłek. Ten zasiłek jest mocno pod choroby fizyczne, co mi się nie podoba.
  9. spać. cały dzień w łóżku.
  10. No i teraz i tak nie ma szans na zmianę leków, choć kwetiapina działa na pewne rzeczy, to czasem bywa uciążliwa, więc dążę do pozostania na dawce 300. 19 mam wizytę i zobaczymy, czy coś się zmieni i jaki będzie poziom litu. Jeśli lit nadal będzie niski, to decyzja o tym, co robić, będzie zależała od lekarki. Rxulti to była luźna propozycja, bo szukaliśmy kiedyś czegoś nowego, ale wtedy padło an latudę. Ale jeśli Rxulti na Was działą, to super. Też zależy od zaburzenia itp. CObenfy, ciekawe jak działa.... chciałabym mieć okazję kiedyś go wypróbować.
  11. Czy po przyjmowaniu Duloksetyny - w całym cyklu leczenia: miesiące czy lata: pojawiają się działania niepożądane w postaci wypadających włosów i codzienne wybudzenia się w godzinach 03.00-03.30 i potem niemożność zaśnięcia? Mam na myśli ciągle występujące wymienione działania niepożądane. Takie skutki zaobserwowałem u siebie podczas przyjmowania innego leku z grupy SSRI - Sertagen (Sertralina) i były one dla mnie nie do zaakceptowania. Wiem o tym, że Duloksetyna to SNRI.
  12. i chcę poczytać "erystykę -czyli sztukę prowadzenia sporów" - Artura Schopnhauera. Jest malutka. Może nauczy mnie wygrywać wszelkie bitwy na słowa xD Mam też obok książkę rozmów z psychopatami i zeszyty, coś chcę poczynić z tymi rwkwizytami.
  13. o ashwa nic pozytywnego nie slyszalam, ale może ktoś coś wie u mnie odpada, bo biorę mocne leki ale nigdy nie byłam nią zainteresowana, ale wiem, że gdzieś się u mnie wala opakowanie
  14. Hehee ja tylko raz na zamku garowałam, a tam o takie rzeczy już nie pytają bo wiedzą że to daremne
  15. Patrząc na obecną akcję z nożownikami, a jeszcze zwracając uwagę na to co się stało rok temu na kampusie UW z udziałem Mieszka Rucińskiego to jednak tak, trzeba coś z tym zrobić, ale takie akcje powinny się dziać już od kilku lat, a to, że się nie działy, to wyjątkowo chyba dlatego, że mamy szczęście jako społeczeństwo, bo w większości dostać pomoc psychiatryczną na NFZ, i to dobrą, to jak wygrać w totka. Widziałem już psychiatrów biorących po 800-1000zł którzy nawet pewnie nie wiedzą na czym polega encefalopatia lub zapalenie mózgu - a w szpitalach dostać taką diagnozę to też jest wyczyn. Frustracja wśród ludzi się wylewa i to bardzo. A jak jesteś nietypowym pacjentem to dostaniesz łatkę schizofrenika bo tak. Co do zolpidemu - przekraczałem dawki powyżej 1 tabletki reguralnie, ale od 3 tygodni nie brałem W OGÓLE zolpidemu, i żyje. Co prawda pierwsze 2-3 dni były straszne i już myślałem że pójdę na SOR, ale jednak przetrwałem. Co prawda bezsenność i niereguralne godziny spania dalej u mnie się utrzymują (zresztą ja mało śpie od conajmniej 2010 roku). W tamtym tygodniu często spałem po 4-5h na dobę, teraz śpię nieznacznie więcej. To, że dostałaś zolpidem od lekarza, to akurat masz mega farta, część receptomatów to wypisuje na zasadzie ankiety na której można ściemnić, ale w większości psychiatrzy ani nie przepisują zolpidemu ani nawet benzo, mimo że są ku temu przesłanki (np. WZLP w Olsztynie). No i oczywiście można kupić przez neta, ale to temat rzeka, nie będę poruszać tego tematu na forum bo się wkopię w regulamin. A i co do twojego uzależnienia - jak mało śpisz, i jeszcze cierpisz fizycznie, to nic dziwnego, że to brałaś. Wspominałaś że masz guza na nerce - może Cię on boleć w nocy lub uwierać i dlatego mało śpisz a wiadomo, każdy potrzebuje odpocząć. A leków na spanie w PL nie ma za dużo. Najpierw zająłbym się na twoim miejscu diagnostyką dlaczego masz problem z bezsennością niż branie tabsów - bo w moim odczuciu - niemalże KAŻDY kto cierpi na bezsenność powinien taką diagnostykę przejść. Ja osobiście nigdy nie miałem i już to samo mnie utwierdza, jak kiepsko jest z diagnostyką psychiatryczną w tym kraju.
  16. Wczoraj
  17. To jakiś czas temu można było tak z jakimś typem pić whisky przez yt. To o czym piszesz to jednak jakiś dowód na to, że szukamy drugiego człowieka i nie taka samotność fajna jak ją kreują.
  18. Najlepiej łączyć z SSRI/SNRI wtedy jest działanie uspokajające ale poprawiające psychomotoryke
  19. Zazywalem kiedyś 30 mg z wenlafalksyna 150 mg i była lepsza motywacja i poprawa warunków fizycznych na 15 mg jest dobrze ale szału nie ma.. 30 mg abilify działa silnie dopaminergiczne i potencjalizuje podstawowy lek który daje napęd i motywacje.
  20. tak, nie d się wszystkiego zmienić jeśli czegoś się nie da zmienic, to cóż -akceptacja jest chyba jedynym wyjściem, a jeśli coś da się zmienić, to próbować
  21. dobrze, że się wynoszę. mały metraż, mało sprzątania. wyłącznie moja przestrzeń i mój własny bajzel lub porządek. tego właśnie potrzebuję, a nie słuchać, że ja w ogóle nic nie robię. a co.... po każdym codzienne mycie garóœ, mycie blatów, znoszenie naszyń z każdego pokoju nie mówiąc o myciu wszystkiego. ja pierdolę i to jebane gotowanie.... ileż można robić obiad codzienny? bez przesady.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×